Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar nie rozumiem dlaczego użyłeś wulgaryzmów, mam nadzieję że w tytule masz na myśli mężów, ojców, którzy oszukują, zdradzają i zarażają swoje żony różnymi chorobami - dla mnie to są prawdziwe ku.....y. To popyt generuje podaż. Te kobiety nie kłamią - nie udają,że są kimś innym. Często stają się bez własnej woli. 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - fajnie że lubisz - czasem trzeba ostro - 

                                                                                   Pzdr.

Witaj - wiem że te wulgaryzmy nie popsuły wiersza i jego myśli - czasami

             tak piszę - wybacz mi - 

                                                         Pzdr.serdecznie.

Witam - miło że czytałeś - dzięki - 

                                                               Pzdr.

@Leszczym - @Wakss - @KOBIETA - dziękuje - 

Opublikowano

@aniat. Ludzie są różni i różnie reagują na wulgaryzmy. Ciebie chyba pobudziły do napisania komentarza pod wierszem, dwoma wierszami, bo do tej pory , przynajmniej od miesiąca tego nie robiłaś. Dlatego należą się gratulacje Waldemarowi, że pobudził Cię do działania.

A skoro uważasz, że   gorszej strony świata nie należy podkolorowywać, z czym się zgadzam, to jest jeszcze proza na ten temat, a oczywiste teksty znajdziesz w dziale "reportaże".  To tylko taka podpowiedź. Pozdrawiam. :)

Opublikowano

@aniat. Ano nie ma i całe szczęście. Tylko nie mogę już polecać go nastolatkom,które chcą pisać wiersze. A szkoda, że dorośli nie szanują ojczystego języka. I siebie nawzajem w miejscu, gdzie to powinno być priorytetem. Pozdrawiam. W mojej firmie mówi się,że nie ma przypadków. To tak na koniec. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

?  Dlaczego ?

 

O tak dokładnie , całkowicie się z tym zgadzam .
Jak już przeczytasz i zrozumiesz o czym ja tu piszę od dawna to będziemy mogli o tym podyskutować , o poezji i rzeczach ponad programem. Są niektórzy ludzie pokurwieni - ukrywanie tego jest kłamstwem wobec siebie samego , dlaczego kurwa jest brzydkie ? bo jest obce i przypomina o nałożonej krzywiźnie i tysiącu lat prób zniszczenia oj  czystego języka,  przejawu Ducha Świata i mowy przyrody.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pewien Jerzy, jeż z Jerzowa pośród jeży chciał brylować, więc założył ciężkie bryle i to już by było tyle.   Jednak powód oczywisty - nie odwiedził okulisty - bardzo szybko spowodował, że go rozbolała głowa.   Odtąd Jerzy już pamięta, że na codzień i od święta, gdy się żyje pośród jeży, to brylować nie należy.            
    • @Poet Ka Napisałam to tak co mi w duszy gra więc uważam że tak. @Alicja_Wysocka Dziękuję za radę<3
    • Pewna miła panna Anka, Bardzo chciała mieć amanta. Znała kilku niezłych gości, Lecz bez większej zażyłości. Aż raz wiosną, przy straganie, Brunet Andrzej poznał Anię. Było tak, że szczęściem losu Chciała kupić do bigosu Łeb kapusty, a łbów morze - Andrzej pomógł jej w wyborze. Więc gdy Anka zmiarkowała, Że ten Andrzej, to nie chała, Że wykłada w wyższej szkole, W rektoracie ma swą rolę, Zna języków obcych pięć - Wzięła ją na niego chęć. Zaprosiła więc na ciastka. Dla niej ciastka, to namiastka. On miast słodko jeść i trawić, O ideach zaczął prawić. Mówi mu, że jako żywo Zaprosiłaby na piwo. Lecz on twardo: Póki żyję, Alkoholu nie wypiję! Więc zwabiła go do kina, Ciepło szeptać mu zaczyna: Popatrz, jak tych dwoje pięknie, Afrodyta z żalu pęknie... Ale jego to nie wzrusza, Bo to według scenariusza.   Gdy ją wziął następnej wiosny Przeogromny zew miłosny, Gdy ją w noc targała chuć, Śniła: Ach ty - zgódź się, zgódź!                    (dla dorosłych: młóć mię, młóć!) Czuła, że już jest gotową Zostać tylko andrzejową. Będąc myślą w siódmym niebie, Zaprosiła go do siebie. Wzięła kąpiel i, a jakże, Poradziła jemu także. Lecz on, że dziś o tej porze, To w zasadzie on nie może, Bowiem właśnie w instytucie Odczyt ma profesor Puciej. Wielki, polski tuz nauki, Malarz oraz znawca sztuki. Że go niczym już nie skusi, Bo on iść po prostu musi!   Gdy już wyszedł pan wybranek, Przekręciła za nim zamek. Zasypiała powolutku, Wdając się w objęcia smutku... Oto, co znajdziemy w tego wiersza puencie: Nic nam dziś w sypialni, po inteligencie! ...   Fot.: Watykan, 1972r. ZP  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @jjzielezinski ciekawe nawiązanie do mojej ulubionej książki o  Małym Księciu. Świat widziany przez pryzmat różny w tym wierszu na pewno jest pełen miłości, natomiast postać róży z "Małego Księcia" jest dosyć kapryśna :) I ten kontrast podoba mi się najbardziej!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...