Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

glosa

 

to było wtedy 

kiedy manhattan mieścił się w radio 

nadawało wysiąk światłości new 

age przechodził przez ściany 

jak rachunki a my nie mieliśmy czym

przypalić więc opalaliśmy brak 

aż do kości 

 

wypiliśmy wodę z bonga 

a głos złapał przypis do źródła ale 

nie potrafiłem odpowiedzieć ci po co 

jest jeszcze poezja 

 

aż do tej chwili w której 

zacząłeś się zastanawiać czy 

z maryjki byłaby dobra sztuka 

nago

 

 

 

 

 

Opublikowano

@aff ma rację, w wiersze 'wkładamy' bardzo dużo, opowiadamy siebie i to, co dookoła nas...

Tutaj, jest cholerne w trudy.. wczoraj.. i niepewne.. dziś.. poza tym, że stajemy się silniejsi, lżejsi o tę cząstkę,

którą z siebie wywalamy. Odważne zakończenie.

Pozdrawiam.

Opublikowano

@Czarek Płatak

 

Biorąc pod uwagę tytuł - wiersz jest jakby osobistym „komentarzem na marginesie” konkretnego wspomnienia, małą notatką do chwili z życia i młodości, wyrwaną z kontekstu.

To przypis do tamtej biedy i dziwacznych rozmów. Podmiot liryczny próbuje znaleźć źródło, wytłumaczyć sens sytuacji, w której się znalazł. Pytanie „po co jest jeszcze poezja” - w tym ujęciu jest właśnie tytułową glosą - narzędziem do tłumaczenia często absurdalnej rzeczywistości. Ten wiersz-glosa służy więc temu, by zatrzymać ten dziwny moment i pokazać, że nawet z takich trywialnych, obrazoburczych lub „upalonych” myśli rodzi się sztuka.

Bardzo mocny, plastyczny tekst.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...