Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Nie znasz mnie takiego —
mówię basem rozchwianych przypływów,
gdzie reggae niesie po żebrach miasta
dym kadzideł i rdzę odpływów.

 

Nagle zieleń i błękit oślepły,
jakby ktoś zgasił tropiki w źrenicach,
a cisza, dotąd miękka jak len,
przebrała się w drut na granicach.

 

Zatrzymałem świat błyskiem migawki —
ostatnim jak iskra pod skórą,
nim twarze spłynęły po szybach
deszczową, rozbitą akwarelą.

 

Nie znasz mnie z nocy przesileń,
gdy księżyc smakował metalem,
a serce bujało jak łódź
przywiązana do portu niedbale.

 

I tylko wiatr z karaibskich płyt
kręcił się w pustym pokoju,
jak mnich, co modli się szeptem
nad ruiną utraconego spokoju.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...