Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Druga kawa byłaby błędem...

Dobrze, gdy można zakończyć fasadowe relacje, choć czasem (praca, rodzina) wcale to takie łatwe nie jest i trzeba pić drugą, trzecią, czwartą kawę... 

aż drugą strona też będzie mieć dość.

Wiersz pierwsza klasa

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Berenika97 Te głośne i pędzące miasto jest tu symbolem społeczeństwa które najbardziej ceni samorozwój i niezależność. I ma to dobre strony, tylko że ten stan już zaczął przenikać do każdej sfery życia. Ludzie są coraz bardziej zamknięci emocjonalnie…Ale może zawsze tak było. Ta nowoczesność chyba tylko to podświetliła i pozwoliła się w tym kompletnie zatracić, dostaliśmy narzędzia których brakowało, rozwiązanie… lecz w przerażającej, wbrew pozorom potęgującej poczucie wyobcowania formie, 

No… bardzo odleciałam poza tekst, ale tak mi wybrzmiał przez te wieżowce. 

:) Pozdrawiam 

Opublikowano

@bazyl_prost

 

Dziękuję za opinię. O ile brak luzu mogę zrozumiec, bo to wynika z mojej osobowości - jestem taka "sztywniara", to 

jednak nie rozumiem co dla Ciebie oznacza, że "kolory są ciężkie jak zaklinowane". Może to trafna diagnoza. :) 

Pozdrawiam. 

@Wiechu J. K.

 

Bardzo dziękuję! 

Dziękuję za ten komentarz - i za ten cytatu. Rzeczywiście, most w relacjach międzyludzkich bywa kruchy, a egoizm potrafi go podważać.  

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Nata_Kruk

Bardzo dziękuję! 

 

Cieszę się, że „stroje słowne" trafiły do Ciebie. Czasem sama nie wiem, czy dobrze ubrałam to, co chciałam powiedzieć -więc taki odzew bardzo pomaga.

 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@lavlla nisu

 

Bardzo dziękuję za te słowa. 

 

„Pustka w sercach i pustka między sercami" -  tak  pięknie ujęte.

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@iwonaroma

 

Bardzo dziękuję! 

 

„Aż druga strona też będzie mieć dość" - to smutne i prawdziwe zarazem. Czasem trzeba czekać na tę wspólną gotowość do zakończenia, a to potrafi trwać latami.

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! 

 

Wcale nie odleciałaś - wręcz przeciwnie! 

Masz absolutną rację - miasto, wieżowce, szkło - to wszystko jest symbolem tego, jak funkcjonujemy teraz.

Bardzo cenię Twoje komentarze. 

Serdecznie pozdrawiam. 

@lena2_

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję! Tak, to dokładnie to - spotkanie, gdzie wszyscy odgrywają swoje role, a prawdziwe „ja" zostało gdzieś za drzwiami.

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Jacek_Suchowicz

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)

 

Dziękuję za dowcip w podejściu. To mi uświadomiło, że ta sytuacja ma wiele twarzy. 

 

dobrze, że napisałaś „baby",
bo „dwie dusze" brzmiałoby zbyt górnolotnie
dla sytuacji, w której obie
scrollują pod stołem Instagrama :)

 

 

Choć w moim wierszu akurat chodziło o kobiety,  to ta sytuacja naprawdę może dotyczyć kogokolwiek -  dwóch facetów, przyjaciół, kolegów z pracy... Każdy umie siedzieć naprzeciw i udawać, że rozmowa ma sens.

„Wałkują wciąż pustkę" - genialne określenie, uniwersalne! 

@APM @Moondog @piąteprzezdziesiąte @Lenore Grey  

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bereniko przepraszam ale :

 - jak spotykają się dwa chłopy to obalą ćwiartkę załatwią konkretną sprawę lub wymienią poglądy

- jak spotykają się dwie "baby"  to miłe uśmiechy drobne uszczypliwości porównywania  ciuszki fryzjer makijaże - to ja akurat mam do załatwienia ważną sprawę na mieście :))

 

no cóż są sprawy których facet nie zrozumie nigdy:)))

             

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Berenika97

Wiersz mówi to, czego nie powie zdjęcie.

Zgadzam się z "Proszalnym". Kobiety są uwięzione w konwenansach makijażu i stroju. Jesteście najostrzejszymi sędziami dla siebie, a w dodatku mało sprawiedliwymi. Doceniamy w Was wszystko, ale do tego mamy mylne przeświadczenie, że chcecie być piękne tylko dla nas. Piękna sekwencja filmowa.

Edytowane przez LessLove (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@LessLove

 

Bardzo dziękuję za komentarz! 

 

„Piękna sekwencja filmowa" - podoba mi się to określenie.

Jeżeli chodzi o treść  - to myślę, że zastosowanie kwantyfikatora wielkiego jest trochę na wyrost. Często stosuję zwroty "niektórzy", "czasami" - bo wiem, że czasami człowiek się wewnętrznie buntuje, gdy wrzuca się go całego zbioru takich samych zachowań, a jest indywidualnością.  Czy wszystkie kobiety się malują? Komu chcą się podobać? i.tp.  

Opublikowano

Kwantyfikator wielki niósł "skargę" i przyniósł uroczy efekt.

Oczywiście nie jesteście takie same. Gdybyście były, nie potrafilibyśmy sobie wybrać tej jednej wyjątkowej. 

Potrzeba indywidualności jest zazwyczaj słabsza od potrzeby przynależności, identyfikacji z wzorami kulturowymi., bo to daje poczucie bezpieczeństwa, które jest cenione jeszcze wyżej. Zauważ brak kwantyfikatora wielkiego :-) 

Opublikowano

@Berenika97

 

Świetny wiersz. Znam takie spotkania dawnych , najczęściej szkolnych przyjaciół. I czasami się dowiadujesz, że owa przyjaciółka ma bogatego męża i podróżuje z nim po całym świecie , a ty masz tylko słuchać i podziwiać zdjęcia z podróży.  Jak powiedziałam, że najnudniejszą rzeczą jest oglądanie cudzych zdjęć z podróży - to się obraziła i siedziała tylko po to, aby dokończyć deser. :)   Tak to bywa.:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...