Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666  wróciłam jeszcze raz do wiersza i przeczytałam komentarz nad moim. Niezły klin. Teraz mi się rozjaśniała sytuacja. Sama się wkręciłam. Kroki pojawiają się tu tylko ubocznie, jako coś co słyszymy z zewnątrz, co nie pozwala zasnąć. Podmiot liryczny odmierza czas.   Niosącym światło jest świetlik. Sama z siebie się teraz uśmiałam;)) Jak widać wiersz wywołał róże tory myśli u mnie ;))) Same słowa " cicho, cicho "  to słowa podmiotu lirycznego " mające na celu uciszenie hałasu. Za dużo analiz " tabelek" w pracy mi sformatowało myśli. Genialny  i nieoczywisty !  
    • @Gosława   Wprawdzie nie mam związków z Radomiem, ale zawsze irytowały mnie dowcipy o tym mieście. Jak pracowałam - to zawsze tłumaczyłam uczniom, skąd się one wzięły. Bo też solidaryzowałam się z mieszkańcami. 
    • @LessLove   Niezwykle poruszający wiersz. Czuć w nim ogromny ból pożegnania, ale i przepiękną miłość, która nie kończy się tutaj. Wyrazy szacunku za tak odważne i szczere podzielenie się swoimi uczuciami. 
    • @Berenika97 tak to prawda znam tą historię  Ja mieszkałam w innym rejonie Polski i nigdy nie przywiazywalam wagi do tego w jaki sposób dane miasto jest postrzegane  Jednak im jestem starsza tym silniej solidaryzuje się z miejscami które nawet przez chwilę były w moim życiu  Taka że mnie lokalna patriotka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @LessLove czyli sporo nas łączy bo i mój dziadek też zawsze miał dwa konie o które dbał bardziej niż o żonę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Z domu wyniosłam szacunek do pracy na roli  Nie wyobrażam sobie mieszkać w bloku bez kawałka pola  Też mam sąd i ogromny ogród no i cieplarnię oraz folię w której rosną pomidory  Są też kury i króliki  A to wszystko na obrzeżach sporego miasta  Człowiek wyjdzie ze wsi ale wieś z człowieka nigdy 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...