Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

wiersze_z_szuflady

Użytkownicy
  • Postów

    35
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wiersze_z_szuflady

  1. @.KOBIETA. Zapraszam na kontynuację, niebawem ciąg dalszy - mam nadzieję, ostatnia część :) Pozdrawiam ciepło :) @Berenika97 Czasami tak się dzieję - trzymamy się kurczowo filozofów, lecz w moment i oni potrafią odejść w zapomnienie :) Dobrej nocy! @MIROSŁAW C.@Benjamin Artur@Poet Ka Dziękuję serdecznie za odwiedziny i reakcje :)
  2. Dzień II Od rana myślę o stoikach oni mówili – panujcie nad emocjami epikurejczycy – żyjcie spokojnie uciekajcie od cierpień Przychodzisz powoli dostojnie spoglądasz z gracją nadzwyczajnie w sercu ukłucie w środku duchota Dzisiaj, jakby specjalnie oczy podkreśliłaś eyelinerem usta wydawały się pełniejsze Zamieniamy się zmianami ja od rana – wychodzę Ty do północy – zaczynasz pracę Przy drzwiach odwracam się jesteś – obserwujesz każdy krok mój pojedynczy Łapię się za głowę – od wczoraj jestem zależny od Ciebie wykonam każdy Twój nakaz i polecenie W domu zbyt spokojnie cisza powinna wyciszać i koić w ciszy myśli zapętlają się A każda próba zajęcia siebie czymkolwiek – parapetów przecieraniem odkurzaniem, myciem podłogi powrót mych myśli powoduje Za oknem widzę naszą pracę spontanicznie ubieram się pójdę tylko na kawę Nie dowierzasz po godzinach wróciłem akurat na Twoją przerwę Idziemy zapalić siadasz naprzeciwko mnie Milczysz staram się wydusić słowo zachować równowagę i fason Wymieniamy się spojrzeniami to nie konkurs – kto z nas dłużej wytrzyma bez mrugnięcia powiekami Nadal milczysz wybuchasz śmiechem zagadujesz, przełamując barierę Trzydzieści minut minęło jak palca pstryknięcie jak papierosa jednego wypalenie Ciąg dalszy nastąpi…
  3. Dzień I Miałem czystą głowę serce i umysł pojawiła się… Ona O wdzięcznej urodzie o rysach wykształconych aparatem ortodontycznym z uśmiechem wyrazistym z zalotnym spojrzeniem z włosami spiętymi w kok Charakteryzował mnie od zawsze słowotok wtem ugięły się nogi mowę odebrało skóra z bladej w krwistą czerwień przeszła Co się ze mną dzieję czyżby parę sekund wystarczyło by zadrwić z ukochanych stoików epikurejczyków mieć w poważaniu? Zapomniałem o normach obyczajach o wszystkim, co po porażkach zostało w głowie pełnej ran? Ciąg dalszy nastąpi…
  4. @Leszczym Dlatego trafia na łamy portalu, dziękuje za opinię ;) @Leszek Piotr Laskowski@Grahamoza@Posem@lb_szto@Poet Ka Dziękuję za odwiedziny, poświęcony czas i reakcje :)
  5. Spotykaliśmy się tygodniami dłonie przeplatały się jak struny usta za ustami podążały szeptem mówione obietnice arkadii Piątek po dziesiątej randka miała być udana głos ciepły przechodzi w chłód zapada wyrok Wyprowadzam się od codzienności mej szarej uciekam na odległość to bliskości negacja nie zamierzam do Ciebie wracać Pracuję od rana do wieczora na pełen etat dni wolne z rodziną spędzam nie mam czasu na uczucia Po tygodniu rozpaczy w mieście głośno się rozchodzi – ona wciąż w okolicy gdzieś się pierdoli Znalazła sobie innego fagasa fundatora sponsora kutasa po chuj jej poeta teraz ma mitomana! Wszyscy przyjaciele mówili – uważaj, ona znana z takich historii sama nie wie, czego chce od życia dziwna infantylna i dziecinna Zostałem sam na warcie życia swe rozgoryczenie zapijam w tonach łzy me wylewam Przysięgam sobie – to był ostatni raz…
  6. @sisy89 Dziękuję za opinię, miło mi to słyszeć (czytać) :) @Leo Krzyszczyk-Podlaś @wiedźma @Poet Ka @Grahamoza Dziękuję za odwiedziny i reakcje :)
  7. Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała. Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia. Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie. Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa. Przepraszasz i błagasz zapomnij o ranach krwi i bliznach. Przypomnij mi jeszcze raz co oznaczają te arabskie słowa których nigdy nie mogłam zapamiętać. Opiszmy raz jeszcze konstelacje gwiazd liście drzew i siły wiatr. Wróćmy do siebie ostatni raz.
  8. @Berenika97 Dziękuję, ten wiersz właśnie powstał z miejsca pełnego tęsknoty i pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie. @Leszek Piotr Laskowski@andrew@Poezja to życie@Poet Ka Dziękuję za odwiedziny i reakcję, pozdrawiam!
  9. Gdzie podziewasz się wśród zgiełku w zapomnieniu dawnej przyjaźni choć zdawało się prawdziwej Gdzie Ty jesteś mój przyjacielu gdy zabrali Cię stąd szybko czy uciekłeś sam w popłochu Już Cię nie ma - już nie przyjdziesz już nie odezwiesz się już ni słowa wydusisz Bo Cię nie ma – już daleko na zawsze odszedłeś – bez powrotu mój Ty kolego
  10. @Berenika97 Dziękuję za odwiedziny i za komentarz, pozdrawiam!
  11. @Leszek Piotr Laskowski@Poet Ka@Sylwester_Lasota@Posem Dziękuję za reakcje :)
  12. @Sylwester_Lasota Czuję to, dziękuję za ten utwór, pozdrawiam!
  13. I taka kolej żywota dziś jesteśmy wśród swoich jutro „swoi” obcymi się stają Ona dziś najpiękniejsza na ziemi jutro na nią rzucony zły urok On przyjacielem najlepszym dziś jutro największym wrogiem zostaje A zapach letnich kwiatów i traw przypomina o jej rozpuszczonych włosach A letniej nocy o rozmowach Przypadkowe spojrzenie powinno łagodzić obyczaje i zbliżać nas do siebie – ono bez powrotu oddala I szans już nie ma na ciało do ciała duszę do duszy w złotej godzinie dnia…
  14. @Berenika97 Dziękuję za te słowa, pozdrawiam! @hollow man Dziękuję za polecenia, pozdrawiam! @andrew Otóż to! Dziękuję za komentarz, pozdrawiam serdecznie :)
  15. @Benjamin Artur Dziękuje za reakcje, pozdrawiam serdecznie :)
  16. @Leszek Piotr Laskowski@Poet Ka Dziękuje za reakcje i pozdrawiam serdecznie :)
  17. @Leszek Piotr Laskowski@wiedźma@Poet Ka@Łukasz Wiesław Jasiński@Benjamin Artur@Grahamoza Dziękuję za reakcje, pozdrawiam!
  18. @wiedźma@viola arvensis@violetta@Poet Ka @Benjamin Artur Dziękuję za reakcje, pozdrawiam!
  19. @wiedźma@Berenika97@Poet Ka Dziękuję za reakcje, pozdrawiam!
  20. @Duch7millenium Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Czytając ten utwór, w głowie mi brzmiał „Bal w Operze” Tuwima. Bardzo mocny tekst, podoba mi się. Pozdrawiam serdecznie.
  21. Jezioro piękne głębokie domek na osób osiem świętujemy koniec matury Na ognisku płonie chleb czerwienieją kiełbasy piwo z wódeczką zimną mieszamy Pogawędki wieczorne o miłościach minionych spełnionych rozmawiamy do czwartej nad ranem Wtedy ją widzę gwiazda na niebie przypomina mi Ciebie Przez drzew gałęzie wiatr zimny przechodzi Twe słowa Koniec z nami zapomnij z losem się pojednaj Odchodzisz z papierosa gorzkim posmakiem.
  22. @Berenika97 Bardzo dziękuję za komentarz, pozdrawiam serdecznie!!
  23. @Annna2 Bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
  24. @obywatel Serdecznie dziękuję za tak cenny głos, jakim jest krytyka. Brak metaforyki i struktury, zbyt dosłowne deklaracje były zastosowane celowo - aby uwidocznić, podkreślić, że kobieta ma niewiele wspólnego z wrażliwym poetą... ale tak czytając raz jeszcze mój utwór, nie wiem, czy nie wyszła z tego antypoezja - utwór jest faktycznie bardziej publicystyczny niż poetycki. Odnośnie puenty - zgadzam się, że jest słaba :) Pozdrawiam serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...