Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Taki sen

 

mój mały-wielki świat

w przytulnym pokoiku

myślami przemalował

błękitem szare dni

 

wzrokiem nienasyconym

przebijam w szybach utkwione

tęsknoty nadzieją przebudzone

 

burząc mroczne szczyty

zawsze dziwacznych

snów

 

rozpoczyna się kolejny

marzeń dzień

jak wczoraj

dzisiaj

znów

 

 

************

 

 

Edytowane przez Wiechu J. K. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Peel utknął w bezsilności i marazmie.

I w ten sposób, to tak można do końca, do samego końca.

Aha, no jeszcze można się znieczulać jakimś "mam nadzieję, że"...

I kurczowo trzymać się snów, iluzji.

Raczej nie widzę tu stanu depresyjnego, bardziej stagnację, która stała się nawykiem myślowym.

A zawsze można coś popchnąć do przodu...

 

Przypomniała mi się piosenka:

 

 

Ale rzeczywistości trzeba pomagać, a nie tylko czekać aż coś, ktoś...

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@vioara stelelor Komentarz w 10 jak zawsze u Ciebie. Przychodzi taki czas w życiu, że pozostaje czekanie, ale nie unikam działania, gdy jest taka możliwość i okazja. Na ten przykład za parę godzin jadę kilkanaście mil do mojego szwagra, który ma dzisiaj zabieg w klinice. Zgłosiłem się na ochotnika jako kierowca.  Pozdrawiam. :)

Opublikowano

Witaj - 

rozpoczyna się kolejny

marzeń dzień

jak wczoraj

dzisiaj

znów - bo marzyć trzeba zawsze nawet gdy pogoda na nie - wiersz się podoba - 

                                                                                                             Pzdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jestem ale raz na jakiś czas zwykle rozproszony   jestem ale za ścianą  i tylko od święta   każdego dnia  przez kwestie niejasne odbijam się od przeciwległych granic szerokiej skali   ze mną to tylko tak doraźnie  może do kieliszka  może omyłkowo  może siłą rzeczy a potem sprawy istotne   potem jestem spragniony i ludzie są spragnieni  ale ja jestem octem   22 VIII 2025
    • @vioara stelelor   wiesz co ?   nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że jest tutaj ktos taki jak Ty, ktoś jak architekt sensów, z niezwykłą intelektualną wnikliwoscią, analityczny anioł rozumienia........jednym słowem, najpiękniej jak umiem - dziękuję :)  
    • @vioara stelelor No to może jeszcze coś dopiszę, muszę, bo mnie trzyma i nie mogę wyjść z domu. Dalej zgaduję, że: Nie nie piszesz o łące jak o krajobrazie. Piszesz jak o kimś, kto Ciebie przyjmuje. To jest bardzo relacyjne pisanie.   A ludzie, którzy tak piszą… …rzadko są obojętni w relacjach -  teraz na powietrze :) Pozdrawiam     
    • @MigrenaTytuł brzmi bardzo obiecująco. Zaczepił mnie cieniem Wojaczka, którego czytuję pasjami ;) Wiem, że będzie ekscytująco :)   Twoje obrazy są niezwykle intensywne - to nie jest zwykły opis zespolenia miłosnego, tylko podróż do prapoczątków, do arché, rozumianej jako pierwotna substancja wszystkiego - w tym wypadku jest nią gorąca zmysłowość, z której powstaje unikalna rzeczywistość. A że granicami świata jest język, pojawia się w tekście kreowanie wyjątkowego systemu znaków - z ciała; to ono staje się słowem, nie odwrotnie.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Imię, jego wymawianie - jest tutaj inkantacją. Ma ona w sobie zabarwienie erotyczne... cierń, który rozrywa ;) Bo to nie jest zwykłe zawołanie, ale magiczne zaklęcie.     Po nadaniu imienia, czyli skonkretyzowania się zamysłu - mamy do czynienia z szaleństwem stwarzania. Dotyk jest narzędziem mistrza.     Wspaniałe! Przemiana materii w dynamikę, w czysty ruch i przepływ energii - w nawiązaniu do bliskości kochanków - smakuje wybornie.     Ten obraz też przemawia do mnie, gdyż podobnie jak poprzedni - transformuje cielesność w inną jakość. Życiodajna, odżywcza funkcja krwi zostaje tu przez analogię przypisana językowi miłości.     Celna puenta, wpisująca się w ten poprzedni obraz. Zbliżenie miłosne staje się tutaj desygnatem dla znaków (alfabet, litery, itd.), które zostały stworzone z żywej, organicznej tkanki.   Myślę, że jeszcze będę do tego wiersza wracać.  
    • @iwonaroma   Twoje słowa zostawiają mosty w ciszy.   ktoś kto je czyta, wchodzi w świat Twojego ognia .   z apetytem.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...