Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Alicja_Wysocka Tytuł wiersza mnie z początku przeraził, ale na szczęście chodziło jedynie o łakocie.

Dobrze, że to były tylko galaretki w czekoladzie. Bo gdyby połączyły swoje siły z ptasim mleczkiem i wiśniami w likierze, to nie byłaby to już hańba, ale rzeź niewiniątek :)

Miło Cię czytać w takiej odsłonie.

:)

Opublikowano

@Alicja_WysockaZależy jakiej były wielkości. Przedwczoraj zjadłem siedem czekoladek po kolei, ale były relatywnie niewielkie, np. względem tych, które są w bombonierkach. Aha, i nie były w papierkach, przez co nie mogłem ocenić skali tak dobrze, jak Ty, ale również się zasłodziłem, dlatego przestałem zjadać. 

 

Cukier... :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie. Wczoraj zjazdem trzy ostatnie. Nie jestem jakoś bardzo słodyczowy i mogę nie jeść takich rzeczy tygodniami, ale jeśli spróbuję i posmakują mi, zjadam dużo.

@Marek.zak1 Orzeszki lubię, ale jednak solone. Jak nie mam pod ręką nawilżonych chusteczek, jem je za pomocą łyżeczki. Nie cierpię mieć dłoni czymkolwiek pokrytych.

Opublikowano

@Marek.zak1No i dobre na rozumek, tylko długo później trzeba myć zęby ;p

Deser po deserze

 

Noc. Galaretki w czekoladzie ruszyły do ataku – a papierki? Jedyny dowód słodkiej katastrofy, lśniący w ciemności niczym medal złamanej silnej woli.

Wędrowiec.1984 próbował ocenić skalę zagrożenia, Bazyl_prost pytał o pochodzenie żelatyny (czyżby to była zdradliwa armia?), a Marek.zak1 radził: orzeszki są bezpieczniejsze… ale kto by się tym przejmował, gdy galaretki szeleszczą i kuszą jak dziewczyny w brokatach :)

@APM

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Podobno jak napadną, to trzeba głośno krzyczeć.

A gdzie tam - jeszcze by się sąsiadki zleciały - nie polecam :)

A co? Trzeba sobie jakoś radzić - stwierdził góral, zawiązując but dżdżownicą, kiedy 

zerwała mu się sznurówka :)

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Może zamiast tej dżdżownicy (chyba za nimi nie przepadasz) lepsze będzie coś innego...

Póki co...

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

(AI - Deep Dream Generator)

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

jestem słaba jak ta żaba

dziś uległam czekoladkom

nawet wstyd mi o tym gadać

ta przypadłość to nie rzadkość

 

nic nikomu nie mówiłam

poszła cała bombonierka

były pyszne wyższa siła

śladu nie ma po papierkach

 

zaraz stolik posprzątałam

a papierki dawno w zsypie

i się z nerwów trzęsę cała

jak jesienne żółte liście

 

o kaloriach już nie wspomnę

on jak przyjdzie znów mi rzeknie

z odchudzaniem wreszcie koniec

w tych krągłościach jest ci świetnie

:)))

Opublikowano (edytowane)

@Alicja_Wysocka Wolę gotowaną marchew, np. z rosołu. Surową długo się je i głowa boli od długiego gryzienia, a poza tym jest nieprzyjemnie twarda. 

 

Co innego gotowana. W ogóle lubię warzywa z rosołu. No i nie są słodyczami, a jeśli zjesz ogórki kiszone, które napisałaś, że lubisz jeść po słodyczach, można wykorzystać wodę z nich i warzywa z rosołu, do zrobienia sałatki.

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   skrótowo rzecz ujmujac  to jest wiersz o tym, jak psyche, poddana intensywnemu 'światłu”, traci swoje deko racyjne formy i przechodzi przez konieczny moment rozpadu aby z fragmentów stworzyc coś, co nie jest już tylko obrazem, ale miejscem życia .   swoistą oazą, która powstaje nie mimo pęknięcia, lecz własnie   dzięki niemu .   czytam go  jako zapis wewnetrznego procesu, w którym psychika najpierw tworzy własne, estetyczne iluzje a następnie poddaje je działaniu bezlitosnego światła świadomości,    w tym sensie wiersz dotyka tego, co w psychologii głębi kojarzyłoby się z procesem indywiduacji u  Jung - rozpad form pozornych jest konieczny, żeby z materiału rozbitego, z 'ziaren”, mogła powstac nowa, bardziej prawdziwa struktura znaczenia. ale jednocześnie ten ruch ma w sobie coś z filozoficznej dialektyki, bliskiej myśleniu G Hegela.   teza (sztuczne piękno), antyteza (gest zniszczenia), synteza (witraż, a potem oaza).   ale to nie jest suchy schemat tylko  żywy proces .   a na poziomie  estetycznym wpisuje się to w przeciecie surrealizm i symbolizm .   bo u Ciebie obrazy są senne, nieciągłe, ale zarazem niosą cięzar znaczeń, które nie chcą się zamknąć w jednej interpretacji.   bliżej mu jednak do chłodnej, precyzyjnej wyobrazni niż do czystego chaosu.   myślę że to raczej kontrolowane przesunięcie rzeczywistości niż jej rozpad.       to jest bardzo ciekawy wiersz..   świetnie napisany.   tylko wymaga aby się w niego wkleić aby go dobrze warsztatowo i literacko rozczytać.     uważam że warto:))))  
    • Grzeszna klacz, haj w Pawłosiowie, Chciała konia mieć ku sobie. Przez lata hetera, Kusiła ogiera! Szczęście, że miał końskie zdrowie …
    • @APM "do" jest kluczowe! :) Fandom pozdrawia ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Nata_Kruk złota rada i dla chłopaka i dla dziewczyny, zawsze! i z odwagą ;)
    • @bazyl_prost   ciekawe co te rybki czują?   o czym myślą przebierając płetwami?   rybki.   fajny wiersz:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...