Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena

Myśliwi, to endemiczny gatunek człowieka. Poznałem dobrze jednego. Dobrze go opisujesz w tym wierszu, zbieracz trofeów, które nie ratują mu życia, ale dają archetypiczną satysfakcję łowcy. To pewnie wspomnienie czasu przodków, którzy narażając swoje życie zdobywali żywność dla dzieci i żony. Ale w czasach hipermarketów łowiectwo jest bluźnierstwem, manifestacją tej cechy charakteru, której jednak należy się wstydzić, a nie wieszać na ścianach.

Pozdrawiam :-)

Opublikowano

@andrew

 

bardzo dziękuję.

 

"spokojny wieczór" - zabrzmiało nadzieją.

 

przebiśniegiem i zapachem deszczu na suchej ziemi :)

 

dzięki.

 

pozdrawiam:)

 

 

 

@LessLove

 

dobrze byloby gdyby przyszedł taki dzień w ktorym ktoś im te lufy z celownikam laserowymi wsadzi do......

no mniejsza z tym.

 

dziękuję bardzo za mądre slowa.

 

dziękuję :)

 

 

 

@Alicja_Wysocka

 

Alu.

 

wstrząsajacy dla tych co wrażliwość i empatię maja w sobie na co dzień.

 

reszty, lis jeczacy z bólu po postrzale albo sarna próbujaca uciec bez tej odstrzelonej nogi, reszty to nie wzrusza.

 

ludzie oburzają się gdy ktoś rzuca kurwami ale mają w pogardzie zdychajacego w rowie, postrzelonego w wątrobę borsuka.

 

dziękuję Alu za koment.

 

dziękuję za Twoją wrażliwość.

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Ten wiersz to potężne, naturalistyczne i głęboko oskarżycielskie studium współczesnego myślistwa, ale przede wszystkim - studium ludzkiej pustki. Jakby sekcja zwłok duszy, która próbuje zapełnić swój wewnętrzny deficyt cudzym życiem. Świetnie, że punktujesz te eufemizmy, których lobby myśliwskie używa, by oswoić zabijanie - "pasja", "regulacja", "hobby".

Wiersz obdziera te słowa z ich bezpiecznej, salonowej otoczki, pokazując, że pod spodem kryje się coś fizjologicznie brudnego i moralnie wątpliwego.

Śmierć zostaje tu sprowadzona do czynności administracyjnej.


Przemoc zostaje udomowiona, podana na niedzielny obiad jako "rosół z poczucia winy". "Pokrojony tak drobno, by sumienie nie mogło się zadławić" - to genialna metafora - społeczeństwo (i rodzina) akceptuje okrucieństwo, o ile jest ono odpowiednio spreparowane, estetyczne i nie zmusza do myślenia.

 

Wiersz sugeruje, że myśliwi polują z gigantycznej słabości-martwe zwierzęta na ścianach nie są dowodem triumfu, ale świadkami wewnętrznej ciszy, której myśliwy nie potrafi znieść.

Wycinanie serc, by włożyć je pod własne koszule, to metafora desperackiej próby poczucia czegokolwiek.

Najbardziej boli ich "bezużyteczne spojrzenie sarenki", które nie zna nienawidzi. Dlaczego? Bo brak nienawiści w ofierze uniemożliwia myśliwemu poczucie się "wojownikiem". Jeśli ofiara nie walczy i nie pyta "dlaczego", myśliwy zostaje sam ze swoim bezsensownym aktem przemocy. Musi więc "nauczyć ją krwi", by stała się częścią jego brutalnego świata.

Wspaniały tekst! 

 

Jacku , dziękuję Ci za ten wiersz!

Mój dom ma okna wychodzące na las. Słyszę często myśliwych. Każda ich "impreza" jest dla mnie jak wtargnięcie do salonu w ubłoconych butach. Słyszę strzały i czuję, jak las wstrzymuje oddech.

Moja bliskość z lasem nauczyła mnie jednego - życie nie jest towarem, a śmierć nie powinna być hobby. Każdy powrót myśliwych z lasu jest dla mnie żałobą po kawałku świata, który właśnie bezpowrotnie zniknął w plastikowej reklamówce. Czuję fizyczny ból.

To nie jest nienawiść do ludzi, to rozpacz nad ich ślepotą. Nad tym, że można stać w sercu katedry, jaką jest las, i widzieć w niej tylko rzeźnię.


 

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

"las wstrzymuje oddech"

 

i

 

"Każdy powrót myśliwych z lasu jest dla mnie żałobą po kawałku świata"

 

 

Ty to napisałaś.

 

 

to są słowa człowieka pięknego.

 

człowieka o czystej duszy i czystych dłoniach.

 

taką chce Cię zapamiętać jak umrę.

 

z Twojej pysznej analizy wyciagnę wniosek.

 

człowieku, żyj sam i daj żyć innym.

 

braciom mniejszym też.

 

 

dziękuję bardzo Nika.

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

To jest wiersz bardzo mocny, bezkompromisowy i świadomie brutalny,  ale co ważniejsze, nie jest to tylko polemiczny atak, lecz przede wszystkim moralno-egzystencjalny akt oskarżenia.

Wiersz  o myśliwych i zabijaniu zwierząt jest o pustce człowieka, który próbuje poczuć życie przez zadawanie śmierci. Za maskami przemocy kryje się jego pustka.

Opublikowano

@Migrena

 

Czytam Twój wiersz jak tekst o ontologicznym głodzie. O ludziach, którzy mają w sobie tyle pustki, że muszą ją wypełniać "śmiercią na raty". To wiersz, który nie pozwala odwrócić wzroku - te atrybuty polowania (dyplomy, trofea, zdjęcia) zamieniam na dowody rzeczowe w procesie o emocjonalne bankructwo.   Dobrze, że o tym napisałeś i to tak wspaniale.

 

szklane oczy na ścianach nie mrugają

one tylko cierpliwie czekają

aż cisza myśliwego rozsadzi go od środka

@Berenika97

 

Pięknie i wzruszająco napisałaś, załzawiły mi się oczy. Pozdrawiam.

@violetta

 

Przeczytaj komentarze, może zrozumiesz.

Opublikowano

@huzarc

 

dziękuję za Twój subtelny jak zwykle komentarz.

 

 

 

 

@Christine

 

Chrissy :)

 

jak ja bardzo lubię czytać Twoje komentarze !

 

mają aromat "czystego patrzenia".

 

dziękuję Ci pięknie.

 

zawsze mnie wzruszasz :)

 

to jeszcze raz - dziękuję :)

 

 

 

Opublikowano

@Migrena Słuchaj, no naprawdę świetny wiersz. Masz niesamowite porównania. Piszesz też bardzo dużo. Dużo i świetnie, no naprawdę nie zawsze czytam, ale doceniam!! To są rewelacyjne teksty !! One są pełne w dodatku gorących emocji, nerwów, rozedrgania... Super !!

Opublikowano

@Leszczym

 

Michał.

 

Ty poeta piszesz do mnie jak do towarzysza po piórze.

 

a ja poetą nie jestem.

 

nie potrafię pisać wierszy rymowanych i takich które w samym rytmie czytania są piękne.

 

a są tutaj ludzie co robią taką poetycką magię.

 

myślę szczególnie o jednej z poetek ktora wprawia mnie w trans kiedy ją czytam.

 

a ja wszystko co piszę to taki zwykły strumień świadomości.

 

porwane wersy, z czasem przesadną metaforyką.

 

klopot mam tylko z uchwyceniem chwytliwej myśli, albo inspiracji ktora mnie wciągnie.

 

dziękuję za Twoje słowa.

 

czuję się z nimi.......fantastycznie się czuję :)

 

 

Opublikowano

@Migrena Stary, wiersz jest zajebisty.

 

Jest sobie miłość. Tak bym to ujął w nasz dzień. I są do niej dwa podejścia. Jest podejście pragmatyczne i marzycielskie. To pierwsze jest częściej wybierane, ale miewa niepokojące oblicza. To drugie jest piękniejsze, ale dużo trudniejsze do zrobienia. Są sobie poeci i poetki. Oni widzą to piękno i mają może nawet świadomość jak to powinno wyglądać. Ale nie umieją tego bardzo często wprowadzić w życie. I często bardzo nie mają jak tego zrobić. Padają w przedbiegach, a czas mija. Tęsknota ładnie im pisze i podpowiada, ale nie pomaga wcale na wprowadzanie w życie. I są sobie pragmatyczni. Nie bardzo wiedzą jak, ale sprawy umieją nakierować i wprowadzić w życie. I to oni zgarniają stawkę :))) Niemiłość taka trochę się z tego robi, ale cóż życie takie jest i bardziej takie niż w chmurach fantazji i wyobrażeń:)) Tak to widzę na ten moment :)))

@Migrena A- piszesz zajebiste wiersze - jesteś poetą :)) To już akurat oczywiste :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Tak, słońce gra tutaj pierwsze skrzypce:) @vioara stelelor przyroda rzeczywiście pełni kojącą funkcję w życiu człowieka. Zabiegani  niestety nie wszyscy to dostrzegamy...
    • @KOBIETA nie wszystko muszę :)
    • @vioara stelelor Sroka jest prawdziwa! Dzięki za wpis, fajnie, że wiersz skłania do zadawania takich fajnych pytań. Sam się napisał, więc niech się sam tłumaczy...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawe. Chciałam opisać przeżywanie każdego dziś w perspektywie przyszłości, kiedy na minione dni można już popatrzeć jako na osobiste osiągnięcie. Wyobraź sobie na przykład alkoholika wychodzącego z nałogu, który odhacza kolejne dni bez picia, a potem ogląda się za siebie i konstatuje, że wytrwał w postanowieniu na przykład już przez cały miesiąc. Ale masz rację, zwracając uwagę na to, że ten naszyjnik dni składa się ze zbieranych w całość teraźniejszości, posiadających bardzo dużą wagę :)
    • @APM Tytuł jest rzeczywiście rewelacyjny, łączący poprzez zabawę słowną dwie rzeczywistości: - metapoetycką; - świat natury.   Obie te rzeczywistości stają się w przestrzeni wiersza wzajemnymi lustrami, połączonymi jednym wspólnym mianownikiem - energią i mocą tworzenia.   Ciekawe w tym wszystkim pozostaje pytanie - czy sroka istnieje naprawdę, czy została, jak u Szymborskiej - napisana. Czy mamy tu do czynienia z równoległością światów i ich niezależnością? Czy też jeden zawiera się w drugim? Czy to obserwacja przyrody prowadzi do poszukiwania paralel i analogii, czy też to one są punktem wyjścia do stworzenia konkretnego obrazu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...