Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gonię twój ogon,
on jak zegar - tyka,
nie widzę godziny,
minuta mi umyka. 

 

I słyszę go wszędzie,
za każdym rogiem -
on tyka
i uroczo się droczy,
gdy wchodzę - znika. 

 

Otula go
puszysty kożuszek, 
ma mięciutkie futerko,
i nazwałam go już 
nawet - cierpliwy
mruczek.

 

I złapałam go
wreszcie, 
ciągnę, ciągnę,
a tam ogon - i sam ogon!
I nic więcej.

Opublikowano

@Myszolak

 

Czytam i widzę to jak scenkę z kreskówki - ta determinacja, to skupienie, ten triumf złapania... i ta ostateczna konstatacja, że ogon to jednak tylko ogon. Kot wygrał, jak zwykle. Zresztą koty zawsze wygrywają, to chyba jedyna stała rzecz we wszechświecie.

Ale serio - jest tu coś bardzo uroczego w tym, jak wiersz oddaje kocią logikę- im bardziej gonisz, tym bardziej znika, a jak złapiesz, to i tak okazuje się, że złapałaś powietrze.


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...