Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena Świetny! Super,że to napisałeś w ten sposób. Jak będę kiedyś w poczekalni psychiatrycznej, poczuję się mniej samotna, bo pomyślę o Tobie i Twoim wierszu, pełna nadziei,że trafię do takiej pani psychiatry. :)))) Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

@Migrena

Ten wiersz jest pełen humoru, Twoje absurdalne metafory są świetne i trafne. Świat staje się teatralny, komicznie przerysowany, a jednocześnie prawdziwy. Psychiatra – ona jest świetna. Jest kimś pomiędzy profesjonalistką, która widzi w cierpieniu „neuronalny barok", ale jednocześnie jawi się tu jako postać prawie mityczna – łącząca naukę, magię i urzędniczą rutynę – co oddaje ambiwalencję wizyty - strach miesza się z nadzieją, dystans z chęcią odsłonięcia się.

A na koniec - wychodzisz lekko oszołomiony, ale „coś ucichło" - nie ma tu cudu. I to jest, według mnie, bardzo przekonywujące. Świetny wiersz! Pozdrawiam.

A teraz prywata!

Dominiko, pani doktor, jak będę w potrzebie, zwrócę się do pani po pomoc. A takiej pomocy będę potrzebować na pewno, jak tylko wrócę do pracy zawodowej. Pozdrawiam.

Opublikowano

@KOBIETA

 

niech Cię pani Doktor Dominiko szczęście nieziemskie na anielskich skrzydłach przez nasz zwariowany świat niesie:))))))

 

Dominiko.

 

wzruszony - dziękuję:)))))))

 

 

 

 

 

@Leszczym

 

dziękuję Michał:)))

powodzenia:)

 

 

@violetta

 

seria?

 

no tak.

 

z takiego na przykład Browninga M2 walono seriami w nacierających żołnierzy.

 

zawsze na wysokości ich brzuchów.

 

dzięki piękne:)))

 

 

 

 

 

 

 

 

 

@Christine

 

Christi.

 

jeżeli kiedykolwiek będziesz "tam"szła, daj znać.

pójdę z Tobą.

 

na wypadek jakby z lekarzem trzeba było pogadać inaczej.

 

pójdę jako Twój bodyguard.

 

dziękuję że jesteś:))))

 

dziękuję za koment:))))

 

 

 

 

 

@huzarc

 

z pola walki lekarza z pacjentem.

 

to coś takiego jak nasi z krzyżakami pod Grunwaldem tylko na mniejszej przestrzeni!!!

 

 

 

 

 

@Rafael Marius

 

 

prosto z mojej mrocznej  łepetyny:)

 

dziękuję:)))

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena bardzo mi się podoba:) i piszę to, bez żadnego lizodupstwa:P 

masz takie ciekawe, oryginalne ciągi skojarzeń, obrazowanie, wyobraźnię no i taką lekkość w pisaniu 

ten fragment, mistrzostwo świata: 

 

"Proszę usiąść,  mówi łagodnie,
tak łagodnie, że mam ochotę od razu powiedzieć
wszystko, łącznie z tym, że w 2004 ukradłem bratu jogurt
i do dziś mnie to męczy jak filozof po nieudanym haiku."

:)

Opublikowano

@Migrena Jacku daj żyć przez twój jogurt parsknąłem śmiechem przy śniadaniu i małżonka musiała zmienić obrus. Wyborne! Dawno tak się nie ubawiłem twoje ciągi logicznych skojarzeń zachwycają. Ja mam za sobą psychologa i psychiatrów w pewnym momencie życia uznałem że to fajne doświadczenie i rok czasu poświęciłem na opowiadaniu im swojego życia, które w zależności ich stopnia wiedzy i zaangażowania ubarwiałem. Niestety nie miałem tyle szczęścia co ty. O czerwonych szpileczkach mogłem zapomnieć natomiast trafiały się szpitalne trepy gustowne skoki czy modne babcine ciepluchy. Raz ubawił mnie psychiatra pyta mnie czy pan pije ja mówię jak wszyscy a on co to znaczy na to ja no do obiadu kropelkę wina a ile razy w tygodniu a ja na to przecież obiad jem codziennie; i codziennie pan pije? a tam znowu pije mówiłem kropelkę do obiadu Diagnoza alkoholik pije codziennie skierowanie poradnia AAA. I tam dopiero były jaja ale to zostawię na inny czas.

Opublikowano

@Migrena z kulawą nogą i kulawą dziś psychiką, wrocilam pod ten wspaniały utwór.

 

Podleczę się tu uśmiechem i zachwytem.

 

Wiersz jest naprawdę udany i powiem szczerze, że sam siebie przechodzisz tymi metaforami i porównaniami. 

Jestes w tym najlepszy ale to juz wiesz

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ukłony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Artemida   Nie jestem własnością, tym bardziej zdobyczą , ofiarą  podporządkowaną żadnemu mężczyźnie,  co jest bożyszczem  wśród wielu kobiet, piejących z zachwytem   Nie czekam na to  jak w średniowieczu  aby miał mnie posiąść , to takie staroświeckie,  prostackie myślenie  stereotypowe , wprost nieładne    Należę tylko do matki ziemi , która wydała mnie z pierwszym  tchnieniem na świat  pośród kamieni i skał   O zdanie nie pytam  wyższych rangą myślicieli,  swą mądrością się kieruje  pozostając niezależną buntowniczką,  wierną samej sobie - Artemidą    Twardą jestem,  jak jedna z tych skał ,  hulam z wiatrem , a z odwagą  na koniu przez lasy i pola gnam  z wiankiem na głowie , trzymając pochodnie, rozświetlając kobietom drogę   Swój honor i imię mam Artemida     Poznaj mą wyższość i dzikość, Artemido,boginio niezależna ,  niepojęta , nieprzenikniona  w świecie mężczyzn ,silna i pewna    -nieujarzmiona -niezwyciężona   Artemida      09.08.2026 r. NatusieK97  
    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...