Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Zielóne łónki i z ksiotków torfozia,
tak só z kalyndarzum.
Zonenblumy to pospołu zidzioli,
I chaber modrygo nie zaboczuł,
W gniozdkach ptoszki śpsiywali.,
a zajónce furajó z gajsi płachta.

Tlo grznioty z syrca nijak dolrować
i só i só jek jiyskry słónka

 

 

 

 

 

Zielone łąki z kwiatów torfowiska,
tak zgodni z kalendarzem.
Słonecznik to wszystko widział,
chaber błękitu też nie zapomniał.
Zając skacze po gęsich pierzynkach,
śnią w mgieł mory śnieżynkach.

I wciąż próbuję te sztormy w sercu zatrzymać,
są jak iskry słonecznego ciepła.

Byłam u Ciebie - słyszałaś mnie?
Tak daleko i tak blisko, 2 metry zaledwie.
Czy Tobie nie jest zimno?
A czas tak tu szybko mknie.
Tyle dróg już za mną,
i Droga przede mną.

Rozjaśnisz tą ciemną?

 

 

Człowiek ze swoją mową zrośnięty jest ciaśniej
Niż drzewo z ziemią.

(M. Jastrun)

 

(Gwarą warmińską. I przekład z dodaną strofą)

Opublikowano

@Annna2 fajnie, że ożywiasz wciąż Waszą gwarę, pewnie coraz mniej już jej na codzień. 

Mam ogromny szacunek do lokalnych zwyczajów i kultury, zawsze można sie czegoś nauczyć i dowiedzieć. 

To wielka sztuka spotkać się z człowiekiem przyjmując jego okoliczności. 

Opublikowano

@Annna2 Przyznam się bez bicia, nie jestem fanką gwary Nie przepadam też za slangami. Ale druga wersja wiersza, zwłaszcza te słoneczniki, czyta się radośnie. A ten zająć... musi być odważny. Gęsi to są terytorialne smoki, strzegące skarbu, którego nikt nie wiedział. Skakać po nich? Niesłychane. 

Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...