Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kolejny wieczór przybity do ściany
uśmiechy martwe bądź umierające
zimowy monsun trzaskający drzwiami
porywa strzępki nadziei tonącej

 

więc słodko-kwaśne wypełzają słowa
z ust zaciśniętych, prawdą umęczonych
nie usiądziemy już przy naszych stołach
z pakietem wspomnień dawno podzielonych


nocą pragnienia otulamy w pościel
łzami piszemy partytury senne
może zapomnisz o brooklińskim moście gdy się obudzisz a ja wciąż tu będę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Niby mamy tutaj to, co w tylu rozmaitych wierszach pojawia się wielokrotnie - dojmującą tęsknotę za utraconą bliskością - ale napisaną tak, że trafia głębiej, niż można by się spodziewać.

Obrazy, pomimo pewnej dawki sentymentalizmu - sugestywne, miękko wchodzące w wyobraźnię.

Opublikowano

@A.Between

Przypomnijmy zatem:

 

 

Edward Stachura

Nie brookliński most

 

Rozdzierający jak tygrysa pazur
Antylopy plecy jest smutek człowieczy.
Nie brookliński most, ale przemienić
W jasny, nowy dzień
Najsmutniejszą noc
To jest dopiero coś.

Przerażający jak ozdoba świata
Co w malignie bredzi jest obłęd człowieczy
Nie brookliński most, lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los
To jest dopiero coś.

Będziemy smucić się starannie,
Będziemy szaleć nienagannie,
Będziemy naprzód niesłychanie
Ku polanie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor No to może jeszcze coś dopiszę, muszę, bo mnie trzyma i nie mogę wyjść z domu. Dalej zgaduję, że: Nie nie piszesz o łące jak o krajobrazie. Piszesz jak o kimś, kto Ciebie przyjmuje. To jest bardzo relacyjne pisanie.   A ludzie, którzy tak piszą… …rzadko są obojętni w relacjach -  teraz na powietrze :) Pozdrawiam     
    • @MigrenaTytuł brzmi bardzo obiecująco. Zaczepił mnie cieniem Wojaczka, którego czytuję pasjami ;) Wiem, że będzie ekscytująco :)   Twoje obrazy są niezwykle intensywne - to nie jest zwykły opis zespolenia miłosnego, tylko podróż do prapoczątków, do arché, rozumianej jako pierwotna substancja wszystkiego - w tym wypadku jest nią gorąca zmysłowość, z której powstaje unikalna rzeczywistość. A że granicami świata jest język, pojawia się w tekście kreowanie wyjątkowego systemu znaków - z ciała; to ono staje się słowem, nie odwrotnie.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Imię, jego wymawianie - jest tutaj inkantacją. Ma ona w sobie zabarwienie erotyczne... cierń, który rozrywa ;) Bo to nie jest zwykłe zawołanie, ale magiczne zaklęcie.     Po nadaniu imienia, czyli skonkretyzowania się zamysłu - mamy do czynienia z szaleństwem stwarzania. Dotyk jest narzędziem mistrza.     Wspaniałe! Przemiana materii w dynamikę, w czysty ruch i przepływ energii - w nawiązaniu do bliskości kochanków - smakuje wybornie.     Ten obraz też przemawia do mnie, gdyż podobnie jak poprzedni - transformuje cielesność w inną jakość. Życiodajna, odżywcza funkcja krwi zostaje tu przez analogię przypisana językowi miłości.     Celna puenta, wpisująca się w ten poprzedni obraz. Zbliżenie miłosne staje się tutaj desygnatem dla znaków (alfabet, litery, itd.), które zostały stworzone z żywej, organicznej tkanki.   Myślę, że jeszcze będę do tego wiersza wracać.  
    • @iwonaroma   Twoje słowa zostawiają mosty w ciszy.   ktoś kto je czyta, wchodzi w świat Twojego ognia .   z apetytem.  
    • Piękny utwór. Adekwatny do tematu. Nie sposób nie myśleć o czasie/ naszym czasie, bo oznacza dla nas życie/ wszystko. A racjonalnie nie możemy go nigdzie "przyłapać". Podobnie, jak Boga, znamy go jedynie z jego manifestacji. Czy jest przyjacielem czy wrogiem? Jest towarzyszem wszystkich oddechów. Pozdrawiam.
    • @Alicja_Wysocka   Alicjo.   Ty nosisz własne niepodległe wszechświaty w swoim  ciele gdzie  prawda jest pierwotna, a świat nie istnieje poza jej dzikością .   Twój wiersz uderzyl mnie poetyckim blaskiem !!!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...