Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Na świecie figur geometrycznych

nie zrobią z koła kwadratu, trójkąt nie będzie sześcianem

człowiek nie stanie się aniołem

i nie dane jest mu być diabłem

 

Na świecie przelicznych pokarmów

i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

jesteś sobie owszem owszem owsem

i albo to lubisz albo nie albo nie wiem

 

Zresztą twoje lubienie nie ma nic do rzeczy

dołączasz do komuny albo nie przynależysz

w komunie dzielą przywileje i korzyści

i wcale nie ma ich gdzie indziej, a kopalnie złota są mitem

 

Jeśli bronisz się nieco bardziej umiejętnie

widzą w Tobie ruskiego agenta Mosadu

i nie pomogą żadne tłumaczenia

masz być poważny i przezorny i ostrożny i w celi

 

skargi że za ciasno zachowaj dla siebie

tutaj nie ma narzekania; bólu, żali i utyskiwań

dla nich jesteś frustrat i łajdak i tyle

a cała reszta to szyte pod ową tezę obszerne uzasadnienia

 

Ale oczywiście ich nie ma

wiersz nr 1200 jest szaleństwem

a każdy otwierany przez nich twój list jest donosem

i tylko upić kapusia i rozgadać może coś wymyśli...

 

Warszawa – Stegny, 15.12.2025r.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 ufff , w takim razie mi ulżyło. Nie chciałam Cię urazić. Wywołał u mnie takie właśnie myśli.  Cieszę się, że tak to odbierasz. Czekam na więcej !
    • @wiedźma właśnie chciałam żeby ten wiersz był niejednoznaczy i oniryczny i mam nadzieję, że mi się to udało. Dziękuję bardzo za komentarze...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 bardzo sie cieszę, źè Ci się podoba:)  
    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
    • @Starzec genialny błysk!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...