Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Żałoba trudne słowo dla jednych to stan który zabiera wszystko. Stan z którego ciężko się wydostać. Dla innych to życie w nowej rzeczywistości z pustką w duszy i ogromnym bólem w sercu. Dla mnie żałoba to telefon którego ktoś już nie odbierze . Uśmiech prawnuķów których nigdy nie pozna.  Żałoba słowo które zamyka drzwi bo nie wiadomo co powiedzieć ,żeby nie urazić nie pogłębić bólu i cierpienia. Żałoba to nie trąd nie zaraża . Osobę w żałobie wesprzyj choć by cichą obecnościa nie słowami czynami. Wystarczy być to tyle albo aż tyle . Nie uciekaj od osoby w żałobie bądź tak po prostu bo to wielki mały gest który mowi że nie jesteś obojętny na osobę która kogoś straciła którą ludzie omijają bo tak łatwiej wygodniej . Pozwól milczeć albo podaj chusteczkę w czasie płaczu pokaż że można oswoić żałobę i pozwolić odejść jej w cień. Bo tak trzeba pozwolić ja przeżyć w swoim tępie i na swój sposób

Opublikowano

Trudno bardzo także tym, którzy bezpośrednio żałoby nie doświadczają, a o tym to już wogóle się nie mówi. Pamiętaj i Ty o nich, może im też trudno.

(Moje dwie najlepsze i jedyne przyjaciółki z dzieciństwa zostały sierotami w wieku kilku lat).

PS. Przecinki trzeba poprawić 

:)

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja się z tym w 100% zgodzę.

Sama mam ogromne trudności w sytuacji zetknięcia się z czyjąś żałobą. Bo nie wiem, czego ta osoba naprawdę potrzebuje. Bardzo chcę pomóc, lecz nie mam pojęcia, co mogę zrobić. A wydaje mi się, że całe to mielenie językami naokoło, coś w stylu "współczuję", "będzie lepiej", "kiedyś zapomnisz", albo "wszyscy jesteśmy z tobą" to jakieś nic nie znaczące ciągi dźwięków. Mam świadomość, że to wszystko niewiele da, nie złagodzi bólu, nie wypełni pustki.

A nie mam nic lepszego od siebie w zamian.

Ta bezradność męczy. 

Wszyscy mówią - bądź z tą osobą. Wspieraj. Bądź obecny. Zrozum ją, itd.

Tylko nikt nie mówi - jak?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Łatwo się mówi.

A skąd wiedzieć,jak?

Często ta osoba sama też nie wie.

Wszystko ją drażni, wszystko odrzuca,złości się, reaguje agresywnie, zamyka w sobie, nie chce, aby jej doradzić, nie chce rozmawiać - wszystkie reakcje są możliwe w skrajnych, towarzyszących żałobie emocjach, i na dodatek to się zmienia - jednego  dnia jest tak, a drugiego to już nie działa.

Nie zawsze proste pytanie - co mogę zrobić/jak mogę pomóc - rozwiązuje sprawę.

 

Opublikowano (edytowane)

@tie-break wydaje mi się, że kluczem jest osoba, a nie żałoba sama w sobie. Potrzebne są tony cierpliwości, wytrwałości, pokory i miłosierdzia...

Znam historię o człowieku, który miał właśnie taką sytuację z przyjacielem bardzo bliskim. 

Powiedział mu: będę dzwonił do ciebie co dzień o 9:45, zechcesz rozmawiać, to odbierzesz, nie zechcesz, to jutro też zadzwonię. Chyba po kilkunastu tygodniach odebrał...

Jak mówiłem, nie ma idealnej recepty. Jeśli tego doświadczasz - życzę wytrwałości, odwagi.

Edytowane przez Charismafilos
gramatyka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja myję, zmieniam pieluchy, karmię, ćwiczę i rozmawiam z osobami paliatywnymi. To w zupełności wystarczy, by przestać czuć się aż tak bardzo niezręcznie.

Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...