Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niesamowite porównanie...

Życzyć tylko szybkiego ostygnięcia i bycia dobrym pokarmem dla siebie i innych a forma... jak to forma, do czasu nasza a potem niech służy innym gdy nam już dadzą nową, lepszą :) (Może już nie do pieczenia;))

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97

...

jak zawsze

chociaż nie 

 

najbardziej lubi

gdy ...

tak

gdy jej nie ma

gdy przychodzi

na nią pomysł

gdy nie wiadomo co ...

jaka fantazja ją zrodzi

 

nie lubi być szablonem 

czasami tylko

gdy ogarnia melancholia

cieszy ją 

gdy jest drożdżowa

z kruszonką

wspomnienia są miłe

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Dzień dobry, pani Bereniko, jeśli pani pozwoli: to opublikuję tutaj wiersza, który napisałem - kiedy miałem bezprawnie zablokowane konto od października zeszłego roku do czerwca tego roku.

 

Berenika 

 

To bogini zwycięstwa, nagością pachnąca - nike,

matka wszystkich poległych na świętym łonie ojczyzny

i jakże głęboka cisza w tej soma lilii - rike,

 

wedle mojej przepowiedni: ona nadeszła - zima,

pewnie już nie pamiętacie o tym jako dzieci obczyzny,

a ty wciąż pewnie marzysz - la prima tima,

 

powiedz mi, miła, powiedz mi - jestem jak słońce 

narodowowyzwoleńcze wśród paskudnej niemczyzny,

wschodzące...

 

Łukasz Jasiński (grudzień 2025)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

bo wiersz będzie dobry, jeśli się upiecze

kształt mieć jakiś musi - powiedzmy jak zwrotka

smakiem są składniki, jak sens znakomity

orzeszki, rodzynki też w nim można spotkać

 

są jak metafory - byle nie wiele

wszystko w dobrym guście, wszystko pierwsza klasa

konkurencja nie śpi cukierni dostatek

talerzyki, kawa - już przygotowałam

Edytowane przez Alicja_Wysocka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@obywatel

 

Bardzo dziękuję! 

Muza potrzebuje wszystkiego. Inaczej nie ma z czego piec. Ty gotujesz a ja piekę. :)))

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Jacek_Suchowicz

 

Bardzo dziękuję! 

 

Lecz nikt nie pyta o temperaturę,

Gdy wewnątrz pękam, ujawniając szew.

Dla Ciebie to tylko chrupiąca skórka,

Dla mnie - ogień, milczenie, formułka.

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@iwonaroma

 

Bardzo dziękuję! 

 

Pocieszające słowa. Jakoś lżej z nimi  czekać na ostygnięcie. :))))

Serdecznie pozdrawiam. :) 

 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

Dokładnie tak!  Pocieszające jest, że śmietnik przynajmniej nie kłamie.

(To z kryminałów :) ) 

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@andrew

 

Bardzo dziękuję! 

I właśnie dlatego drożdżowa z kruszonką jest najlepsza - nieprzewidywalna, a jednak swojska. :) 

Dziękuję za przemiły wiersz! 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję! 

A może za dużo Witkacego i jego Czystej Formy? :) 

Ale miło wiedzieć, że coś z tego wyrosło.

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@Berenika97 Ot, dramat kryje się także w piekarniku. Urocze, a poetycko "śtucne", jak mawiała moja Babcia Haluś w zachwycie.

Pozdrawiam Cię, istoto poetycka, wzniosła, któraś z piekarnika ciasto z wierszem przyniosła :-)              

Opublikowano

@Łukasz Wiesław Jasiński

 

Oczywiście panie Łukaszu jak najbardziej pozwalam. :) Tym bardziej, że ten wiersz jest bardzo intrygujący i głęboki, można go analizować na różnych płaszczyznach.  

Odczytuję go jak zmierzenie się z polskim mitem mesjanistycznym i romantycznym.

Zestawia Pan tu ze sobą sacrum (święte łono ojczyzny, bogini Nike) z profanum (nagość, zmysłowość). Tytułowa Berenika staje się figurą wolności, która przychodzi po „zimie” niewoli.

Tekst uderza emocjonalnym, proroczym tonem.

 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

 

Ukrojona strofa stygnie na talerzu,

zwykły rzemieślniczy wyrób - bez przesady.

Siadajmy do stołu, póki wszystko świeże -

może smak się obroni bez tej parady.  

 

i bez zakalca! :) 

 

Sedecznie pozdrawiam, dziękuję za piękny wiersz! 

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! 

 

Ostrze skrobie dno.

Zmiecie z blachy resztki dnia.

Już czysta forma.

 

Serdecznie pozdrawiam, :)

Opublikowano

@Gosława

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za tę  filozofię kuchenną! Stwardnieć albo spleśnieć -  brzmi jak plan B i plan C, których wolę nie realizować. Plan A, czyli nóż, boli, ale przynajmniej zostaje po tym jakiś smak. :)

Ucieszyło mnnie ostatnie zdanie. 

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

 

@LessLove

 

Bardzo dziękuję! 

 

"Śtucne" - pierwsze słowo, które trafia prosto do mojego  serca i zostaje tam na stałe. Ciasto już wystygło, wiersz jeszcze ciepły. A może to nie do końca o piekarnik chodzi? 

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@Berenika97 Pieczenie wierszyka/ lub/ formatowanie duszy.

Ale, uczciwie pierwsze moje skojarzenie jest kulinarne i nie wstydzę się, bo zjadam wszystko co widzę.

Będę odtąd z większą atencją podchodził do ciast, obiecuję :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...