Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Flegma

 

Jej piersi dżdżu łakną

uda pączkują

przedramię z pelikanem

zapoznane wachluje

gorące powietrze

to ona w szarości i cynobrze

gotuje cynaderki

 

Wielka popielnica mocno

wonieje, aromatyzuje

między nimi gra cisza 

nad rdzawą wanną

galoty niebotyczne

obok siebie ociekają

smutne w szarości

rdzawej i cynobrze

 

Jego nos zapadł się

do wargi przywiązany

powieki przytrzymuje plaster

chyba piłkę połknął

czknął zamiast rozmowy

jest ogórkiem ukiszonym

w słoju z zardzewiałym klipsem

 

Rozsadza pokrywę i denko

a za oknem skwierczą wróble

paruje na szaro i żółto

a walec drogowy prostuje

poranny niepokój, radio stare

rechocze jak nadmuchana

przez Dyzia stara ropucha

konająca pod łopianem

 

Gram tara bim rym cym cym

Opublikowano

@Poet Ka

 

Świetne zderzenie szarej, flegmatycznej rzeczywistości z barwną, językową zabawą. Ciekawie malujesz słowem ten uroczy rozkład - od gotujących się cynaderek po skwierczące wróble. Czytając o tych "niebotycznych galotach" można się tylko uśmiechnąć pod (niezapadniętym jeszcze) nosem.

"Tara bim rym cym cym" - bawiłam się przednio!

Pozdrawiam. :)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...