Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@viola arvensis

...

to chyba żart 

bo takie Damy 

nie wyglądają 

za nadziejami 

 

wszystko mają 

pod 

swoimi stópkami 

 

chyba że 

dla zabawy 

zgubią bucika 

by znaleźć 

królewskiego 

kogucika

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego wieczoru 

Opublikowano

@viola arvensis

 

To bardzo poruszający wiersz. Ta intymność z Nadzieją, która jest jednocześnie bliska i krucha, śpiąca i wymagająca czuwania - to piękna i bolesna metafora.

Szczególnie wzrusza mnie to wyznanie - "choć bardziej śmierci , niż mi żeś bliższa" - cała paradoksalna natura nadziei w jednym wersie. I ta desperacja w końcówce, gdy "słowa się chwieją"...

Piszesz o nadziei jak o ukochanej osobie - z czułością, lękiem przed stratą, świadomością własnej kruchości. To bardzo osobiste i piękne! Śliczny wiersz! 

Opublikowano

@andrew ślicznie dziękuję za takie urocze słowa. 

Serdecznosci, miłego Andrew

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Berenika97 bardzo dziekuję za Twoj cenny komentarz. Zawsze potrafisz tak wspaniale odebrać/opisać utwór. Dzięki swojej wrażliwości, widzisz wyrazniej, czujesz bardziej i na dodatek potrafisz o tym pięknie mówić. 

Serdecznosci

 

 

 

 

Opublikowano

Nie ma nic bardziej cennego w życiu kobiety niż przyjęcie z miłością nowego życia. Być przy nadziei, to piękny zwrot, który oddaje to pragnienie.

Z biegiem lat, inne "dokonania" zwykle nikną w skali, gdy jesteśmy tylko małym pyłkiem.

Pozdrawiam.

Opublikowano

@viola arvensis

 

Wioluś.

 

to przejmująca medytacja nad kruchością   istnienia, w której miłosć staje się silniejsza niż lęk przed śmiercia i końcem świata.

 

cicha, czuwająca,absolutna.


w tej prostocie i szczerości jest ogromna siła  : z pyłu rodzi się zachwyt, a z bezbronności modlitwa.

 

ostatnie "wróć do mnie, moja Nadziejo ” brzmi jak najczystsza definicja miłosci.

 

to jest POEZJA .

 

najpiękniejsza.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Czytam jako wyobcowanie z techno-otoczenia, w którym istota pan-bio nie czuje się u siebie. Trucizny miejskich technologii zapuszczają korzenie i osaczają człowieka pragnącego pozostać w kontakcie z naturą, fizycznym i psychicznym...
    • @Mel666 SIOSTRO !  Kolejny świetny wiersz !  Sam tytuł zasuwa mi myśl, żeby odczytać to jako proces. Pierwszy etap to pęknięcie, drugi obniżenia a ostatni utrzymanie przy życiu. Ostatnie wersy o zapuszczeniu korzeni świetnie spinają całość.   O czym dla mnie jest ten wiersz ?  Zaczyna się od słów " barki łamią się " - to fizyczny, namacalny ból, pod którym ugina się ciało. Można tu szero włożyć prozę życia, uczucia ( tęsknota , miłość). Barki już nie są tylko bolesne, one się łamią. To jest kres wytrzymałości.  Z kolei " ciężar neonowych lisci " [ zastanawiam się czy nie miało być " ciężarem " ] nadaje ciężaru. Neonowe liście to świetny epitet, bo kole w oczy. Tu są one myślami, wspomnieniami. Duszą swym ciężarem. W " jesiennym oddechu skomplikowanych w strukturze " to przenośnia, która określa stan ducha, to warstwa wewnątrz , tz ." jesień życia ". Tu odczytuję to jako chłód, rozczarowanie, może też koniec . Podmiot liryczny oddycha ta jesienią, czuć w tym i koniec i rozpad. To skomplikowane struktura uczuć, nieoczywista.  Kolejne trzy to następny etap. Z podmiotu " odpada kora" , czyli warstwa ochronna . Podmiot jest obnażony, wrażliwy bez swojej osłony. Skóra ściera się z rzeczywistością, prawdą, kaleczy się do krwi. Wers " kompletna animalizacja "( !) to powrót do instynktu. przetrwania. Następnie wersy niosą podtrzymanie przy życiu, utrzymanie funkcji życiowych. Sama " kroplówka może tu być odczytana w przenośni jako wlewanie ( brzydkie określenie) uczuć takich jak wspomnienia, miłość, nadzieja lub w kontekście - drugiej osoby.  Mamy tu nerwowe oczekiwanie ruchów elektrostatycznych. Podmiot liryczny drży w napięciu w tym oczekiwaniu, któremu towarzyszy wyczuwanie pulsu i rytmu. Ostatnie cztery wersy to decyzja, zapuszczanie korzeni " głęboko głęboko" - to powtórzenie to podbija efekt. To miejsce jest czarne, brudne , to może być i teraz i przeszłość. Mimo to podmiot się tam zakorzenia.  Ostatni wers przynosi ukojenie. Z całego bólu rodzi się nowa wersja albo ( mniej oczywiste) - tęsknota .   W całości odebrałam kilka odczytów. Najbardziej wybrzmiało wypalenie , żałoba, standardowo - twórczość. Wiersz w samym czytaniu był też dla mnie zbudowany z fizycznych obrazów. Nie jest wprost erotyczny. W całokształcie odebrałabym jako poczęcie , nowy związek lub rozładowanie " napięcia " :)  Siostro zajefajny ! Z przyjemnością się nad nim pochyliłam. Będę Ciocią?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Buziole
    • @Arsis Włodziu piwo to piwo procentowe to chyba było jasne kolor bursztynowy 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Waldemar_Talar_Talar dziękuję również pozdawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...