Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mam egzystencjalne mdłości 

pobiegłem na plac zabaw 

wykrzyczeć cały ból 

ale nie usłyszał nikt 

        nikt 

        nie dostrzegł 

 

dlaczego potrzeba akceptacji 

czyni nas śmiesznymi

 

dawne zaniedbania mają długie cienie

ja tylko zbieram rozrzucone słowa 

staram się dać im drugie życie

 

      wczoraj grałem w klasy 

      dziś zdeklasowany uciekam

 

światłe wizje rozmyły się jak hologram na ścianie 

parapety pełne niezapłaconych rachunków 

wołają o pomstę do byłego listonosza

 

brudne buty stoją przed drzwiami 

ze strachu przed kolejnym deszczem 

 

gdzie w tym wszystkim radość 

        spokój i młodość 

                gdzie nadzieja na lepsze jutro

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...