Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nad sadami Kazimierza

po obłokach hula strach.

Sosny kłują dziś turystów,

w maskach tracąc czas.

 

Jakże chciałoby się żyć,

gdyby nie ten lockdown.

 

Po wąwozach Kazimierza

zamaszyście hula strach.

Wybrałem się więc nad Wisłę —

ta leniwie toczy piach.

 

Jakże chciałoby się żyć,

gdyby nie ten lockdown.

 

Wieczorem, gdy gwar ucichł,

zdawało się słyszeć

ze Wzgórza Trzech Krzyży

cichy, długi śpiew.

 

To wiatr piosenkę nuci.

 

I pomyślałem znów,

jak dobrze byłoby żyć…

z dala od wszystkiego,

w Nałęczowie czekoladę pić.

 

Jakże chciałoby się żyć,

gdyby nie ten lockdown.

 

 

 

Edytowane przez Benjamin Artur (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...