Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

inny tytuł i okładka,
a w zakładce —
„wszystko, co już pomyślane,
to zostało zapisane”.

jaki sens nadawać kolor morzu,
skoro samo wzięło odcień nieba?
jaki sens budować góry,
kiedy same rosną wielkie?
jaki sens w szukaniu sensu,
który wszystko zmienia?

 

pytający już zadali wszystkie,
usłyszeli wszystkie odpowiedzi,
ale świat nie stanął.

my — styrani jak papugi —
powtarzamy błędy,
tak jak lustra — wciąż, bez przerwy.

nie ma głupich, bo już każdy mądry;
są ci, którzy brakujące piszą strony,
są ci, którzy piją wprost ze studni.

diabli wzięli
kompas.

 

moja książka — bez tytułu, bez okładki —

ma zakładkę, a w niej
drobne datki z wczorajszego dnia.
jestem, byłem — a następne
porzuciłem jak otwartą stronę.

bo kto weźmie niekończącą się historię,
gdy wydaję książkę z biblioteki, która pęka w szwach

 

perspektywa

człowiek nie widzi dobrze ani w dal, ani z bliska
bez perspektyw na przyszłość z perspektywą, że jest i ma ją
mikroskop i luneta

i wie,  skąd dalsza się wzięła

Opublikowano

@obywatel

 

Bardzo ciekawy wiersz. Świetnie przedstawiłeś ten paradoks - z jednej strony poczucie, że „wszystko już pomyślane” i wtórne, a z drugiej strony ta niegasnąca ludzka potrzeba dopisywania własnych, brakujących stron.

Metafora książki bez okładki, ale z zakładką pełną „drobnych datków z wczorajszego dnia” jest fantastyczna!  Bardzo mi się podoba! :) 

Opublikowano

A bo ja wiem czy wszystko już opisano. Jak to być może skoro krajobraz drogi się zmienia, dajmy na to teraz mamy dołożoną sztuczną inteligencję... żeby było trudniej, a może łatwiej... zależy jak umysł do tego podejdzie.

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...