Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W głębokim borze, gdzie księżyc drży,

Stoi ołtarz, a na nim sny.

Pierwsze z luster — Prawdy blask,

Odsłania rany, co krył twój czas.

Gdy w jego taflę spojrzysz w noc,

Zobaczysz winy, co niosą moc.

 

Drugie z luster — Wiedzy cień,

Szepcze zaklęcia, prowadzi w sen.

Pokaże prawdy, których świat strzegł,

Lecz zabierze serce, odbierze bieg.

Kto w nim mądrości szuka do dna,

Ten własną duszę za wiedzę da.

 

Trzecie lustro jak zimny szlak,

Pokaże przyszłość, pokaże strach.

Zobaczysz drogi, których nie zmienisz,

Choć serce krzyczy, choć ból się mieni.

Kto los odczyta w milczących szkłach,

Ten już na zawsze zostanie w snach.

 

Czwartym lustrem jest próżny blask,

Co złudnym światłem otula nas.

Pokaże piękno, co nie jest twoje,

Obieca władzę, marzenia swoje.

Lecz kto mu uległ, przepadł na dnie —

Bo próżność więzi, trzyma we mgle.

 

Piąte lustro to magii śpiew,

Wciąga jak otchłań, pochłania krew.

W jego odbiciu krążą czary,

Stare demony, zaklęte mary.

Kto magią władać zapragnie sam,

Ten staje się cieniem na tysiąc lat.

 

Pięć luster mocy strzeże stary świat,

Jedno da siłę, inne wciągnie w mrok i jad.

Prawda, Wiedza, Los i próżny blask,

A Magia kusi, zabiera czas.

Wędrowcze — uważaj, gdy wzrok w nie ślesz,

Bo w lustrach zobaczysz to, czego chcesz.

 

 

To mroczna, epicka opowieść inspirowana słowiańską mitologią i gotycką estetyką.

 

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

@Whisper of loves rain Prawda - Władza - Przeszłość - Ułuda - Magia.

Interpretuję te lustra jako różne aspekty ludzkiej duchowości, w których drzemie potencjał. On może być zgubny, bez najważniejszej władzy, jaką człowiek powinien posiadać i sprawować - nad sobą samym.

Ale zrównoważona, pewna siebie psychika nie przerazi się gry luster, nie da się nią omamić, oddzieli to, co jest iluzją od tego, co się w nich naprawdę odbija.

Ciekawa opowieść, z pogranicza mitu i psychologii.

 

Utwór muzyczny - mocny, podoba mi się.

 

Edytowane przez tie-break (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Whisper of loves rain

Klimat dark fantasy w najlepszym wydaniu. Pięć luster, pięć pokus, a każda kosztuje duszę. Ten refren przewijający się przez całość trzyma w napięciu. I ta puenta - "zobaczysz to, czego chcesz"- bo to nasze pragnienia nas niszczą, nie same lustra. Utwór muzuczny - w klimacie, mocny. Pozdrawiam. :)

Opublikowano

@tie-break @Nata_Kruk @Berenika97

Dziękuję za opinie i cieszę się że wiersz oraz utwór się podobają. Każda sugestia też mile widziana będzie to procentowało. Od ponad 25 lat słucham symfonicznego roka, matalu czy emocjonalnych gotyckich i epickich utworów.

Fantastyka i mitologia, mroczne i egzystencjalne tematy epickie bitwy i legendy, miłość i utrata, świat duchowy, walka wewnętrzna i siła. To jedne z najpopularniejszych tematów.

Inspirowany dziełami J.R.R. Tolkiena czy George R.R. Martina, Christophera Paoliniego pomagają w tworzeniu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @APM Właśnie to. Dobrze kombinujesz.
    • @MigrenaTwój tekst zawiera w sobie odwagę podmiotu, który nie waha się przed eksploracją przestrzeni, gdzie uwolniona zostaje prawdziwa siła witalna. Namiętność nie musi się nigdzie ukrywać, gdyż wiersz pozwala jej na suwerenność, odrzucając lękliwe schematy.   Moją uwagę przykuł wątek imion. Nadałeś im bardzo ważną funkcję - tożsamościowotwórczą. Jak każde słowo, imię wyodrębnia byt z chaosu. W seksualnym zespoleniu kochankowie stali się bezimienni, czyli powrócili do pierwotnego stanu, w którym mogą być wszystkim.   Utwór nie czyni ciemności kategorią czysto fizyczną (brak światła), ani etyczną (mrok psychologiczny), lecz eksponuje ją jako naturalny instynkt przyciągający do siebie pierwiastek męski i żeński, oraz jako ukryty w nich potencjał do nieustannej rekonstrukcji wzajemnej obecności jednego wobec drugiego.   Akt miłosny implikuje bezgraniczność, rozumianą jako powrót do pramaterii. Z niej, dzięki otwarciu się na wymianę energetyczną, będącą warunkiem autentycznie spełnionej miłości, powstaje nowa rzeczywistość (świat wybucha z nas), w której można się zdefiniować w inny sposób i poprzez inne zasady, niż wszystkie znane do tej pory.   Formalnie, podział wiersza na pojedyncze linijki bądź krótkie dwuwersy przywołuje na myśl szybki, urywany oddech, co współgra z całokształtem tego lirycznego założenia.   (Po prawie roku mojej nieobecności tutaj z przyjemnością zauważam, że potrafisz jednak zdyscyplinować swoje pisanie, co wychodzi mu  tylko na korzyść).   AH
    • Wchodzę do pokoju, w którym nikt nie czeka, choć na stole wciąż leżą moje własne klucze. Patrzę na swoje odbicie w szybie piekarnika – jakaś obca twarz, której już się nie uczę. Zmieniłem się w kogoś, kto tylko obsługuje ciało: karmi je, kładzie spać, ubiera w czyste rzeczy, ale w środku, pod skórą, nic się nie ostało, żadnej myśli, której mógłbym zaprzeczyć. Na klatce schodowej sąsiad pyta: „co słychać?”, a ja mam w gardle tylko suchy piach i żwir. Udaję, że szukam kluczy, żeby nie oddychać tym samym powietrzem, co ten ludzki wir. Świat jest za szybą. Jest jak telewizor, w którym ktoś wyłączył dźwięk i kolory. Wszyscy dokądś biegną, coś widzą, coś słyszą, ja tylko sprawdzam, czy zamek jest skory zamknąć mnie szczelnie przed każdym pytaniem. Znowu patrzę na telefon. Świeci pustym ekranem. Nikt nie pisze, bo przestałem odpisywać pierwszy. To nie jest ból, który krzyczy nad ranem, to jest ból, który cicho układa się w wiersze, żeby potem spłonąć w koszu na pulpicie. Zostałem cieniem na własnym podwórku. Tak wygląda moje – nie moje – życie: powolne ścieranie się kredy na murku, którą ktoś kiedyś napisał moje imię, a teraz deszcz płucze je, aż całkiem zginie.
    • @Aleksander Hoorn dzięki, a tak:   Zieleń w niebieskości   Wysoko W kołysce z patyczków Rodzi się życie Taniec na klawiaturze Puchem drży   czy coś innego miałeś na myśli?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - święte słowa - miło Alicjo że byłaś  -                                                                             Pzdr.serdecznie. Witaj - może i nie działa  - ale dziecko inaczej myśli - zawsze tak było -             serdecznie ci dziękuję za przeczytanie i komentarz -                                                                                               Pzdr.wiosennie. Witam - ucieszył mnie twój komentarz ozdobiony pięknem - dziękuję -                                                                                        Pzdr.miłym porankiem. @Poet Ka - @Posem - @wiedźma - serdecznie dziękuję - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...