Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 @Proszalny

:)) a ja bym się nie zdziwiła, gdyby tekst o łańcuszku był autorstwa Osho. Potrafił robić sobie jaja ;) Mówił rzeczy czasem sprzeczne, bo sam podkreślał, że pewne jego wypowiedzi skierowane są do konkretnej osoby a nie do kilku osób czy ogółu. Czasem taka jedna konkretna osoba potrzebuje pewnego rodzaju wstrząsu ;)

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Proszalny 

Wprawdzie piszesz tu do Bereniki, ale się wtrącę :)

Każdy z oświeconych mistrzów mówi innym językiem. Nie każdy język trafia do każdego, i bardzo dobrze! Bo jesteśmy różni i potrzebujemy języka, który trafi do nas indywidualnie. Mówiąc kolokwialnie swój musi trafić na swego ;)

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Berenika97 zgadza się. Zresztą, Osho nie w napisał żadnej książki, był nagrywany, czasem wybiórczo i nie po kolei. Potem to spisywano. I później od wydawcy zależało co pójdzie do druku, w jakim fragmencie i w jakiej kolejności. A wiadomo, że to już nie jest czysty przekaz a ma znamiona interpretacji. Np. serie kieszonkowe Osho są właśnie takim 'bla bla' o którym pisał @Proszalny. Zlepek różnych kwestii, powycinanych i połączonych jak wydawcy się podobało.

Z książek można dużo wynieść jednak nigdy to nie jest przekaz bezpośredni. Zresztą, w sytuacji żywego kontaktu też jeden przyjmie całym sobą, a drugi zamknie uszy;) i będzie interpretował w swoim umyśle.

 

@andrew Tak. Również serdecznie pozdrawiam i miłego :)

 

 

 

Opublikowano

@iwonaroma

Dodałbym jeszcze,

trafniej byłoby

,,Codziennie krzyżuje...,,

Prócz wielkiego zła...

Jest i mniejsze, widzę to w tramwaju, sklepie, na drodze usianej butelkami, gdy jadę rowerem. 

 

@iwonaroma

Taki świat, co nie zgodne z linią władzy, zachowując się  jak mafia, jest out.

Niezależnie od geografii. 

Bywa tak w domach, relacjach damsko męskich...

 

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@andrew Zgadza się, zło też ma swoje rozmiary.

Również serdecznie pozdrawiam i miłego 

 

 

 

 

@Marek.zak1 Oczywiście, to zrozumiałe. Tylko to nie było tak, że ona sama z mężem sobie medytowała i tak naprawdę nie wiadomo co tam się działo i co zaszło. Tylko tam było mnóstwo ludzi i mnóstwo świadków więc go w końcu uniewinniono. Dla ojca pewnie byłoby lepiej gdyby ją samochód przejechał a medytacja... dla wielu już samo to słowo jest niejasne a nawet podejrzane. 

A może właśnie mniej cierpiała niż gdyby samochód zmasakrował jej ciało? Tego my postronni nie wiemy więc każdy ze swojego punktu widzenia to ocenia.

 

 

 

@wierszyki Oczywiście, oszołomów nie brakuje, trzeba być czujnym i samemu w swoim sercu oceniać co, kto i jak.

 

 

 

 

@Waldemar_Talar_Talar :) dziękuję 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...