Autor_Nieznany
Użytkownicy-
Postów
11 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Autor_Nieznany
-
Poniżej przedstawiam Wam fragment mojego opowiadania. Ciekaw jestem uczuć, które wywoła taki tekst u potencjalnego czytelnika. Jedno zdanie wyjaśnienia: jest to fragment dłuższego opowiadania o mężczyźnie w fazie chronicznej uzależnienia od hazardu. Jest to scena końcowa. Zapraszam. Czarne garnitury wyraźnie kontrastowały na tle bezchmurnego nieba. Niewielka grupka wędrowała powoli pomiędzy nagrobkami, żywo o czymś dyskutując. Pomiędzy grobami potoczył się żarzący niedopałek, a jedna z postaci lekceważąco wzruszyła ramionami. Ktoś inny cicho zachichotał. Głosy niosły się między zadrzewionymi alejkami pogrążonymi w ciszy, trudno jednak było rozeznać, o czym rozmawiali. W oddali widać było już postać kapłana z zapałem przeglądającego zawartość białej koperty, którą trzymał w trzęsących się dłoniach. Jego przekrwione oczy sporo mówiły o minionej nocy. – Moi drodzy, musimy nieco poczekać – przywitał przybyłych. – To nie będzie znaczne opóźnienie. Kto potrzebuje, zawsze zdąży jeszcze zapalić – zaśmiał się ironicznie. Wyciągnął piękną, pozłacaną zapalniczkę, a ludzie stojący wokół usłyszeli charakterystyczny klik krzesiwa – brzmiał nieco jak dźwięk jackpota ogłaszanego przez automat do gry. Następnie, przymykając oczy, zaciągnął się cygarem i z wolna wypuścił dym z ust. Zapadła niezręczna cisza. Przerwał ją nagle odgłos kół wjeżdżającego po wyboistej drodze karawanu. Był wyraźnie zaniedbany – dolna część karoserii zachlapana była zeschniętym błotem, tablice rejestracyjne przekrzywione. Z samochodu wysiadło czterech mężczyzn w białych rękawiczkach. Szybkim ruchem wyjęli trumnę i zarzucili ją na ramiona. Jej widok przyciągał uwagę. Plastikowe, czarne pudło bez krzyża. Transport Klienta szedł mozolnie. Jeden z mężczyzn miał wyraźne problemy z równowagą, co spowalniało pozostałych; zbliżali się więc bardzo powoli do kapłana i przybyłych na ceremonię. – Zapraszamy, zapraszamy, chodźcie, panowie. Kochani, zaczynamy – uśmiechnął się drwiąco celebrans, odrzucając od siebie niedopalone cygaro. Ceremonia nie trwała długo. Po kilkunastu minutach było po wszystkim. Krótko, sprawnie i bez zbędnych formalności. Grabarze podjęli trumnę z powrotem i zanieśli ją na wyznaczone miejsce. Czarne garnitury podążyły za nimi. Po ulokowaniu trumny w kwaterze jeden z mężczyzn w białych rękawiczkach zawahał się i pytająco spojrzał na kapłana. Ten odparł skinieniem głowy i machnął lekko ręką. Zasunięto betonowe wieko, a zebrani ujrzeli tandetnie wykonany napis. Na wieku widniały jedynie trzy słowa: NO MORE BETS
-
@Berenika97 Jakże aktualne i prawdziwe... Tekst super, bardzo mi się podoba. Ale czytając go przyszło mi do głowy: zamiast spersonifikowanego komputera - ogólnie pojętego - może warto byłoby "wstawić" (albo dodać) coraz bardziej powszechną sztuczną inteligencję. AI pomijając wiele zalet - ze wszystkich stron nas otacza i osacza. Jest w systemie naszego smartfona, w grze, w programie. Co jeszcze bardziej przerażające - pojawia się również realnie wśród nas - ludzi - w postaci robotów humanoidalnych. Taka to moja refleksja :). PS. Same w sobie te technologie nie są moim zdaniem złe, nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych itd. Ale na swój sposób zaczyna być to straszne. Na YouTube wpisz sobie frazę Edward Warchocki. Robot humanoidalny pokazany w różnych sytuacjach: w sklepie, na dworcu, rozmawiający z policjantami. To trochę przeraża. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam;)
-
Przednim nie uciekniesz
Autor_Nieznany odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Przemyślenia trafne, surowe i zawsze aktualne... Wiersz porusza kwestie nad którymi chyba każdy człowiek się zastanawiał lub zastanawiał będzie prędzej czy później. Forma jest w porządku moim zdaniem chociaż osobiście wierszy wolnych nie lubię ;) Osobiście zamieniłbym słowo "pojęciem" na "bytem": "a sam tu zostanie - jest bytem stałym nigdy nie przepadnie" Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) -
Ciało w wersji beta | Human+
Autor_Nieznany odpowiedział(a) na Sekrett utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ciekawe i daje do myślenia... Podoba mi się klimat tego wiersza. Bardzo ciekawe zakończenie. pozdrawiam serdecznie:) -
Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki. Co myślicie o takim fragmencie? Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa. - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie. - Masz teraz czas? - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny. - Gdzie? Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota. Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła. Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy. K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).
-
Wędrówka
Autor_Nieznany odpowiedział(a) na Autor_Nieznany utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze. To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu. Pozdrawiam serdecznie, TS -
Wędrówka
Autor_Nieznany odpowiedział(a) na Autor_Nieznany utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Gosława Dziękuję, pozdrawiam również :) -
W drodze Zboczem życia wytrwale wędruję Ranią do krwi ostre kamienie. We mgłach niepokoju, lecz nie zrezygnuję – Trudna rozmowa z własnym sumieniem. Na horyzoncie sępy przeszłości Nieobliczalne, cierpliwe i chciwe. Straszna świadomość – lecz w wytrwałości Znajduję tarczę, zbroję i siłę. Pamiętam, że kroku jednego starczy Zwątpienia szytego chwilą słabości. Lecz tym razem nie opuszczę tarczy. Nie chcę wracać już do przeszłości...
-
dlatego się włóczę
Autor_Nieznany odpowiedział(a) na hollow man utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Piękny wiersz. I dający do myślenia. Czytam różne komentarze. Ja z kolei w Twoim wierszu odnajduję dawnego siebie: hazardzistę, który od stołu do ruletki wstawał po kilkunastu (!) godzinach gdy portfel był pusty a oczy zamykały się już same. Tylko po to, by nad ranem wrócić do domu, przespać się i... Wrócić. I pewnego dnia spotkałem siebie. Z przyszłości. I zrozumiałem, że to droga do nikąd. Poszedłem na terapię, walczyłem i walczę - i w ten sposób zostałem abstynentem ponad rok już :) Tak jak napisałem - ja odnajduje w tym wierszu siebie. PS. Swoją drogą ironią losu że po przeczytaniu wyświetliła mi się reklama Lotto? :) -
Milczenie
Autor_Nieznany odpowiedział(a) na Autor_Nieznany utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo dziękuję Wam za przeczytanie i opinie ;) Jest to dla mnie bardzo ważne, bo często mam wątpliwości. Czy warto? Czy moje wersy mają sens? A może jest to grafomaństwo - tylko ja jeszcze tego nie widzę? Tak wiele pytań rodzi się w głowie gdy czuję, że warto coś przelać na papier ;). Na pewno są prawdziwe. Powstają szczerze i z samego wnętrza. Ale trzeba ten warsztat nieco doszlifować. @Jacek_Suchowicz dziękuję, ale sprecyzuj proszę powyższe, bo nie do końca rozumiem :) -
Milczenie Nieosiągalni – w dalekim milczeniu Świadkowie wielu miliardów zdarzeń. I ja – świadek, chociaż skryty w cieniu Mojej przeszłości, walki i marzeń. Toczy się teraz historii wiele; Szeptów i westchnień – w ciszy słuchacie. Ktoś właśnie płacze - inny się śmieje. Lustra Wszechświata – bezgłośnie czuwacie. A My? Jedynie częścią historii, Która upływa na waszych oczach. Tak często uparci i niepokorni – Z tarczą uśmiechu, płaczący po nocach…