Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Za przekroczenie własnego potencjału może cię spotkać ostrze pretensji. Jest to ogólnie, co wiadomo dość powszechnie, sprawa niemiła w istocie. I niewygodna. I paprze. I gnębi nieprzeciętnie. Budzi troskę, podobnie jak niezdrowe zainteresowanie. Z drugiej jednak strony świat nagradza właściwie tylko osiągnięcia w postaci życiówek i jest tak właściwie w absolutnie każdej dyscyplinie i ma to miejsce w świecie nienasyconych oczekiwań i w zapatrzeniu na już niejeden lot na Marsa. Sprawa to niebagatelna i niełatwe to zadanie. Jeśli chcesz firmamentów musisz mój czytelniku wyjść z siebie i uczynić to powiedziałbym niebywale skutecznie, ba, lekceważąc wręcz przeróżne kategorie konsekwencji.

 

 

Warszawa – Stegny, 15.03.2026r.

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@LeszczymOdwieczny dylemat - na ile procent żyć? Ile z siebie dawać? I jak wielkie ponosić ryzyko?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

Opublikowano

@Leszczym

 

Rzecz to zaiste niebagatelna i słusznie wywołuje refleksję niemałą. Firmamenty kuszą, konsekwencje straszą - i tak kręci się ten świat nienasyconych oczekiwań. Dziękuję za tę diagnozę, napisaną z właściwą sobie lekkością.

 

A poważnie to postawiłeś bardzo trudny dylemat - między spokojem bycia sobą a ceną, jaką płaci się za przekraczanie siebie. I chyba nie ma tu dobrej odpowiedzi, tylko wybór, z którym trzeba żyć. Ale dobrze, że ktoś to tak wprost nazywa.

Opublikowano

@Berenika97 Ogólnie jest o tyle jeszcze ciekawiej, że zwłaszcza z początku nie bardzo wiesz co wybierasz :)) Wybierasz, owszem, dokonujesz wyboru, ale często nie bardzo wiesz w co się pakujesz :)) To rodzaj jest oczywistości, ale tak bywa rzeczywiście. Ja nawet nie bardzo chcę przestrzegać i nie bardzo powstrzymująco, tylko po prostu notuję jak w moim przekonaniu realia się mają :))

Opublikowano

Lepsza ględa niż mordęga :);)

 

Wiadomo, że na ogół otoczenie oczekuje Twoich wyników jednocześnie nie lubiąc, gdy ktoś nadmiernie się wychyla... To taki paradoks który warto mieć w tyle, by robić swoje 

 

 

Opublikowano

@Rafael Marius Owszem było i takie powiedzenie i miało w sobie ziarna mądrości, ale to powiedzenie z tych z kategorii powstrzymujących i niezbyt rozwojowych było :)

@iwonaroma Chyba tak, chyba trzeba robić swoje i umieć to określić co jest robieniem swojego, a co nim nie jest :) Faktycznie lepsza, przyjemniejsza ogólnie :)

@Wiechu J. K. Otóż to właśnie ://

Opublikowano

@iwonaroma Świetnie to napisałaś i się pod dym podpisuję. Nawiązując to tekstu Michała, potwierdzam Twoją mądrość, a jednocześnie nikt mi tego zgadzania się z  Tobą nie zazdrości, bo cała złość, że jesteś mądra idzie na Ciebie. Pozdrawiam.  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los podarował mi ciebie Dał szansę aby Cię kochać Czuć zapach Twoich włosòw Poznawać smak Twojego ciała Ty odwzajemniłaś miłość usmiechem Oddałaś mi  siebie Nie żadając nic wzamian Nie budowaliśmy zamkòw Nie były nam potrzebne Cały sens życia zamknął się  W dwòch słowach  We dwoje     
    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (normalnie stacjonujące w zachodniej Polsce) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Polski z więziennych murów (z więzienia w Rawiczu, gdzie wówczas więzieni byli Żołnierze Niezłomni z Armii Krajowej) na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? Odpowiedź na to jest zawarta w świetnym i arcyciekawym wywiadzie z panią dr Ewą Kurek, do którego obejrzenia gorąco zachęcam. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...