Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Siedzi on w sad city na ławce i przenika lodem mrozem ziębem szronem śniegiem.

Rozgorzały wiatr przewiewa mu kurtkę, rozmywa tonacje zapachu i robi przewietrzenie wspomnień. Może i jest, a może i nie ma - kilka głębszych. Prozaiczność krzyczy na niego natomiast, że zapomniał czapki, rękawiczek i szalika. Takie siedzenie ma raczej wymiar bezpotomny i czasem brzmi jak donikąd.

 

Warszawa – Stegny, 13.02.2026r.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...