Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@wiedźma

Bardzo fajny klimat i plastyczne opisy.

 

Siedzę w starym domu przy dużym oknie, piję kawę, szczerze rozmawiam z polem, które rozumie moje bolączki i tylko wiatr czasami wtrąca swoje 2gr

A pole, jak scena w teatrze ze zmienną choreografią - najlepszy przyjaciel artystów

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam!

 

Opublikowano

Wiersz o takich zwyczajnych rzeczach a tak niezwyczajnie piękny. Pola to mój ulubiony krajobraz, może dlatego z łatwością poczułam Twój wiersz. A i siedzieć tak i patrzeć też potrafię.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam klimatycznie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za miłe słowa.  Lubię czasem posiedzieć w ciszy, przynosi mi to spokój i ładuje tzw." akumulatory ". Jeśli  poczułaś  ten wiersz to uważam, że wypiłyśmy tą kawę razem.  Uściski. 

Opublikowano

@wiedźma

 

Piękny, wyciszający obraz. Czuć w tym wierszu ten chłodny, poranny spokój i ulgę, jaką daje brak konieczności bycia "kimś" przed światem. Metafora wiatru jako starego znajomego, który nie pyta o zgodę, bardzo mi się podoba.  Świetny, klimatyczny wiersz. 

 

Nie dolewam słów.

W kubku i tak

dość już mamy spokoju.

 

Patrzę w te pęknięcia -

to przez nie wchodzi światło,

którego pole nie musi nazywać.

 

Wiatr niech rozgrzebie

resztki wczorajszych pytań.

 

Zostajemy.

Bez planu i bez masek.

To też wystarczy.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję Bereniko. "Twarze w maskach" były kontrowersyjne, zgadzam się .Tu mamy spokój, kawę, pole i wiatr. Masz rację - to też wystarczy. Wiatr rozwiał też "resztki wczorajszych pytań".

Bardzo poruszył mnie Twój komentarz. Spokojnego wieczoru:)

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Jedna z tych chwil, które rzadko łapiemy, bo kiedy trwają, to chcemy się nimi cieszyć, bez zawracania sobie głowy szukaniem długopisu i notatnika...

Dobrze, że zapisałaś, bo wyszedł z tego przyjemny wiersz.

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ~~ Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam ... brak mu szacunku ... Lat dziewiętnaście do setki winno powagą mnie zdusić - lecz czuję się młodzieńczo lekki i smak tej młodości wciąż kusi ... Tkwią we mnie góralskie geny - lecz te - z beskidzkich górali - gotuje się we mnie moc weny i wciąż pod tym piecem się pali ... Sparafrazuję tu Jerzego Stuhra - lecz nieco innym przykładem; bo kiedy już jestem góral - to muszę też dawać radę pisać do rymu co nieco ... Nie zawsze mi wychodzi - ale tu o to chodzi, że czasem człowiek musi... ...inaczej się udusi lub łepetynę rozsadzi... Więc trzeba sobie radzić!!! ... Nie można mnie zwać małolatem - a jeśli ... już w pomyślunku ktoś przypnie mi taką łatę - no, niech tam --- brak mu szacunku ... Jeśli to jednak tak wygląda ... ... nie będę udawał wielbłąda, ni rodzimego barana - to moja głowa ... pijana!!! ~~
    • @Benjamin Artur - @Berenika97 - @Posem - @Poet Ka - dzięki - 
    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...