Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Za starym pubem istniał kiedyś Olimp.

 

Nie ten z marmuru i złota,

lecz z wapiennego murku, pokrzyw, błota i pustych butelek.

Zasiadali na nim bogowie zapomnianego królestwa,

którego jedynym bogactwem

była nędza,

a jedyną nieśmiertelnością — pamięć.

 

To opowieść o dziecku,

które pośród ruin codzienności odnalazło własną mitologię.

 

"Bogowie Olimpu"

 

Mój mały, chermetyczny,

dziecięcy świat,

zamknięty w

nierównoległym czworoboku,

starych, robotniczych uliczek.

Śmierdzących rdzą, ropą, benzyną, 

trującymi wyziewami z kominów,

nędzą, rozkładem

i zamokniętym tytoniem z krajanki.

Czułem się jak obcy, 

który wdarł się jakimś cudem 

do tej zapomnianej

przez Boga dzielnicy

a potem zapomniał 

w którym miejscu było przejście 

do świata na zewnątrz.

 

 

Wszystko tutaj było tymczasowe.

Domy, układy, przyjaźnie, praca 

i ten szczególny rodzaj ulicznej miłości.

Większość rzeczy była nielegalna.

Hazard, prostytucja,

handel ludźmi i bronią,

wszechobecne narkotyki 

i brudne, niedomyte, pękate butelki, 

ledwie przefiltrowanego bimbru.

Dzieci traktowano tu

jak ten bimber i butelki.

Szmuglowano je nocą po suterenach.

Przechodziły z rąk do rąk,

z pokoju do pokoju.

Między domami z dykty 

a kamienicami

o wybitych drzwiach i oknach.

Nie miały 

przypisanych mieszkań ani opiekunów.

 

 

Wychowawcą był uliczny bruk i kodeks.

Prawo pięsci.

Ten szczególny rodzaj honoru,

który dorastał w ciągłej degeneracji.

Oko za oko

byłoby okazaniem

niepotrzebnej litości i słabości.

Jeśli straciłeś oko miałeś obowiązek

poderżnąć gardło brzytwą

swemu oprawcy.

Tak zdobywano szacunek,

który był droższy od pieniędzy.

Dzieci porzucano i bito.

Kiedy i gdzie akurat popadło.

Każdego ranka

wychodziłeś z kamienicy 

z myślą,

że możesz już nie wrócić żywy.

 

 

Patrzyłem nieraz na kolonie szczurów,

biegnących przy granicy

ścieku i chodnika.

Ich nikt nie bił ani nie mordował.

Były poza marginesem 

a zarazem kastę wyżej od dzieci.

Były niezauważalne. 

Dlatego żyły prawdziwie wolne.

Postanowiłem więc pewnego dnia 

żyć niezauważalnie dla nikogo.

 

 

A potem odkryłem, 

że jest na tym świecie grupa osób, 

którą możnaby określić jako duchy.

Pojawiali się zawsze skoro świt

a znikali późnym wieczorem

lub nawet nocą.

Zawsze w grupie.

Zawsze w tym samym miejscu.

Byli głośni i awanturni 

lecz nikt nie zwracał im uwagi.

Nikt się z nimi nie witał

ani nie rozmawiał.

Każdy odwracał szybko wzrok gdy tylko wyczuł ich mętne spojrzenie.

Wielu przechodziło

na drugą stronę ulicy,

bojąc się niepotrzebnej

interakcji lub zaczepki.

 

 

Czasami myślałem, że oprócz mnie 

jest jeszcze tylko jedna osoba,

która cieszy się na ich widok

a nawet z nimi rozmawia.

Była to podstarzała właścicielka 

jednego z pubów,

którego tylny dziedziniec,

wybrali sobie

na swą siedzibę i królestwo.

Dziedziniec był ogołocony 

nawet z resztek trawy.

Rosły tam jedynie pokrzywy, 

wystające jak zielone,

strzeliste płomienie 

ze strert śmieci i odpadów.

Błoto potrafiło uwięzić po kolana

i nieraz dawało swe zimne wytchnienie

tym których zmorzył tu pijacki sen.

Lecz centrum stanowił tu 

stary, wapienny murek,

pełen otarć, uszczerbień i rys.

Miał około metra wysokości 

i ciągnął się jedynie 

dokładnie naprzeciw 

kuchennego wyjścia z pubu.

Tak by wchodzący tu, mógł poczuć się jak wchodzący do

sali tronowej emisariusz.

 

 

Naprzeciw siedzieli

na swym wapiennym tronie

królowie, herosi i bogowie,

królestwa którego

jedynym bogactwem była nędza.

Był to mityczny Olimp

na którego szczycie,

urządzali oni codzienne dionizję 

racząc się bez umiaru ambrozją

w postaci 

wina, ciemnego piwa i bimbru.

Jedynie dźwięki lutni apollińskiej 

zastępywały tu krzyki 

wszelkich przekleństw, inwektyw

i pijackiej gorączki.

Bogów nie zaczepiano ani nie szukano.

Nikt ich nie odwiedzał 

i nie pragnął wejść do Olimpu.

Nikt oprócz małego mnie.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...