Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chwała absolutna rządzi życiem moim
wędruję po śniegu mistycznym padołem
jęki przeraźliwe od rana wydaję
jakbym raz za razem pchał serce nahajem.

Myśli łomotania głowa już nie słucha
wręcz zalewa pamięć rozogniona jucha
i choć nie notuję wizji rozpalonych
strofy żarem kwitną od zewnętrznej strony.

Wrota ust ściśnięte oczy zacieśnione
ręce zaplątane chronią uszy moje
a z rany na piersiach w odwrotnym zwierciadle
czytam moje myśli wypalone zgrabnie.

Furia wściekła truje przeszywa na wylot
nie pchaj mnie do nieba to nie moja chwila
daj jeszcze pochodzić po stołecznym kole
i palcami bębnić po zimnym cokole.

Otworzę sarkofag stół pęknięty schowam
w górę w dół znów pędzi na złamanie głowa
przy wezgłowiu wiszą prorocze miraże
jakby boski legion opuścił ołtarze.

Moje słowa chłoną od odwrotnej strony
i wychodzą strofy nieucieleśnione
bo kiedy buzdygan z furii barki kłuje
Szaman mi cytuje że ja się raduję.

Obłęd już mnie skręca i wyciska troski
a on opowiada że to napój boski
słuchać już nie mogę myśli ściskam szmatą
a on podpowiada liturgiczną szatą.

A ja wciąż powtarzam jak ta kazalnica
w mojej duszy chaos walczy eremita
krzyczę o wolności gardło biedne zdzieram
Ellenai mnie ciszy bo dziś jest niedziela.

W głąb ziemi odchodzę w duszy wiersz zamykam
to mnie tylko zbawi o co nikt nie pyta
sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy
ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

@Robert Witold Gorzkowski

 

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski od tytułu ( nawiązujący do poematu J. Słowackiego-

jako odpowiedź dla A. Mickiewicza na "Księgi narodu polskiego")

 

Pesymistyczna prognoza dla nas, zarówno u Słowackiego jak i u Ciebie.

 

sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy
ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.

 

Nieuchronnie zbliżamy się do katastrofy- ta moralna(wartości) to już chyba jest.

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

bardzo mocna i  mięsista lektura.

 

uderza ta rzadka dzisiaj odwaga w operowaniu wysokim rejestrem romantycznym   bez lęku przed patosem, za to z potęznym ładunkiem somatycznym.

 

 

 

anhelli w Twoich  strofach przestaje być posągowym męczennikiem  a staje się żywym nerwem, który pulsuje pod "rozognioną juchą”.

 

genialnie rozegrałeś kontrast między dialektyką szalenstwa a surowym, niemal grobowym rytmem wiersza .

 

 czapki z głow za ten " odwrotny świat” i powrót do szamańskich źródeł poezji .

 

 

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

To gęsty, oniryczny tekst pełen nawiązań do polskiego romantyzmu.

Przejmujący jest Twój dialog z poematem Słowackiego, w którym postać Anhellego zostaje odarta z narodowej misji na rzecz osobistego cierpienia.

Czytając, czuje się chłód "mistycznego padołu" i jednoczesny żar "rozognionej juchy". Motyw sarkofagu i kura piejącego trzy razy domyka tekst - tę wizję w sposób niezwykle pesymistyczny. Czuć w tych strofach prawdziwy ciężar. Bardzo sugestywny tekst.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...