Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Marek.zak1

Rada mistrza jest praktyczna i zgodna z współczesną wiedzą dietetyczną - picie wody przed posiłkiem rzeczywiście może pomóc kontrolować apetyt i zmniejszyć ilość spożywanego jedzenia. To ciekawe, że ta prosta zasada była znana już dawniej. Jest tu również życiowa mądrość o samodyscyplinie ("jak będziesz w tym niezłomny"). Fajne! 

Opublikowano

@Berenika97 Dzięki, zajmowałem się tym też zawodowo, bo moja firma była pionierem i największym producentem L-Karnityny, która przyspiesza metabolizm tłuszczów co bywa wykorzystywane w terapiach odchudzających. Polscy producenci wykorzystują L-karnitynę, jako "spalacz  tłuszczu. Kilku z nich produkowało napoje z l-karnityną, co pomagało schudnąć, ale nie wiem, czy bardziej przez karnitynę, czy picie wody:).  Próby na zwierzętach dawały bardzo dobre wyniki, ale one tyle jadły, ile im dawano w testach, a u ludzi, jak zabraknie tej niezłomności, to nie działa i zostaje tylko Ozempic, który bardzo głęboko ingeruje w metabolizm, a efektów ubocznych tyle, że aż strach. To taki off top. 

Pozdrawiam serdecznie i niemal świątecznie. 

Opublikowano

@Marek.zak1

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Staram się pić wodę, ale więcej piję różnych herbat. No i kawę! Może czas na zmianę nawyków. :)) Serdecznie pozdrawiam też niemal świątecznie. 

Globalne ocieplenie jest fajnie napisane - dużo dialogów. Jak skończę, to podzielę się wrażeniami. :))) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Siedzimy w kawiarni przy głośnej ulicy. Za oknem wieżowce, szkło i beton. W środku nikt nie zostaje na dłużej, nikt niczego nie obiecuje. Wspomnienia spłowiały jak reklamy na przystankach - widziane tyle razy, że aż przezroczyste. Kawa stygnie. Druga byłaby błędem. Patrzysz na mnie, jakbyś sprawdzała makijaż w szybie za moimi plecami. Twoja twarz jest gotowa do wyjścia. Rzęsy, lakier, usta - wszystko utwardzone. Ta prawdziwa została w domu, między drobiazgami, których już się nie zabiera. Siedzimy naprzeciwko siebie jak dwa biurowce z lustrzaną elewacją. Żadna nie wie, co dzieje się w środku.    
    • dobry owoc  nie tylko zachwyca  daje poznać  smak życia    jest orbitą  i słońcem  ciał i duszy  gorącem    daje poznać  co w sercu mamy  gdy siebie  i świat kochamy    3.2026 andrew   
    • @Berenika97   zdziwiony nie jestem, że to akurat Ty przeczytałaś mój wiersz tak jak należy.   być może, że jest trudny bo to brutalny zapis emocjonalnego wycieńczenia.   pisany strumieniem świadomości z małymi pęknięciami oddechowymi.   dojrzałość jego dno.   wystarczy.   dziękuję Nika.         @Poet Ka   dziękuję ślicznie :)    
    • @iwonaroma   Bardzo błyskotliwe!  Pozdrawiam. :)   Ciało to tylko ciasny garnitur, co z czasem traci fason i strukturę. Dobrze, że dusza nie zna miary, i wciąż przerasta ciasne wymiary.
    • @Migrena   Twój wiersz jest tak nasycony metaforami, że w głowie mam same obrazy. Większość ludzi  kojarzy biel z czystością lub spokojem (ewentualnie z poddaniem się). U Ciebie biel jest opresyjna - to biel wapna w grobie, biel fosforu, biel stołu sekcyjnego. Zrobiłeś z bieli kolor bólu, który nie daje schronienia, lecz obnaża każdą, parzy. Połączyłeś uczucia z fizjologią. Miłość i strata są tu procesami fizycznymi - rzeźnią, pękaniem żył, wyrywaniem tętnic. Ciekawy jest fragment- „tam Bóg składał broń i milczał”. To sugeruje, że potęga namiętności (lub bólu) jest większa niż instancja boska. To nadaje tej relacji wymiar niemal metafizycznego buntu. Końcowa "czarna szczelina" to świetne domknięcie. Pokazuje, że absolutna jasność i absolutna ciemność spotykają się w tym samym punkcie - w punkcie ostatecznej utraty. Opisałeś fizyczny rozpad świata po kimś, kto był słońcem, a stał się gwoździem wbitym w mózg. Naprawdę wstrząsający tekst.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...