Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W wierszu świat przypomina scenę teatru. Wszystko jest na pokaz, a prawdziwe życie toczy się za kulisami.

Bycie piękną to obowiązek kobiety? Wymaga makijażu? Dla mnie i innych mężczyzn (chyba) - raczej nie.

Robicie to, by lepiej się poczuć? Tak gadam, bo preferuję styl hippie, niemalowane indianki :)

 

Usiadłem obok

Stolik w kawiarni

W wazonie kobiety kwiaty

Są piękne

Pomyślałem...

 

Później wróciłem

do domu

do żony

 

Bardzo lubię Twoje wiersze. Mają w sobie lekkość. Obrazy są pełne światła.

Opublikowano

@Berenika97

...

życie tasuje karty 

czas rozdaje 

 

a my 

my gramy 

 

rzeczywistość 

zastyga w nas 

wymyślamy inną 

na zawołanie 

 

chcemy być ...

 

boimy się smoków 

wracać 

do codzienności 

której 

nie potrafimy polubić 

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego dnia 

 

Opublikowano

O dwóch osobowościach, jedna dla spraw codziennych, druga wychodna. Te wychodne sprawy wymagają czegoś więcej na zewnątrz, chociaż są tacy, dla których kosmetyka jest kosmetycznym dodatkiem do całości, ale, może dla własnego samopoczucia dziewczyny tak robią. Może dlatego, że dość tych spraw i drobiazgów domowych chce się czegoś więcej od życia i świata. Sporo o tym w necie, też że coraz trudniej, bo znana nam checklista wielu uszkodziła niemało szarych komórek. Na szczęście nas to nie dotyczy, jak sądzę i to bardzo dobrze:). Nie zapytałem, jak mama z książka o statynach, czy nie oburzyła się na to, co się wydarzyło podczas wesela?  Swoja drogą, mówią, że znany i wybitny pianista, Artur Rubinstein, podczas własnego wesela gdzieś się zapodział z pokojówką, więc to taka muzyczna inspiracja. Czytałem jego pamiętniki i o tym nie wspomina, ale może zapomniał:). Pozdrawiam serdecznie z podobaniem dla wiersza. 

Opublikowano

A ja widzę tu moment kiedy nie ma już emocji. Może oni o tym jeszcze nie wiedzą, jeszcze próbują, bo po coś się spotkali ale ta zewnętrzna maska jest nie do przebicia, utwardzona , sztywna, na pokaz. Może w środku jeszcze się coś tli, ale żadne się do tego nie przyzna. Smutny…ale bardzo mi się podoba.

Opublikowano

@Proszalny

 

Bardzo dziękuję! 

Twój komentarz o teatralności świata - bardzo to trafne. Chodziło mi właśnie o to, że pewne spotkania to już tylko fasada, gra pozorów. A makijaż był tu symbolem - nie chodzi o samą kobiecość, ale o pancerz.

O to, że ktoś się przygotowuje do wyjścia, a nie do bycia.  Ale Twoje odczucia bardzo mi się podobają. :) 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję! 

 

"Urban poetry" - fajnie to nazwałeś. Miasto - ludzie są blisko siebie fizycznie, ale emocjonalnie w oddzielnych bunkrach.

 

Serdecznie pozdrawiam.  

 

@andrew

 

Bardzo dziękuję! 

 

Świetna ta klamra w Twoim wierszu - „chcemy być..." , a potem „boimy się smoków,  wracać do codzienności". To doskonale ukazuje ten mechanizm - że uciekamy w wyobrażenia, bo rzeczywistość (nawet ta przy kawie w kawiarni) jest za ciężka albo za pusta.  

 

Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

 

Trafiłeś idealnie z tymi „dwiema osobowościami". Chciałam uchwycić moment, kiedy ona przygotowuje się do wyjścia, ale nie fizycznie - emocjonalnie. Kiedy zakłada maskę, zanim jeszcze wstanie od stolika. I to nie jest oskarżenie - raczej smutek. 

 

Anegdota o Rubinsteinie - świetna! Nie znałam tej historii. Muzyczna inspiracja to dobre określenie. Życie bywa bardziej absurdalne niż literatura. :) 

 

A mamie trochę namieszałeś w głowie. Łyka tabletki, ufała lekarzom, a teraz ciągle się zastanawia. Musiałam przeczytać informacje o lekach i sprawdzić , gdzie je produkuje - na szczęście we Francji. A scena na weselu nie zrobiła szczególnego wrażenia - tylko stwierdziła, że Kasia nie kocha Andrzeja i dobrze, że go ukarała. :)))) 

 

Pozdrawiam. :)

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! 

 

Podoba mi się, że odebrałeś to jako „podsumowanie współczesnych relacji" - bo rzeczywiście o to mi chodziło.

Świetny tekst! 

 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@aniat.

 

Bardzo dziękuję! 

 

To bardzo czuły i przenikliwy odbiór.

Dokładnie tak! To ten moment „kiedy nie ma już emocji", ale nikt jeszcze głośno tego nie powiedział. Siedzą, bo może wypada, może nawet chcą spróbować - ale już wiedzą, że nie ma dokąd wracać. To jest właśnie ta „druga kawa", która „byłaby błędem".

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@michal_stefan  

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

Twój wiersz czytam jako bardzo przejmującą opowiesć o człowieku, który coraz bardziej istnieje na zewnątrz niż w sobie.


między istotą a fasadą.


między obecnoscią a wizerunkiem .


to, co najboleśniejsze , dzieje się tu nie w wielkim dramacie, lecz w zwyczajnoś ci,   bo właśnie ona odsłania skalę przemiany.

 

człowiek nie znika nagle.

 

najpierw tylko uczy się być tym, co da się pokazać.

 

tym, co dobrze odbija się w szybie.

 

tym, co nie pęka pod cudzym spojrzeniem.


i nagle okazuje się że prawdziwe "ja” zostaje gdzie indziej.

 

w domu.

 

pośrod drobiazgów.

 

pośród rzeczy małych, nieefektownych, ale własnych .

do świata wychodzi już nie osoba, lecz jej społecznie utwardzona wersja.


dlatego ten tekst jest dla mnie czymś więcej niż zapisem chłodu między dwojgiem ludzi.

 

bo to miniatura o współczesnym istnieniu, w którym bliskośc  coraz częściej styka się tylko z powierzchnią .

 

widzimy twarz, gest, formę, gotowość do wyjścia  ale nie docieramy do wnętrza, bo wnętrze stało się czymś ukrytym, może nawet porzuconym.


finał z biurowcami jest znakomity, bo niesie myśl niemal ontologiczną.

a mianowicie można stać naprzeciw siebie i pozostać niepoznawalnym.

 

można błyszczeć odbiciem, a zarazem nie przepuszczać niczego z własnego środka.

 

i może właśnie to jest najgłębszym smutkiem tego wiersza  że człowiek, żyjąc zbyt długo wśrod fasad, sam zaczyna mówić ich językiem.

 


piekny, gęsty filozoficznie obraz świata, w   którym forma nie tylko zasłania prawdę, ale z czasem zaczyna ją zastępować .

 

i na koniec.

 

wiersz aż się prosi o spojrzenie "przez"  gombrowicza .

 

o jego formę, która z wolna zaczyna zastępować człowieka.

 

ale to już bardziej do rozmyślań po lekturze :)

 

bo byś Nika wzięła w końcu na mnie miotłę :)

 

najlepszego:)

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Bardzo dziękuję! 

 

Wow. To jest... najgłębszy komentarz, jaki mogłam dostać. Czytam to z wrażeniem, że ktoś zrozumiałeś wiersz lepiej, niż ja sama.

„Człowiek nie znika nagle, Najpierw tylko uczy się być tym, co da się pokazać." - to zdanie powinno być epigramem do całego tomu. Trafiłeś w mechanizm - to nie jest nagła utrata siebie - to stopniowa ewakuacja. Wynoszenie tego, co prawdziwe, gdzieś do tyłu, za kulisy, aż w końcu zostaje sama elewacja.

 

Forma jako więzienie. Forma jako substytut. „Ta prawdziwa została w domu" - to niemal gombrowiczowska diagnoza.

„Można stać naprzeciw siebie i pozostać niepoznawalnym" - to jest ontologiczny rdzeń tego wiersza. Dziękuję, że to wydobyłeś.

A co do miotły - jeszcze na nikim jej nie wypróbowałam. Myślisz, że powinien być ten pierwszy raz? :)))

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję!  Zaraz jej przekażę, wiem, że będzie zachwycona. :))) 

Opublikowano

@Berenika97

 

nie wiem :)

 

ale widzę tę scenę.

 

dynamizm na maksa.

 

ulica miasta.

 

sobotnie popołudnie.

 

ja biegnę na bosaka z Gombrowiczem w dłoni a Ty z  miotłą w ręku za mną.

 

oboje niekompletni w ubiorze ale z ochrypłymi glosami i poetyckim wdziękiem:

 

- gwiazdeczko poranna !

 

- ty motylu jedwabisty.

   ja ci dam gombrowicza !!!!!

 

 

byloby pewno romantycznie :)

Opublikowano

@Migrena

 

To byłaby scena jak z absurdalnej komedii  - tytuł roboczy -  "Forma i miotła" . 

Widzę to -  Ty z Gombrowiczem, ja z miotłą, oboje krzyczący  na środku ulicy. Przechodnie myślą -  "artyści..."

A prawda jest taka, że w tej pogoni to ja bym w końcu złapała oddech, usiadła na krawężniku i powiedziała - "dobra, czytaj mi ten fragment o formie, skoro tak się starasz."

I może faktycznie byłoby romantycznie - na swój pokręcony, literacki sposób. 

 

Pozdrawiam, motylu jedwabisty. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...