Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Obława 2

 

Wyszli o świcie, w świetle ekranów,
Zamiast pochodni – zimne neony.
Tropią po śladach z pikseli i planów,
W ciszy serwerów, w szumie ochrony.


Las już nie szumi – stoi z betonu,
Drzewa to maszty, liście – kamery.
Biegnę bez ścieżki, bez azymutu,
W sieci bez końca, w gęstwinie numerów.

 

Czuję ich oddech w kablach i murach,
Widzę ich cienie w oczach przechodniów.
Każdy mój krok zapisany w chmurach,
Każde milczenie brzmi jak dowód.

 

To znowu obława, krąg coraz ciaśniej,
Światła ich dronów tną noc na pół.
Nie ma gdzie uciec, nie ma gdzie zasnąć,
Miasto to klatka, a wolność to kurz.


Lecz póki oddycham, póki mam głos,
Będę wył w ciemność, choćby na złość.

 

Nie niosą strzelb, lecz niosą paragraf,
Nie szczują psami, lecz strachem w wiadomościach.
Hasła jak sidła, słowa jak kaganiec,
Tłum stoi cicho w jasnych galeriach.


Wilki są same, rozproszone w blokach,
Każdy osobno, każdy na ekranie.
Uczą nas wyć w wyznaczonych porach,
A potem milczeć na ich wezwanie.

 

Czuję ich wzrok w cyfrowym lustrze,
Słyszę komendy w uprzejmym tonie.
Mówią, że robią to dla nas, słusznie,
A krąg się zwęża po każdej stronie.

 

To znowu obława, krąg coraz ciaśniej,
Echo megafonów niesie się w dal.
Nie ma gdzie uciec, nie ma gdzie zasnąć,
Wolność jak iskra wśród betonowych skał.


Lecz póki oddycham, póki mam kły,
Będę wył głośniej niż oni i psy.

 

Może nas mało, może za cicho,
Może się boję jak każdy z was.
Ale w tej ciszy rodzi się licho,
Gdy jeden głos zamienia się w chór.

 

Nie chcę być cieniem w cudzym raporcie,
Numerem sprawy w zamkniętym pliku.
Chcę biec po swoim, choćby pod prąd,
Choćby po śladach własnych krzyków.

 

To znowu obława, krąg coraz ciaśniej,
Miasto oddycha jak rozgrzany piec.
Nie ma gdzie uciec, nie ma gdzie zasnąć,
Lecz serce w piersi wciąż każe biec.


I choć nad nami zawisa kurz,
Wyjemy razem – a mur to już gruz.

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@pablo bronco

 

Wilk w mieście-klatce. Neony zamiast pochodni, kamery zamiast liści. A jednak wciąż ten głos - uparty, pierwotny. Pięknie pokazujesz, że technologia może zmienić formę obławy, ale nie zagłuszy potrzeby wycia.

Wilki - zawsze mnie  fascynowały. :) Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
    • pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z  rana poprawić  by się pamietało...   Astat. Wanad. German. galaktyka  zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ?   to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał  bezsennie w Smolnym ażebyś  nie był głodny i żebyś  buty nosił !!! nech się święci 1 maja....  Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
    • Gram na fortepianie  Dla was drogie panie!   Zanim poczujemy Ostatni podmuch    Wiatru na skórze   I zanim uderzy nas  Ta wielka fala ciepła    Gram na fortepianie  Dla was drogie panie! 
    • Aga, senne domeny Nemo denne - saga.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...