Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz Jacku, Twój wiersz przypomniał mi o prostej prawdzie: że wierzy się w to, czego się nie widzi. Bo gdy już coś widzimy (jak tę przysłowiową ścianę za plecami), to przestajemy wierzyć, a zaczynamy wiedzieć. Czytając Ciebie, mam wrażenie, że dla Ciebie Bóg jest właśnie taką oczywistością...

 

Serdeczności :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jacku, jasne, że wierzę - czuję go. Nie muszę widzieć fachowca - wystarczy, że widzę, że to co zrobił, dobrze działa. "Jego dzieło świadczy o Nim" 

Przyciągania ziemskiego też nie widać, i jakoś nikomu zdrowemu na umyśle, nie przychodzi pomysł wychodzenia przez okna z wyższego piętra. 

Opublikowano

Oczywiście, że wiara jest darem jak wiele innych 

Wiedzieć jakim jest Bóg to chyba samemu być Bogiem, dlatego mówimy tylko o wierze, jeśli nie chcemy popełnić grzechu pychy 

Pzdr

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano (edytowane)

Dzięki kochani za wizytę ale widzę że muszę Wam odpowiedzieć. 

                          Zaczynam mieć wątpliwości; czy źle napisałem, że nie jestem zrozumiany, a może jestem zrozumiany i każde z Was "interpretuje tak jak wiersz (prawo) rozumie". Wybaczcie nie wiem.

                              Od pewnego czasu postanowiłem stać się człowiekiem niewierzącym. No bo jak mam wierzyć w Boga, skoro na każdym kroku spotykam skutki Jego działania. Nawet samo to, że piszę ten tekst, a Wy przeczytacie i zrozumiecie już świadczy o Jego istnieniu. Skoro tak, to On Jest. Spróbujcie przyjąć, że On jest z Wami i zacznijcie żyć tak, jakby był obok Was i Wam towarzyszył. Jeśli tak wypadałoby swoje życie przewartościować i zmienić. O to że jest przyjąć jako aksjomat. I tu zaczynam się burzyć, skoro On jest, to ja już nie wierzę. Mówiąc, że wierzę umniejszam Jego rolę w moim życiu. No bo to tylko wiara a nie pewnik.

                                  Tlen posłużył jako przykład (jeden z tysiąca tego co jest a nie widać) tego że przyjmujemy, że wiemy i przyjmujemy jak pewnik, że tlen jest (a jest to martwe dzieło boże). 

                                    Powtarzamy: "Panie Boże wierzę w Ciebie" zamiast podnieść ręce do góry i krzyknąć "Dziękuję Ci Panie, że jesteś zawsze przy mnie, i prowadzisz mnie do Siebie"

 

@Stukacz Tu nie ma żadnej odwagi - fakt 

 

Pozdrawiam a właściwie "Niech Bóg prowadzi"

 

 

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

 

 Wydaje mi się że podmiot liryczny nie ma problemu z wiarą , a  z samym słowem „wiara”.

W wierszu nie odchodzi od wiary , tylko krąży blisko jej środka.

 To co mówi , to raczej jak pewność niż brak – tylko nie chce nazwać tego w ten sposób.

Dla jednych wierzę , dla innych wiem.   

  

pozdr.

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

Masz rację.

Lepiej domknąć to prościej i logicznej

„Wiem” jest mocniejsze niż „wierzę” i bardziej zobowiązuje.

„Wierzę” zostawia przestrzeń na tajemnicę , zaufanie i drogę.

„Wiem” brzmi jak coś przyjętego za pewnik .

Może właśnie dlatego Twoje rozróżnienie jest ciekawe.

Bo jeśli człowiek mówi nie tylko:” wierzę , że jest Bóg”, ale „wiem, że jest Bóg” , to podnosi sobie poprzeczkę.

Wtedy nie chodzi już o samą deklarację, tylko o konsekwencje życia wobec tego, co uznaje się za prawdę.

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

 

Dziękuję.

Moim zdaniem to nie jest  „tylko semantyka”.

Czasami jedno słowo przesuwa człowieka w zupełnie inne miejsce.

„Wierzę” może jeszcze być drogą, szukaniem, zmaganiem, walką itp. …

„ Wiem” brzmi jak odpowiedzialność – i dlatego boli, bo trudniej wtedy schować się za wątpliwość.

Ja wyznaję starą zasadę:

„Hoc scio: me nihil scire.”

A z wiarą – wierzę tylko sobie .

 

Pozdrawiam

Niech moc będzie z Tobą

A życie przygodą

 

Opublikowano

Wiem, że jest Bóg, ale już wierzę w Trójcę Świętą i uznaję niedzielę dzień pierwszy albo szabat. 

Majowie wyrywali serce ofiarom, które składali też w ich wierze Bogu, więc powiedzieć, nie wierzę w Boga, to może znaczyć, że wyznajesz całkiem jakiś inny kult niż ja.

W poezji wiele można, ale skoro występujesz w roli takiej, jak często czytuję, to tylko zwracam uwagę na niebezpieczeństwo takiego wyznania, a ja nie jestem sztuczna inteligencją jak może większość na tym portalu już do nich przywykła, więc nie czytam tylko kropka w kropkę.

Dziękuję, że dostrzegasz w moim komentarzu coś co może jest ponad nami tutaj. Tak też może i być. A sama mysl w wierszu jest jasno wyrażona, ale może zwodzić 

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...