"Kapuśniak i Bigos"
Bigos, smażony w patelni,
na kapuśniak patrząc, rzecze:
– Żeś pan w garnku jest wysokim,
toś wyższy, – panu nie przeczę!
Lecz miejże więcej uwagi
w trakcie swego gotowania,
by mniej chlapać trochę na mnie,
bom już jest nie do poznania.
Tak pryskasz na mnie z wysoka,
od godziny ja to znoszę.
Zachowaj trochę kultury,
ostrożniejszy bądź, cię proszę!
Kapuśniak z góry spogląda,
bulgotaniem odpowiada:
– Nie najgorzej pan wygląda,
jak na tak niskiego dziada.
Bigos się aż zagotował,
choć miał się spokojnie smażyć.
– Żeś ty pomyjo! – zawołał. –
Przestań mnie złością swą parzyć!
– Bulgotem odrzekł kapuśniak:
– Sam ty przecież się zgodziłeś –
kucharza nie powstrzymałeś,
w patelnię chętnie wskoczyłeś.
Bigos zaskwarczał smażeniem,
spod pokrywki zerknął w górę,
jak lew ze srogim spojrzeniem,
był gotów na awanturę.
Wtem kucharz przerwał ich sprzeczkę,
zmniejszył im ogień palników
i już za małą chwileczkę
ucichły złości kłótników.
Kapuśniak łyżką zamieszał,
liznął bigosu smacznego,
dwa dania różne zgotował,
z warzywa tego samego.
Najczęściej chętnie się kłócą,
i w swej pysze są uparci,
gradem się wyzwisk obrzucą
– ci, którzy siebie są warci.
Leszek Piotr Laskowski
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się