Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cienka mi pęka
nadziei żyłka
tętnicą ułudę tłoczy

 

powyżej kreska
jasna, niebieska
ostatnią ujrzę zza zboczy

 

matka nadzieja
wędrowca w kniejach
zaprowadziła na stryczek

 

za dużo wódki
jeszcze te smutki
w głowie przeskoczył pstryczek

 

prawie zbawienna
niemal jesienna
w gównie po pas sama kroczy

 

gestem niewinnym
śmiertelnie zwinnym
mogłaby zamknąć me oczy

 

z kolan powstaję
serce się kraje
było już przecież tak blisko

 

to nie zajezdnia
na trasie życia
tylko kolejne lotnisko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...