Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Chciałbym i ja kiedyś dostać nagrodę, ale najchętniej za to co już napisałem, a nie za to co chcieliby i pragnęliby wręcz żebym nigdy nie napisał. Ot, sytuacja taka.

 

Warszawa – Stegny, 03.01.2026r.

 

Opublikowano

Z nowym rokiem życzę Ci zatem takiej nagrody. Ja mam to już za sobą, mianowicie wysłałem kiedyś wierszyk o żubrze do producenta piwa Żubr. Po jakimś czasie dostałem czteropak piwa tejże marki, więc znam smak sukcesu:). Pozdrawiam

Opublikowano

@Leszczym

Rozumiem!

Chcesz uznania za swoją prawdziwą twórczość, nie za dostosowanie się do cudzych oczekiwań. To klasyczne napięcie między autentycznością a komercyjnym sukcesem.

To chyba dotyczy wielu twórców - dylemat między pozostaniem wiernym swojej wizji a pisaniem tego, co "powinno się" pisać, by otrzymać uznanie establishmentu. Pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@bazyl_prost Nie wszystko, ale dużo da się. Ale świat chce raczej ładnych historii i takie promuje. 

@Marek.zak1 Coś próbuję teraz ze scenariuszem, ale szczerze wątpię żeby się udało. 

@violetta Violetta nie zacznę w tym celu chodzić na ścianki, to z pewnością jest wykluczone. Bankiety i huczne impry w centrum miasta też są mi obce. 

@Berenika97 Ogólnie legenda głosi, że autorowi w pewien dwuznaczny sposób proponowano nawet nagrodę Nobla. Ale to tylko legenda. Głupie historie. 

@Rafael Marius Poetom i pisarzom w peerelu dawano nawet za takie coś mieszkania. 

@piąteprzezdziesiąte Jak na razie różni chcą żeby im połączyć kropeczki. Myk polega na tym, że do łączenia kropeczek są ludzie na stanowiskach i z pensjami, a nie dopłacający do własnej sztuki outsiderzy. Ale tego akurat różni oni nie chcą zrozumieć.  

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk Wiesz przypomniała mi się fajna historia. Tak jakoś mi się różne sprawy przypominają. Zakon żeński Nazaretanek zaprosił, to znaczy dał nam 4 zaproszenia na dyskotekę. Był duży błąd w tym założeniu, bo wszyscy my z Paxu chcieliśmy tam iść. Co robić? Podjąłem się tego zadania. Sfałszowałem kilkadziesiąt podpisów zakonnicy i na dyskotekę wprowadziłem wszystkich swoich kumpli z Paxu i nie tylko z Paxu. A miałem dużo fajnych kumpli. Na bramce siedziała ta zakonnica i miała 2 sterty zaproszeń. Na jednej kupce miała zaproszenia dobrze podrobione, a na drugiej źle podrobione. Gdy spojrzała na moje zaproszenie rzekła nawet, że to jest prawdziwe, choć było tylko dobrze podrobione. Chodzi o taniec generalnie. Głupi byłem szczyl i zacząłem tam tańczyć pogo do utworu disco. No jakoś to zostało nawet docenione, muszę powiedzieć. Mnie się to może wcale nie udawać, z pewnością mi się nie udaje, ale chodzi o taki taniec, którego nikt dotychczas nie tańczył. Coś nowego. A cała reszta to jakby ta czy inna tego konsekwencja. Zatem w swojej mojej własnej prywatnej przewrotności ja akurat piszę dla pieniędzy, których w dodatku coś czuję to jeszcze długo mi nie zapłacą. Kłaniam się nisko i pozdrawiam M.   

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...