Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na strychu, gdzie kurz tańczył z sennym cieniem,

Odnaleźliśmy księgę, co pachniała jesiennie.

Miała strony z pergaminu, w twardej, czarnej oprawie,

Zapisane pismem dziwnym, niczym znaki na trawie.

 

Nikt z nas dotąd nie widział podobnego pisania,

Ani w starych inkunabułach, ani w szkolnych czytaniach.

Pełne było symboli, kropek, kresek, zakrętasów,

Które niosły opowieść z pradawnych już czasów.

 

Siedzieliśmy wokół stołu, lampa rzucała blaski,

Próbując rozszyfrować te hieroglifów maski.

Szło nam opornie, lecz z każdą nową stroną,

Czułem, że tajemnica zostanie tu zgłębioną.

 

Ostatnia strona była pusta, z wyjątkiem linijki:

"Gdy zrozumiesz słowo, poznasz wszystkie wyniki."

Myśleliśmy, że to zagadka, jakiś szyfr skomplikowany,

Lecz to był instruktaż, precyzyjnie napisany.

 

Lecz to nie była książka o magii czy skarbach,

Ani o dawnych królach, ani o bitew żeglarzach.

To był spis treści nas, opis naszych dni,

Przeszłość, teraźniejszość i sny.

 

A słowo kluczowe, co tak długo szukaliśmy,

Było w tytule: "Życie", którym oddychaliśmy.

Księga była lustrem. Zamiast liter, lśniła pustka.

Odkryliśmy, że wiersz ten piszemy my, usta w usta.

Opublikowano

@Whisper of loves rain Podoba mi się ostatnia zwrotka, w której miłość staje się współtworzeniem. 

Życie tu nie przeraża, ale daje siłę i odwagę do bycia blisko.

Z tej bliskości rodzi się wiersz, który staje się naczyniem na prawdziwe uczucie, szczerość i intymność.

Przyszłość nie jest już lustrem. Lustra są zimne i można w nich zobaczyć tylko własną twarz. Rozbicie lustra boli, ale za nim czeka prawda i ten drugi człowiek, a przy prawdziwym ufnym oddaniu będzie to prawda szczęśliwa i wspólna.

:)

Opublikowano

@Whisper of loves rain

 

Wiersz o poszukiwaniu sensu, które kończy się odkryciem, że sens tkwi w samym poszukiwaniu. Księga okazuje się lustrem - nie zawiera gotowych odpowiedzi, lecz odbija nas samych. "Życie" jako słowo-klucz to genialne rozwiązanie zagadki- nie szukamy znaczenia gdzieś tam, w starych manuskryptach, ale tworzymy go tu i teraz, oddychając, żyjąc, pisząc własną historię. Piękna metafora egzystencji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa   Monolog udaje dialog - przebiera się w jaskrawe kolory, stara się wyglądać na coś więcej, niż jest. Ale prawdziwa komunikacja to nie przedstawienie, to codzienne odkrywanie drugiej osoby na nowo, bo "światło każdego ranka inaczej pada". Piękna i gorzka refleksja o tym, jak często mówimy, nie rozmawiając.
    • @tie-break   Twój wiersz wzrusza.  Tak,  dom to nie architektura, lecz uczucia. Szczególnie przejmujące jest zakończenie- prawdziwe bezpieczeństwo to nie tylko miejsce na oddech, ale przestrzeń, gdzie wolno nam być słabymi, płakać bez strachu przed odrzuceniem. To definicja domu, której często szukamy całe życie. "Noszony na dnie serca, codziennie wymyślany od nowa" - to przepiękna definicji domu. Piękny wiersz!
    • @Mr stainer   To poezja pokory i ufności, że nawet w najtrudniejszych warunkach możliwy jest nowy początek.
    • @APM   Wiersz o nieuchwytności straty. To "Coś" nie ma imienia, bo może nie ma już słów - zostało tylko echo dotyku, cień obecności. Powtórzenia budują napięcie, a finałowe rozbicie na pojedyncze wyrazy to doskonałe oddanie rozpadania się pamięci, tego jak coś ważnego wymyka się między palcami. O tęsknocie za czymś, co było i czego już nie ma.
    • Carpe diem, chwytaj dzień, bo to są dni przelotne jak sen. On ci nie powie, jaki jest twój cel, musisz sam wyruszyć w świat, żeby poznać, jaki jest twój życia smak. Gdy nie zrobisz kroku, nie poznasz świata uroku. Dlatego wstań i pójdź tam, gdzie serce bije za dnia, bo dni są ulotne i rozpuścisz ten życiowy smak. Korzystaj z chwili i spełniaj swoje pragnienia, bo wody coraz mniej i suchy staje się twój dzień, a czas jest kwintesencją twego życia. Dlatego mówię z całym głosem: kochaj i żyj, bo jak nie uchwycisz dnia, to tak jakbyś stał w miejscu i umierasz, a twoje ciało powoli się rozkłada i jest pokarmem dla robactwa.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...