Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

w kieszeni szlafroka 

odkrywam przepaść

ofiarny dym 

aromat tytoniu

krzesiwo kamień 

zapalniczkę BiC i biały szum

 

odchodzi pociąg do snu

jadą gwiazdy na gapę

trzy takty serca 

to nie tak

pompują ciepło

 

w oczach neony 

hipnagogi


bibułki 

listy od Mascotte

skręcam w bezsenność

pędzą ogary 

papierosów

na siódmym piętrze
ruch jest wstrzymany
spod semafora 

startują samoloty

tuż przed budzikiem sen

gumka do włosów żony
splecione głosy dwa


grążele 

rzęsy 

soma

 

 

Edytowane przez Proszalny (wyświetl historię edycji)
  • Proszalny zmienił(a) tytuł na Bezsenność wg BiC Metafory
Opublikowano

@LessLove 

 

Mi także się podoba. Ten wiersz przeszedł operację na otwartym sercu. Pierwotnie brzmiał tak - wklejam na pamiątkę...

 

W kieszeni szlafroka przepaść

Na dnie zakwita pole tytoniu

W płomieniu zapalniczki

Sylabizuje biały szum

 

W oddali mam pociąg do snu

Podwozi gwiazdy na gapę

Stukotem mu odpowiada

Kapiąca woda z kranu

 

Kołatanie serca pompuje ciepło

Neony filtrują hipnagogi rur

Błyskami widziadeł filmu

Skręcam w bezsenność

 

Świetliki ogarki papierosów

Na siódmym piętrze nieba

Ruch jest wstrzymywany

Semafor dla samolotu

 

Tuż przed budzikiem sen

Gumka do włosów żony

Wplecione włosy dwa

Grążele rzęsy soma

Opublikowano

W komentarzu podałeś inną wersję wiersza. Słusznie, wg mnie, zamieściłeś inną jako główną. Czasem do niektórych tematów wersja zbyt uładzona nie pasuje... I tu w tym przypadku tak jest.

Wiersz bardzo osobisty, niepowierzchowny. Przemawia 

Opublikowano

@iwonaroma

 

Pisałem ten wiersz przez ostatnie dwa dni. Nienawidzę go. Kiedy miałem tę wersję z komentarza i już miałem wklejać, pomyślałem - to nie tak. W minutę pociąłem go nożem i masz rację. Wersja ostateczna jest lepsza. Jestem z tego wiersza bardzo zadowolony. Dziękuję bardzo za wsparcie.

Opublikowano (edytowane)

@Proszalny... ten wiersz, był dobry i przed "operacją".. :)

To co wyżej, także podoba mi się, dobrze operujesz słowem, nie ma nudy i zbędnych

'dookresleń', co czasami niepotrzebnie wydłuża treść. Ta.. "soma".. jest świetna na koniec.!

Ode mnie, plus. Poza tym, czyżby to o chęci rzucenia palenia.?. wielu z tym walczy.

I wiesz.. zainspirowałeś, chyba..:))

Pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Być może był przed operacją dobry, ale tak mi zbrzydł przez dwa dni powtarzania i przerabiania, że pochlastałem go bez żalu. Iwonaroma powiedziała, że był zbyt uładzony. Miałem identyczne odczucie, bo skoro jest o bezsenności, to nie powinien mieć formy wyliczanki. Nie powinien być kolejną próbą napisania "ładnego" wiersza. Chciałem bezsenność wyrzucić z trzewi i w końcu się udało – tak myślę. Oczywiście nie cierpię na bezsenność, raczej odwrotnie.

 

Dziękuję za komentarz i miłe słowa. Starałem się nie używać wyświechtanych środków. Dlatego też wywaliłem "kapiącą wodę z kranu", bo to oklepany temat. Nauczyłem się dużo przy pisaniu tego "dzieła". Pisanie wierszy to ciężka praca.

 

Palenie rzucałem wiele razy, bo nie ma nic przyjemniejszego niż powrót do nałogu. Powodzenia! :)

Opublikowano (edytowane)

@Proszalny

 

Każdy, kto kiedykolwiek stał w nocy w oknie, walcząc z bezsennością, odnajdzie się w tych wersach. Zwykła kieszeń szlafroka, a w niej cały wszechświat bezsenności.

"Odchodzi pociąg do snu, podwozi / jadą gwiazdy na gapę" - przepiękny obraz. Ostatnia strofa pięknie wycisza i domyka całość. Rewelacyjna kompozycja. Świetny wiersz.

 

Czytam oba - oba są swietne! :) 

 

 

 

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

 

Witaj Bereniko :) Pierwotna wersja była po prostu nieskończona. Teraz to widzę. Jestem w gorącej wodzie kąpany, jak coś napiszę, to już, zaraz, chcę pokazywać to innym. Tymczasem wiersz powinien odleżeć jak wino. Na przykład ten fragment:

 

W płomieniu zapalniczki

Sylabizuje biały szum

 

O ile lepiej brzmi:

 

Biały szum zapalniczki

Sylabizuje płomień

 

Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W tekturowym świecie betonowe twarze nosząc w sobie cmentarze z własnymi krzyżami   spalają nadzieję jak papieros skracający życie pośród niewypowiedzianych słów zagubieni   nie krzyczą chociaż plastikowa dusza wrzeszczy zgniatana w automacie dni szklanych i bez kaucji    po nocach segregują się niezwracane sny człowiek musi nawet bez pieniędzy żyć   system nas zamyka w butelkach bezzwrotnych odrywając etykiety by nie znać naszej ceny wypijamy marzenia z piw bezalkoholowych tak że się upijamy tym czego nie wiemy
    • @Migrena   Ależ to jest fantastyczne!   Zero litości dla czytelnika. Ten intymny dramat rozpisany na cztery konkretne archetypy (profesor, malarz, kucharz i narrator jako „cień od oddechów”) nadaje całości świetną dynamikę, mimo że wiersz opowiada przecież o totalnym uwięzieniu i marazmie.  No i puenta - wyciszona, z wodą zabierającą słowa „szybciej niż człowiek zdąży się przyznać”, zostawiła mnie  w ciężkim osłupieniu. Niesamowity tekst! :)
    • „Karma”   Nie uczynisz niczego złego na długo, karma twoja cię zawsze dopadnie. Sumienia serca nie oszukasz własnego, karma rozlicza wszystkich przykładnie.   Większą zasługą są dobre uczynki, których nie zawsze widać wszystkie zalety. Są tacy, którzy robią sobie z niej kpinki, nim karma zrzuci im z oczu rolety.   Niektórzy znajdują drogę szczerości, inni zawzięcie trwają przy kłamstwie. Nie każdy potrafi przełamać słabości, więc wolą pozostać w obłudzie i chamstwie.   Bóg domniemany, dobroduszny i święty, mądrze układał te światy nasze. Rozumem dzieląc, rzekł: „Jam jest zajęty, rządzenie wami jest teraz wasze”.   Zostawiam wam karmę dobra i złego, która pilnować w uczynkach was będzie. Zaznasz jej szybko, robiąc coś dobrego, będziesz zło czynił, odnajdzie cię wszędzie.   Bo każdy zbiera plon własnego działania, choć czasem długo na zapłatę czeka. Karma nie krzyczy, nie szuka uznania, lecz zawsze wraca ścieżkami człowieka.   Może zwierciadłem, jest karmy odbicie,  w którym widzimy każdy nasz czyn, bo człowiek, idąc przez swoje życie, sam jest początkiem i końcem swych win.   Nie czas nas sądzi, nie niebo, nie losy, lecz prawda, którą nosimy dla siebie. Każdy dzień splata skutków własne głosy, a to, co dajesz, powraca do ciebie.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Migrena Przed pojawieniem się ukochanej osoby świat był „światłem bez pamięci”, pustką. Dopiero drugi człowiek „wypowiada nas z niczego” i uczy ciało, jak istnieć. „Czy ty wypowiadasz mnie z niczego” - kwintesencja miłości jako aktu stworzenia. Genialne! :)
    • E, Ini cyranka, jak na rycinie.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...