Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Idziemy przez życie z zimnym spojrzeniem,
z sercem jak kamień i twardą powieką.
Bierzemy od świata wszystko bez wahania,
a dać coś drugiemu jest dla nas daleko.

 

Patrzymy w lustra — tam jest bezpiecznie,
tam nikt nie prosi o ciepło ni pomoc.
W oczach drugiego czasem jest rozpacz,
a rozpacz cudza to dla nas kłopot.

 

Mijamy ludzi, którzy się kruszą,
jak stare mury pęknięte w ciszy.
Słyszymy krzyk, lecz udajemy głuchych,
bo cudzy ból nam spokoju nie niszczy.

 

Mówimy pięknie o sercu i dobru,
o wartościach, które podobno znamy.
Lecz gdy przychodzi chwila prawdziwa,
to oczy w bok — i dalej idziemy sami.

 

Tak budujemy nasze istnienie
z pychy, wygody i pustych słów.
Z życia, w którym najważniejsze
jest tylko „ja” pośród wszystkich „tłumów”.

 

A potem przychodzi cicha godzina,
gdy wszystko nagle traci znaczenie.
Milkną ambicje, pieniądze i racje,
a zostaje tylko nasze sumienie.

 

I wtedy prawda uderza najmocniej:

Zostanie po nas tylko to, co daliśmy innym.
A jeśli nie daliśmy nic — nie zostanie nic.

Opublikowano

Bardzo poważny temat i klimat, w którym często przebywam. Ładna delikatna forma.

Bo kiedy, jak nie teraz powinniśmy dawać z siebie i brać, to co autentyczne.

Zasada "jesteśmy tym, czym się karmimy" działa również w świecie emocji. Powinniśmy być bardziej otwarci, odważni, może zuchwali, ostentacyjni, a - jak piszesz - nie decydujemy się na to, a czas tej "bajki z naszym udziałem" w obsadzie mija bezpowrotnie. Pzdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...