Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

wiersze_z_szuflady

Użytkownicy
  • Postów

    28
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wiersze_z_szuflady

  1. Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała. Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia. Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie. Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa. Przepraszasz i błagasz zapomnij o ranach krwi i bliznach. Przypomnij mi jeszcze raz co oznaczają te arabskie słowa których nigdy nie mogłam zapamiętać. Opiszmy raz jeszcze konstelacje gwiazd liście drzew i siły wiatr. Wróćmy do siebie ostatni raz.
  2. @Berenika97 Dziękuję, ten wiersz właśnie powstał z miejsca pełnego tęsknoty i pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie. @Leszek Piotr Laskowski@andrew@Poezja to życie@Poet Ka Dziękuję za odwiedziny i reakcję, pozdrawiam!
  3. Gdzie podziewasz się wśród zgiełku w zapomnieniu dawnej przyjaźni choć zdawało się prawdziwej Gdzie Ty jesteś mój przyjacielu gdy zabrali Cię stąd szybko czy uciekłeś sam w popłochu Już Cię nie ma - już nie przyjdziesz już nie odezwiesz się już ni słowa wydusisz Bo Cię nie ma – już daleko na zawsze odszedłeś – bez powrotu mój Ty kolego
  4. @Berenika97 Dziękuję za odwiedziny i za komentarz, pozdrawiam!
  5. @Leszek Piotr Laskowski@Poet Ka@Sylwester_Lasota@Posem Dziękuję za reakcje :)
  6. @Sylwester_Lasota Czuję to, dziękuję za ten utwór, pozdrawiam!
  7. I taka kolej żywota dziś jesteśmy wśród swoich jutro „swoi” obcymi się stają Ona dziś najpiękniejsza na ziemi jutro na nią rzucony zły urok On przyjacielem najlepszym dziś jutro największym wrogiem zostaje A zapach letnich kwiatów i traw przypomina o jej rozpuszczonych włosach A letniej nocy o rozmowach Przypadkowe spojrzenie powinno łagodzić obyczaje i zbliżać nas do siebie – ono bez powrotu oddala I szans już nie ma na ciało do ciała duszę do duszy w złotej godzinie dnia…
  8. @Berenika97 Dziękuję za te słowa, pozdrawiam! @hollow man Dziękuję za polecenia, pozdrawiam! @andrew Otóż to! Dziękuję za komentarz, pozdrawiam serdecznie :)
  9. @Benjamin Artur Dziękuje za reakcje, pozdrawiam serdecznie :)
  10. @Leszek Piotr Laskowski@Poet Ka Dziękuje za reakcje i pozdrawiam serdecznie :)
  11. @Leszek Piotr Laskowski@wiedźma@Poet Ka@Łukasz Wiesław Jasiński@Benjamin Artur Dziękuję za reakcje, pozdrawiam!
  12. @wiedźma@viola arvensis@violetta@Poet Ka @Benjamin Artur Dziękuję za reakcje, pozdrawiam!
  13. @wiedźma@Berenika97@Poet Ka Dziękuję za reakcje, pozdrawiam!
  14. @Duch7millenium Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Czytając ten utwór, w głowie mi brzmiał „Bal w Operze” Tuwima. Bardzo mocny tekst, podoba mi się. Pozdrawiam serdecznie.
  15. Jezioro piękne głębokie domek na osób osiem świętujemy koniec matury Na ognisku płonie chleb czerwienieją kiełbasy piwo z wódeczką zimną mieszamy Pogawędki wieczorne o miłościach minionych spełnionych rozmawiamy do czwartej nad ranem Wtedy ją widzę gwiazda na niebie przypomina mi Ciebie Przez drzew gałęzie wiatr zimny przechodzi Twe słowa Koniec z nami zapomnij z losem się pojednaj Odchodzisz z papierosa gorzkim posmakiem.
  16. @Berenika97 Bardzo dziękuję za komentarz, pozdrawiam serdecznie!!
  17. @Annna2 Bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam serdecznie.
  18. @obywatel Serdecznie dziękuję za tak cenny głos, jakim jest krytyka. Brak metaforyki i struktury, zbyt dosłowne deklaracje były zastosowane celowo - aby uwidocznić, podkreślić, że kobieta ma niewiele wspólnego z wrażliwym poetą... ale tak czytając raz jeszcze mój utwór, nie wiem, czy nie wyszła z tego antypoezja - utwór jest faktycznie bardziej publicystyczny niż poetycki. Odnośnie puenty - zgadzam się, że jest słaba :) Pozdrawiam serdecznie.
  19. Wybierają chamów wulgarnych prostaków a tych, którzy myślą inaczej bez słowa żegnają Odchodzę Z dnia na dzień znikam Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo zanim poznałam me alter ego On chodzi w dresach wieczorami wódę doi do dna piję z nim do zezwierzęcenia On mnie rozumie uzależnień mi nie wmawia On nie patrzy na słowa imponuje mi jego prostota Jego rozumiem on nie ubiera słów w zbędne metafory on tworzy rap zamiast w poezji energię marnować Z resztą zawsze Ci mówiłam - bądź twardy wiersze są oznaką wrażliwości słabości Więc na mój rozum mężczyzna nie jesteś jesteś tchórzem miękkim antyfacetem Wolę się oddać oblechom zamiast znów słuchać o gwiazdach moich oczach nosie i ustach Wolę brać wszystko, co mam pod ręką pamiętaj – mogę mieć każdego nudą mieć partnera jednego Ja pragnę innych próbować! Jak możesz mi moralności wyparcie zarzucać mówić o mnie – nienormalna żyjesz w innym świecie – przecież każdy młody smakuje życia! Powinieneś jak ja, życie garściami brać a Ty wciąż czekasz na tę jedyną z którą na ślubnym staniesz kobiercu…
  20. @krissu Zderzenie romantycznej tęsknoty z codzienności marazmem. Pozdrawiam serdecznie :)
  21. @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie. Pozdrawiam serdecznie.
  22. @Leszek Piotr Laskowski Idealne ukazanie portretu psychologicznego poety. Pozdrawiam serdecznie.
  23. @Benjamin Artur Krótko, zwięźle, lecz dosadnie i w punkt. Pozdrawiam serdecznie.
  24. @Andrzej_Wojnowski Uderzyły mnie tony w Pańskim wierszu zawarte... jakbym widział w nim siebie. Pozdrawiam serdecznie.
  25. Spotkałam mężczyznę lat osiemnaście zajęty i wolny w posiadaniu samochód matura za pasem Splątany jakby słowa języka matki były dla niego obce Na zdjęciach twarzy symetria naprawdę nieprawda Przybywam na miejsce spotkania fala gorąca kołatanie serca gorączka bez chorobowego ogniska Oczy szkliste szukam swojego odbicia jakbym miała pochłonąć go na raz Na koniec przejażdżka ukradkiem w lusterku spotykają się spojrzenia Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. *** Gdyby tylko Ona naprawdę tak myślała, wierzyła w miłość od pierwszego wejrzenia...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...