Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

"Spotkanie dobra ze złem"

 

Raz się z dobrem złość spotkała,

od razu się wyśmiewała:

– Że dobro miękkie, że głupie,

i chce być w każdej chałupie!

 

Że królować chce miłością,

dobrocią i pokornością!

Dobro nie odpowiadało,

tylko złu się przyglądało.

 

Na to złość się ekscytuje,

złem i złością atakuje,

a dobro w bezruchu stoi

(i wprawdzie trochę się boi).

 

– Ty nie weźmiesz mnie litością!

– krzyczała złość ze wściekłością.

Wiem to ja już z doświadczenia:

że nie ma z tobą godzenia!

 

Do bitki była gotową,

ze srogą miną bojową,

a dobro się odwróciło

i w swoją stronę ruszyło.

 

Złość w momencie osłupiała,

jednocześnie zrozumiała,

w nerwach myśl jej taka przyszała –

że sama na głupią wyszła.

 

Jeśli już na swojej drodze

złość napotkasz bez przyczyny,

odwróć się na jednej nodze

– posyłając złość w maliny.

 

Leszek Piotr Laskowski. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka   Dziękuję za to gęste od znaczeń dopowiedzenie. Teraz te „pałace lata” nabrały niemal architektonicznego wymiaru - cała struktura wspomnień. Świetna jest ta anagramiczna gra (Anatol , lotana , altana). Zrozumienie, że antracyt to nie tylko kolor, ale i ciężar transcendencji, nadaje witrażom w wierszu głębokiego, duchowego blasku. Proustowski ślad w „laitue au citron” i ta powidokowa obecność Tolka (Józia) z „bezczasu” sprawiają, że cały ten literacki świat domyka się w spójną, choć niedopowiedzianą całość. To jak oglądanie starych fotografii z lat 50. pod światło - niby wszystko jasne, a jednak jest w tym jakaś tajemnica. Zostawiam te „aklamacje woalek” tam, gdzie ich miejsce - w sferze niedopowiedzeń, które smakują najlepiej. Jesteś niesamowita!
    • @Zbigniew Polit tak, ale mimo, że im się to wydaje normą, to jednak każdy człowiek, z natury, ma zdolność do empatii, czuje ból w sercu w takich sytuacjach. Jeśli nie...znaczy że ma deficyt wrażliwości...mówimy o tym samym.
    • Czesław Miłosz zmartwychwstał, aby zachwycać się twórczością Anouk Herman. a w bliższej okolicy nastąpił inny cud: obudził się Argus Panoptes, mityczny stwór o setce oczu. mrugnęło co drugie, pięćdziesiątym trzecim i jedenastym łypnął w moim kierunku. poczułem lekkie, wręcz łagodne gnijanie. spojrzeńsko wpłynęło na każdy z moich czasów, dekomponowałem się nieco w tym, co minione, w teraźniejszości, podtrupiała też przyszłość. wysnuwająca się z oczu przędza była wilgotna i owijany nią skuliłem się, zacząłem udawać sen (trzeba mieć nieliche zdolności aktorskie, by to się udało!). tak: nie zapadłem, a począłem odgrywać rolę snu. za oknem i w telewizorze przechodziły nawałnice, powstał, to z hukiem rozwiązano PolPartLit, w nowej epoce (i kolejnej, i następnej) nikt już nie myślał o reaktywacji Polskiej Partii Literatów. a ja się doskonaliłem w zgrywaniu marzenia sennego. a ja poczciwie przeistaczałem się w chmurę.
    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję i również pozdrawiam.@Poet Ka Dziękuję. Bombowo!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...