Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

szukam duchów
z dawnego miasta
szukam siebie

 

o czwartej nad ranem
po drugiej nieprzespanej nocy
wracałem

 

kieszenie pełne pieniędzy
zgrany jak nigdy
tętno sto czterdzieści
szczękościsk
powoli wchodząca paranoja

 

wtedy na chodniku
minąłem siebie
z przyszłości

Opublikowano

@hollow man

 

Dla mnie to wiersz o pętli. Pieniądze w kieszeni dają złudzenie wygranej, ale ciało i psychika już wiedzą, że cena była za wysoka. Spotkanie siebie z przyszłości na tej samej ulicy sugeruje, że to błędne koło, z którego trudno wyjść. Świetna, surowa puenta. Pozdrawiam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
    • @Gosława groteskowo ale jakże klimatycznie z szczyltą dziekciu i czarnego humoru. Podoba mi się Pozdrawiam 
    • @violetta Dziękuję Viola

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , tu się ukrywam...
    • @lena2_ wszak wpaść w ramiona słońca, to nie grzech, a nawet wskazana aktywność:) Uroczy erotyk:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...