Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

 

tam, gdzie nikt nie ma imienia
miłość dzieje się sama

bez kierunku
bez dłoni
bez twarzy

nie ma ciebie
więc nie ma mnie

zostaje coś
co oddycha pomiędzy
i nie wie, że to oddech

sekundy nie pękają
nie mają o co się zaczepić
ślizgają  po sobie
jak szkło bez krawędzi

czas przestaje się liczyć
i nie zauważa, że znika

jest ciepło
które nie szuka źródła

pamięć dotyku
gładzi powietrze
jakby chciała ocalić cień
w miejscu
gdzie cień nie ma się gdzie położyć

przychodzenie i odchodzenie
tracą różnicę

przestrzeń zapomina kształty
jak woda
w której utonęło odbicie

i nawet "między”
rozpuszcza się w sobie

pory roku
i strony świata
tracą pion

jest tylko drżenie
które nie umie zdecydować
czy jest istnieniem
czy jego odbiciem

i wtedy - bez ostrzeżenia

coś to czuje

ale nie wiadomo
czy to ktoś
czy tylko ostatni ślad
że ktoś kiedyś był

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annna2

 

 

no tak, rozpad "ja/ty” był tu kluczowy .

 

bardziej niż alegoria chodziło mi  o stan w którym relacja przestaje mieć kontur i zostaje samo trwanie.

 

coś pomiędzy   bytem a jego echem

 

dziękuję Aniu.

 

 

Opublikowano

@Migrena Jacku,

ten Twój 'fantom' niesamowicie porusza i trafia w punkt. Czytając o tym zacieraniu się konturów relacji

i braku twarzy, od razu pomyślałam o współczesnych awatarach. Niedawno oglądałam wstrząsający film o chłopaku, który tak bezgranicznie zakochał się w cyfrowym awatarze kobiety, że kiedy zderzył się z iluzją, chciał skoczyć z dachu – na szczęście uratował go genialny lekarz.

Sieć potrafi stworzyć potężne, emocjonalne fantomy, które udają życie, choć bywają tylko drżeniem na ekranie albo... anielską iluzją.

Piękny, głęboki wiersz do wielkiego zamyślenia.

Pozdrawiam poniedziałkowo! :)

Opublikowano

@Migrena

 

"Dwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,

 

A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

 

 I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o Dziewczynie,

 

I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie...

 

 Mówili o niej: "Łka, więc jest!" - I nic innego nie mówili,

 

I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili...

 

 Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!

 

I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem?

 

 "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -

 

Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze.

 

 Ale daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił!

 

Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!

 

 Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną...

 

I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną!

 

 Lecz cienie zmarłych - Boże mój! - nie wypuściły młotów z dłoni!

 

I tylko inny płynie czas - i tylko młot inaczej dzwoni...

 

 I dzwoni w przód! I dzwoni wspak! I wzwyż za każdym grzmi nawrotem!

 

I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem?

 

 "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -

 

Tak, waląc w mur, dwunasty cień do jedenastu innych rzecze.

 

 Lecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opiera!

 

I powymarły jeszcze raz, bo nigdy dość się nie umiera...

 

I nigdy dość, i nigdy tak, jak pragnie tego ów, co kona!...

 

I znikła treść - i zginął ślad - i powieść o nich już skończona!

 

 Lecz dzielne młoty - Boże mój - mdłej nie poddały się żałobie!

 

I same przez się biły w mur, huczały śpiżem same w sobie!

 

 Huczały w mrok, huczały w blask i ociekały ludzkim potem!

 

I nie wiedziała ślepa noc, czym bywa młot, gdy nie jest młotem?

 

 "O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -

 

Tak, waląc w mur, dwunasty młot do jedenastu innych rzecze.

 

 I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!

 

Lecz poza murem - nic i nic! Ni żywej duszy, ni Dziewczyny!

 

 Niczyich oczu ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!

 

Bo to był głos i tylko - głos, i nic nie było oprócz głosu!

 

 Nic - tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!

 

Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

 

 Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów,

 

Potężne młoty legły w rząd, na znak spełnionych godnie trudów.

 

 I była zgroza nagłych cisz. I była próżnia w całym niebie!

 

A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?"

 

B.Leśmian

Opublikowano

@Poet Ka

 

Poe.

 

czytam ten głos (Twój przecież gdy mówisz Leśmianem)  jak echo po murze, ktory nie był zbudowany z kamienia, tylko z potrzeby widzenia .

 


i może dlatego zawsze zostaje tylko to, co po drugiej stronie nie zdazyło się stać trescią.

 


u Leśmiana nawet pustka ma jeszcze scenę i narrację
u mnie nie ma już ani muru, ani jego zburzenia
jest tylko to  co nie zdążyło się rozróżnić.

 


i jesli coś tu jeszcze drży  to nie dlatego, że ktoś woła
tylko dlatego, że nie ma już kto powiedzieć, że to był głos 

 


cudownie mnie zadziwia że znalazłaś tekst, który tak precyzyjnie rezonuje z "fantomem” i   dopowiada mu własną, równoległą odpowiedź.

 

intelektualnie podniecające.

 

dzięki:)

 

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Alu.

 

zgadzam się z Tobą oczywiście.

 

fantomowi drapieżnicy.

 

ludzie którzy udają innych ludzi.

 

prężą muskuły których nie mają.

 

ale jest maj.

 

trochę nie taki.

 

za bardzo nie taki.

 

ale to maj.

 

to ja dla Ciebie słoneczka majowego.......

 

i tych zapachów majowych......

 

wszystkiego dużo:)

 

 

 

@Poet Ka

 

jak najbardziej 

Opublikowano (edytowane)

@Migrena

 

1.fantom, który ma formę

 

2.fantom rozproszony, rozpuszczony, odbity

 

-w pierwszym przypadku nieistnienie materializuje się przez pragnienie

 

-w drugim fantom to rozproszenie

 

*raz w pamięci po poprzednich "wcieleniach- wersjach"

 

*dwa w wyniku braku możliwości zlokalizowania

i zwizualizowania prawdziwego obiektu 

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Poet Ka

 

 

Poe.

 

Twoje rozróżnienie dobrze dotyka dwóch kierunków w których ten fantom się rozsuwa .


ale w samym tekście nie zatrzymuje się on wystarczająco dlugo , żeby stać się ani formą, ani rozproszeniem.

 

 


raczej przechodzi między tymi stanami zanim zdążą sie nazwać


i może dlatego nie chodzi o dwa typy fantomu  tylko o brak miejsca, w którym mógłby się na chwilę zdefiniować.

 

co o tym myślisz?

 

 

 

Opublikowano

@Poet Ka

 

Poe.

 

masz rację - nazwanie zawsze jest jakimś zatrzymaniem !!!!   

 

chocby na chwilę.

 

ale chyba blizej mi do myśli że tytuł nie tyle definiuje co wskazuje kierunek patrzenia .

 

jakby podsuwał słowo, które próbuje nadążyć za czymś, co i tak wymyka sie zaraz po nazwaniu .

 

"fantom” w tym sensie bardziej otwiera niż zamyka .

 

daje punkt zaczepienia, ale nie daje miejsca    w którym to coś mogłoby się naprawde zatrzymać.

 

może więc to nie definicja, tylko ślad próby definicji  taki, ktory już w momencie wypowiedzenia zaczyna się rozchodzić.

 

 

i chyba właśnie to "rozchodzenie się” było dla mnie najwazniejsze

 

 

mam już za sobą ścianę !!!

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Na początku wyjaśniam - nie czytałam wcześniejszych komentarzy, również adautorskich, aby niczym się nie sugerować. Więc może mój komentarz będzie "oderwany" ale ja tak to czuję. 

 

Bardzo podoba mi się subtelność wiersza połączona z jego egzystencjalnym charakterem i metafizyką. Działa obrazami pełnymi ciszy i powolnego zacierania się granic.

Piękne słowa - "nie ma ciebie , więc nie ma mnie" - pokazują tak głęboką relację, że miłość istnieje jako czysta energia i nie potrzebuje działań ze strony człowieka.


Czas jest niemożliwy do uchwycenia a przestrzeń jest niemal próżnią. Urzekł mnie paradoks - "cień nie ma się gdzie położyć", bo nie ma już żadnej stałej powierzchni. :)

 

W puencie czuje się niepewność. Z jednej strony po końcu świata - zdolność do odczuwania jest nieśmiertelna, ale z drugiej - to, co czuje, to nie człowiek, a jedynie echo kogoś, kto dawno odszedł. Wyśmienity tekst!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...