Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

55. Niemy świat

(narrator: operator katapulty – katapeltes)

 

1.

 

Jeszcze to czuję.
Jakby noc zdążyła
zestarzeć się we mnie.

 

2.

 

Nie potrafię zasnąć.
Każdy mięsień
czeka na rozkaz.

 

3.

 

Umysł krzyczy: „Ognia!”.

Ale ręce są puste,

a świat – niemy.

 

4.

 

Zastygłe ramię.

Czeka na uścisk liny,

by poczuć, że jeszcze istnieje.

 

5.

 

Obok ktoś jęczy.
Może to tylko cień,

co zaraz zniknie?

 

6.

 

Jego ból jest za daleki.

To tylko kolejna ruina

na tej przeklętej grobli.

 

7.

 

Zostało nas trzech.
Mówimy szeptem,
jak złodzieje.

 

8.

 

Myślisz: to koniec.
A to tylko miejsce,
gdzie zaczyna się dalej.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

To bardzo poruszający fragment - jakby połączenie się człowieka z mechanizmem. Jego ciało stało się częścią oblężniczego instrumentu. Natomiast ból drugiego człowieka staje się dla niego elementem krajobrazu, „kolejną ruiną” - to obraz emocjonalnego wypalenia.

Trauma jest widoczna -  narrator jest zawieszony między życiem a byciem narzędziem śmierci.

 

Ostatnia strofa jest genialna - „koniec”, którego spodziewa się żołnierz, okazuje się tylko kolejnym etapem wegetacji lub traumy. To nie jest optymistyczne „dalej”, to raczej fatum - musisz iść dalej, nawet jeśli świat wokół ciebie już dawno zamilkł.

 

cisza po wystrzale

jest głośniejsza

niż pękające mury.


 

Opublikowano

@Proszalny Bardzo dziękuję !!!

 

Pustka nas karmi.

Wypełnimy ją gruzem,

aż stanie się lądem.

 

Pozdrawiam

@Berenika97 Bardzo dziękuję !!!

 

Machina dla katapeltesa jest jak przedłużenie ramienia. Tylko ona pozwala mu myśleć o osobie, jak o kimś więcej niż części szarej żołnierskiej masy :) 

 

Symfonia nicości.

Jedyny utwór,

który gramy bez fałszu.

 

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witam - fajnie że trafne i mądre - dziękuje -                                                                                                Pzdr. @Kwiatuszek - @Poet Ka - uśmiechem wam dziękuję - 
    • U mend, o, rum urodnemu
    • @Posem - @Konrad Koper - dzięki - 
    • RABATKA   Kilka dni temu, Nie wiedzieć czemu, Wprost mi znajoma wyznała, Że moje wiersze Są coraz gorsze, I że to wszystko jest chała.   Gdzie się nie wczyta, Tylko krytyka, Tylko by komuś dowalić. - Mógłbyś czasami Ruszyć zwojami I delikatnie pochwalić.   Jako krwiożerca, Biorę do serca, Od dzisiaj tworzę w kolorze. Teraz napiszę, Bębniąc w klawisze, Coś o kwiatuszkach (o Boże!).   ***   Przy miedzy stara Stoi kopara. I przy silniku męt dłubie. Czasem zapali, Wówczas dym wali, Zwłaszcza, gdy czuje coś w czubie.   Otóż krok dalej, W kierunku alej, Wielka, kwiecista rabatka. Co znakomicie Umila życie, Fajna dla pieszych to gratka.   Rosną obficie, Ciesząc się życiem Kwiaty, porosty i zioła. Wszystkie pod rękę, Nucą piosenkę, Śpiewają chórem dokoła:   Cynie i bratki, Wilce, bławatki, Malwy, szarłaty, stokrotki, Dalie, rumianki, Astry, kocanki, Ślazy, złocienie, pachnotki.   Maki, lewkonie, Fiołki, piwonie, Dzwonki, petunie, orliki, Chabry, titonie, Bzy, pelargonie, Floksy, nasturcje, goździki,   Ale wśród tego, Tego wszystkiego, Życie po prostu się toczy. Ktoś nie dowierza, Ile tam zwierza, Jakiż ten wiersz jest uroczy.   Pszczoły, komary, I żuczek stary, Żabki, motyli tysiące. Ćmy, nawet ważki, Kreciki, ptaszki, A wszystko to na tej łące.   Natury czary, Piękno bez miary, Niebiański świat kolorytu, Cudności wszędzie, Na pewno będzie Znajoma pełna zachwytu.   Zero krytyki, Ni polityki, Żegnam, oddalam się tyłem. Kwiatki, motyle, Śliczności tyle, Zdrówka! Ja swoje zrobiłem.   ***   Potem, niestety, Krzyknąłem „rety”! Powiem wam, jasna cholera, Że ten męt starą, Wstrętną koparą, Zjeździł rabatkę do zera …   ***   Chłopcy, dziewczęta, Wnuki, wnuczęta, Inne stworzenia nam miłe: By cię głaskali, Maltretowali, Nie rób niczego na silę!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...