Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena

 

Przeczytałem ten wiersz z zapartym tchem - stworzyłeś tutaj niesamowicie gęsty, filmowy wręcz klimat, zderzając ze sobą dwa zupełnie obce światy, które ostatecznie się pochłaniają.

Z jednej strony jest sterylna, nieludzka przestrzeń korporacji, a z drugiej - nagła, pulsująca biologia.

Genialnym zabiegiem jest ożywienie samego biura, które staje się w wierszu milczącym podglądaczem - a bohaterowie są w jakiejś pułapce bez wyjścia.

Puenta jest świetna - "Rana bez krwi, co nie zna procedur" - niebanalne podsumowanie tego, że ludzkich, gwałtownych emocji i pragnień nie da się sformatować.

To bardzo zmysłowy i fantastyczny tekst.

Opublikowano (edytowane)

@wiedźma

 

a to nawet nie wiesz jak bardzo mi jest miło:)

 

dziękuję;)

 

 

 

 

@Lenore Grey

 

o matko:)

 

pięknie dziękuję;;)

 

bardzo serdecznie pozdrawiam ;)

 

 

 

 

@Berenika97

 

Nika.

 

bo ja nie mogę się Ciebie nachwalić za głębie i styl Twoich komentarzy:)

 

to teraz dorzucam jeszcze jeden element Twojej niezwykłości.

 

odwaga.

 

Ty jesteś odważna w komentarzach.

 

bez koniunkturalizmu i bez pruderii.

 

i za to też Cię bardzo cenię:)

 

pani Profesor:)

 

a w cywilu pani Doktor z karetki reanimacyjnej poetów;)

 

bądź szczęśliwa:)

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena Mam wrażenie, że tu nikt nie próbuje zatrzymać momentu -
jakby od początku było wiadomo, że pójdzie za daleko.

 

To wiersz o momencie, który nie pyta o zgodę, tylko bierze.
I o tym, co zostaje później - kiedy już nie da się wrócić do „przed”.
Najmocniej czuję tu nie dotyk, tylko to napięcie, które nie ma gdzie odpłynąć.

Opublikowano

@Migrena

 

zostają po tym takie wiersze

jak ślad wilgoci na blacie

który znika zanim zdążysz

sprawdzić czy to twój

"pod spodem zostanie coś otwartego"

tak,właśnie to

czytałam i wiedziałam

że to o mnie też!

 

To, co napisałeś uważam, że jest uniwersalne!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Bożena De-Tre Dzisiaj w nastroju na blusik, chociaż jazz też bardzo lubię. Chyba, że coś "zmierzłego" dla ucha sobie zapodam...Kurta Weilla może...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oglądaj, komentuj i krytykuj...zabronić Ci tego przywileju w stanie nie jestem (ale jak będziesz zbyt wredna to Cię odeślę wraz z dedykacją do jednego z moich, specjalnie stworzonych na taką właśnie okazje, dzieł absolutnych z serii "wiem lepiej" ....żebyś tylko mi się na poziom V nie załapała....straszna wulgara...uffff...) Doszedłem do wniosku, że do pracy nad dalszymi rozdziałami muszę się bardziej gruntownie przygotować. Tak więc zacznę od lektury Twoich książek...którą na początek? (tak, żeby się zachęcić, albo nie zniechęcić ) "Ludzie w biegu" czy "Na krańcach klawiatury"? Szczerze mówiąc tytuł pierwszej już mnie drażni...nie lubię pośpiechu, to raz... a dwa, do gatunku ludzkiego nabawiłem się swojego rodzaju alergii ...ale nie oceniamy książki po tytule...czy jakoś tak Zakładam, że jakieś "wystąpienia publiczne", związane chociażby z promowaniem wydanych przez Ciebie książek, już zaliczyłaś...o co Cię głównie ludzie/fani pytają? (muszę się zapytać, żeby nie dublować tematów w mojej biografii ... w sensie Twojej ) Tak to bywa, że na dnie doliny jest znacznie lepiej na samej górze...człowiek nie rzuca się w oczy,co pozwala na zachowanie własnego ja (w miarę możliwości rzecz jasna, trzeba jeszcze brać pod uwagę presje środowiska pozostałych "doliniarzy" ),  doskonale widać co się dzieje na szczycie , a i upadek mniej boli (przewalając się z doliny w dolinę jeszcze nikt chyba krzywdy sobie nie zrobił ). Dobrej nocy P.S. Bodetré i futbol.....???? ...armagedon się iści....
    • Nieruchomieją w apatycznej formie lirycznej i zastygają w obłokach niedomówień tracą powoli barwy tuląc szarość minionych snów na koniec milkną w dokolnej ciszy prosząc zegary o jeszcze jedną chwilę nasączoną szeptem niewypowiedzianych słów.   Autor fotografii: Mirela Lewandowska  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Gosława piękna, zmysłowa liryka o charakterze intymnym, traktująca o głębokim przeżyciu cielesnym i emocjonalnym. Podoba mi się motyw czereśni- ten ich soczysty smak i cudny kolor nadają  ciekawej barwy wersom. Natomist ta zieleń jest dopełnieniem całości obrazu , który tak pięknie pieści wzrokiem...
    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...