Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Mateusz Autor powyższego utworu wybrał mi tytuł na moje wyzwanie napisania satyry. Wywiązałam się z powyższego i moja satyra zniknęła. Uważam, że jest to niezrozumienie tego, czym jest Potlatch. Kultury nigdy nie tworzyli grzeczni ludzie. Proszę o informację i o oddanie mojego tekstu, nie mam kopii, dziękuję

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Migrena

Podoba mi się, bo pomimo konwencji groteskowej, nie zatraciłeś jednak jakiegoś ciepła dla tych ludzi.

A w ogóle najlepiej brzmi:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To jest to!

 

Ach, i jeszcze jedna metaforka, która się do mnie doczepiła:

 

 

Ten jeden obraz łączy wiele - zainteresowanie, wyczucie seksapilu, nawiązanie do szaleństw młodości, zmysłowość, która staje się ponadczasowa - znakomite!

Opublikowano

@Migrena

 

Ten wiersz, mimo, że groteska -  to genialne połączenie czułości, humoru i buntu przeciwko przemijaniu. Po mistrzowsku zestawiłeś „techniczne” aspekty starości (protezy, aparaty słuchowe, rozruszniki) z potężną, niemal atomową siłą uczucia. Niesamowita lekcja życia ukryta w genialnych metaforach. Ten wiersz udowadnia, że miłość nie ma daty ważności, a zmarszczki to tylko "szczeliny tektoniczne", przez które przebija światło.

Opis "Romeo i Julii dla zaawansowanych w reumatyzmie" wzrusza i bawi jednocześnie.

Piękne świadectwo tego, że serce nie zna pojęcia "termin przydatności". "Uczucie nieusuwalne" - i to jest najlepsza puenta dla każdego, kto boi się upływu lat. Piękny tekst!

 

Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis

 

Wioluś.

 

swoimi słowami sycisz moja duszę po brzegi.

 

bardzo dziękuję.

 

miło słyszeć takie slowa od Poetki z poetyckim dorobkiem.

 

milo słyszeć takiemu wierszoklecie jak ja.

 

dziękuję :)

 

 

 

@KOBIETA

 

dziękuję Dominiko.

 

pięknie Ci dziękuję :)

 

 

 

@vioara stelelor

 

dziękuję.

 

ale muszę podkreślić, że nie tylko z szacunkiem ująłem emocje starszych ludzi ale oddałem im akt strzelisty.

 

niech starszym ludziom nigdy nie zabraknie naszej empatii i piekna własnych emocji :)

 

serdecznosci:)

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena No nie! tak dobre teksty były tylko u Osieckiej. Powiem szczerze obśmiałem się setnie toż to komedia jak się patrzy co wers wybuch śmiech na początku nie znając kontekstu zadanej pracy i że miał to być pojedynek na satyrę! czytałem z powagą jednak usta co i rusz prychały końskim śmiechem. Wróciłem do poprzedniego wiersza i dowiedziałem się że Pani Magdalena miała nauczyć Ciebie jak się pisze satyrę na dowolny temat. Przez przypadek chyba stałem się powodem całego zamieszania. Rano przeczytałem tekst Pani Magdaleny i stwierdziłem pod tekstem że pomyliła rubryki bo tu są wiersze nie opowiadania. Za chwilę znowu się zdziwiłem bo Pani Magdalena odpisała mi że ona to olewa. Zapomniałem o sprawie, aż do teraz kiedy chciałem jeszcze raz skonfrontować jej prozę z twoim znakomitym tekstem i spostrzegłem że już go nie ma. Nawet na mojej stronie zniknęła uwaga którą wstawiłem - może mi ktoś wyjaśnić co się stało.

Opublikowano

@Magdalena Jeżeli sugeruje Pani, że to ja powiadomiłem moderatora to jest Pani w błędzie. Proszę zwrócić się do niego o wyjaśnienia. Daleki też jestem od szeryfowania komukolwiek. Generalnie nie mam czasu na takie gierki. Po prostu stwierdziłem fakt. Tekst który przeczytałem to nawet nie otarł się o wiersz biały, a innej formy się nie doszukałem. Pisany jakimś dziwnym góralskim slangiem. Nie jest antropologiem, więc nie mogę stwierdzić czy to była właściwa gwara, ja jedynie mogę wytłumaczyć moje stanowisko. Tekst poza wstępem gdzie zapowiadał się nawet ciekawie został dokończony bez polotu, ale to nie jest zarzut bo każdy z nas całe życie się uczy, a w pamięci pozostają najlepsi bądź najsprytniejsi (patrz Jerzy Kosiński)

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

O przepraszam serdecznie, przecież jestem taka głupiutka, to moja wina, napewno. Gdyby zechciał Pan z całą swoją wrażliwością pochylić się nad moim niezgrabnym tekstem jeszcze raz to byłabym w siódmym niebie. Nic tak mi nie poprawia humoru jak czytanie wypowiedzi ludzi Pańskiej rangi, dziękuję serdecznie z wyrazami najwyższego szacunku

 

Magda Bassowa z Łopusnyj spod Nowego Torgu

 

Opublikowano

@Magdalena Jeśli pisze pani gwarą to serdecznie przepraszam. Kiedy czytałem ten tekst byłem zaspany więc ogólnie mogłem tak go odebrać. Natomiast mam wiele szacunku, do ludzi potrafiących i chcących pisać i używać gwary. Natomiast sam tekst nie spowodował mojej ciekawości, proszę się nie obrażać jest to moje subiektywne odczucie. Znam poetki z Podhala, piszące gwarą. Na poprzednim portalu Wierszekobiet uwielbiałem czytać wiersze napisane w szlachetnej gwarze.

Opublikowano (edytowane)

@Robert Witold Gorzkowski

Tak pojmuję, choć jest mi bardzo trudno, nie wszystko rozumiem. Skoro nie jest Pan kompetętny do oceny mojej gwary to proponuję nasłać na mnie jakiś uczonych z Krakowa np, żeby mi wytłumaczyli jak mom godać, będę zobowiązana za każde naukowe, profesjonalne wskazanie kierunku w którym mam się rozwijać. Jeśli jednak nie może mi Pan posłużyć pomocą, radą, protekcją to cytując moją babkę:

 

"Nie zawracoj mi dupy"

 

Edytowane przez Magdalena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena Nie chcę się wdawać w słowne utarczki z twoją adwersarczynią, więc tutaj ocenię waszą zabawę. Twój tekst jest świeży. Zmuszający czytelnika do refleksji. Więc nie tylko doza satyry ale i intelektualne doznania wzięły u mnie górę w ocenie tekstów.

Tekst Pani Magdaleny kręci się wokół utartych schematów, które prezentują nowe kabarety. Opierając się na gwarze Podhala, przez co wywołują salwy śmiechu, ale są tekstami prostymi dla niewybrednej widowni.

Opublikowano (edytowane)

@Robert Witold Gorzkowski

 

Robert.

 

Magdalena nie jest moim adwersarzem.

 

stwierdziła tylko, że pokaże mi jak się piszę.

 

satyrę czy w ogóle wszystko.

 

zgodziłem się bo uczyć się od innych to coś pysznego.

 

zrobiła swoje.

 

pozwolę sobie jej tekstu nie komentować.

 

Tobie dziękuję za ocenę.

 

miło mi.

 

zachowałeś się z klasą i elegancją.

 

dziękuję.

 

 

 

 

@Christine

 

Chris.

 

dziękuję pięknie za Twoje słowa.

 

rozpieszczasz mnie nimi.

 

niech Cię wiosenne słońce tuli swoim ciepłem.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:         Czego w Tobie nie dosłyszę To u siebie w smutku znajdę Bo jak liść na drzewie wiszę I jak on, mam te Życie tylko na chwilę Tyle   A było jak zawsze – teraz jednak Męka – niezaprzeczalny znak Inaczej niż zwykle Tyle Tyle   Rozkosz widzę, całuję rękę W myślach oczywiście I zapominam wcześniejszą mękę Rzeczywiście Tak byle-byle Tyle   Każdy uśmiech brzmi muzyką Znam ton tego głosu Co w duszy mej rzeką Losu I czyje to myśli, czyje? Tyle   I widzę, i słyszę wszystko Czy jednak nie za dużo? Ktoś powiedział, kto? Jesteś huraganem, burzą Wiesz? Żyję! Tyle  
    • @Berenika97 to się w głowie nie mieści jak dobry wiersz spłodziłaś tak nie przesadzam mnie zamurowało świetne metafory lekko napisane w tej ponurej scenerii nocy twego miasta. Mocna dojrzała poezja oszczędna w słowa a jednak niosąca ze sobą przejmujący dynamizm:   „Okna ryglowane ciszą. W dusznej bliskości mebli świat urywa się na progu. Noc - woda bez brzegu.”   Czyż tylko ta zwrotka nie daje pełni twojego przekazu?  sam tytuł jest dramatyczny Próg jest to słowo wielowątkowe. Doskonałe do filozoficznych rozważań jak przejście w świat intymny lub pozostanie w tajemnicy.  Ty nas wpuszczasz dajesz nam swoje ego:   „Wyżyma zmęczenie z koszuli. Liczy, ile ciepła dzień zabrał tym razem.”   po czym kończysz rezygnacją:   „Może wreszcie zatonąć.”   Ale czy napewno o te jednoznaczne zatonięcie chodzi? czy nie puszczasz do nas oka i czytelnik tonie ale w swoich myślach bo po cóż by było:   „On przynosi w kieszeniach cudzy wzrok i lepki kurz - nalot na spojrzeniu. W czterech ścianach zdejmuje twarz. Ostrożnie. By nie przerwać siebie."   ostrożnie przenosić swoje spostrzeżenia by zdejmując z siebie maskę uważać by nie obsypać codziennym kurzem wnętrza swojej intymności. To daje nadzieję na nowy dzień.    wiersz oniryczny a jednak do bólu realny z jego zapalnym migotaniem:   „Latarnia miga trzeci dzień. Ktoś przestał zgłaszać. Miasto pulsuje jak stan zapalny.”   i z nigdy nie zasypiającymi ulicami.   No no koleżanko                                 chapeau bas        
    • Taki los masz, ile z siebie dasz mówił dziadek, kiedy ludzie byli twardsi od ziemi.   Kto rano wstaje, ten dłużej się martwi.   Od mieszania herbaty nie zrobi się słodsze życie, ale człowiek lubi mieć wrażenie, że coś robi.   Gdzie cienko, tam pęka, najczęściej w środku.   I jeszcze: nie noś wody w sitku, nie proś świata o litość, nie wracaj tam, gdzie już cię nie ma.   Ludowe mądrości są jak stare płoty. Krzywe, spróchniałe, ale wciąż trzymają jakąś granicę przed nocą.
    • @Annna2 „To nic. Jek spsik i śpsiyw. Tajskno am Boże.”   umiesz zaczarować. Twoje słowa rozczulają i na długi pozostają w pamięci. I już wiem po co tu przyszedłem. Koisz mi serce i sprawiasz że marzę. Dziękuję za Twoją poezję.  Nic więcej nie jest mi potrzebne.    „Nic to. Sen mi się przyśnił i śpiew. Tęskno mi Boże.”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...