Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

niech świat wysławia się niewyraźnie
(zabawnie by było: źle usłyszał
własne słowa, przekłada je na język
przedmiotów – i rano ludzie, zamiast
pantofli wzuwają kartofle)!

po co nam wiedza, efekty odkryć, zdobycze
nauki? chcę wyruszyć z tobą w świetlistą krętaninę
(deklaracja tyleż czysta, co trącąca anarchizmem!),
gdzie nie będzie się liczyć z przeszłością, dobrze?
zatem patrz:

uśmiechnięci opuszczają czarne muzea. jesteśmy
w tym tłumie. na następnej ulicy czeka nas baśń:
nieco nadpróchniały drakkar o falujących
na wietrze strzępach żagli, pękata bestia
spoczywająca na grzbiecie przeogromnego ptaka.
wsiadaj, proszę.

i lecimy na Księżyc, bo przecież można to zrobić,
byle na wstrzymanym oddechu. z zawodu jestem
celowniczym, więc umiem nawigować nawet
z zamkniętymi oczami. bez problemu
wylądujemy na Morzu Spokoju.

ileż tam magii! naturalny satelita okazuje się
być olbrzymim repozytorium pamiętników
i zarazem teatrem, gdzie wystawiane
są sztuki na podstawie niechcianych wspomnień.

patrzymy, czytamy. oskórowywanie widm,
skalpowanie cieni. pamiętaj to tylko baśń.
więc przepracowujemy... przyszłość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...