Ten utwór został doceniony przez użytkowników. viola arvensis Opublikowano 28 Listopada 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 (edytowane) i wszystko jest jasne choć w oczach ciemnieje pacierze przygasły noc gęsta się śmieje dzień wcale nie wstaje ja na baczność stoję zakuta milczeniem w samotność się stroję przede mną jest droga kręta i nieznana nią pójdę na przełaj na wskroś zapomniana postawię pytanie które odpowiada tam gdzie stróż moj uciekł czart karty rozkłada przychodzę by zniknąć i znikam by przeżyć z zamętem swej duszy znów trzeba się zmierzyć lecz nie ma doń wejścia są mosty zwodzone a one jak ufność na popiół spalone gdziekolwiek nie spojrzę tam maski, zasłony rozdziobać chcą sępy zakrakać chcą wrony bezsilność naciska lubieżnie całuje i czeka aż życie wnętrzności wypruje lecz wszystko jest jasne choć ciemność dokoła płomyka w mej duszy nic zgasić nie zdoła tu można się ogrzać zaczerpnąć jasności i powstać ze zgliszczy w prawdziwej wolności. Edytowane 2 Grudnia 2025 przez viola arvensis (wyświetl historię edycji) 9
huzarc Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @viola arvensis Ten wiersz jest jak modlitwa, w której brak niestety wiary w łatwe pocieszenia, ale, która wciąż nosi w sobie mały, uparty ogień, nawet jeśli jej przesłanie brzmi momentami paradoksalnie. 1
viola arvensis Opublikowano 28 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @huzarc bardzo dziekuję za podzielenie się ciekawą opinią. Pozdr. 1
Migrena Opublikowano 29 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @viola arvensis utwór ten jest egzystencjalny, ponieważ stawia jednostkę w centrum wszechświata, zmuszając ją do konfrontacji z wolnością, lękiem i samotnością, a jednocześnie jest filozoficzny, ponieważ poszukuje ostatecznej Prawdy (jasności) w świecie pełnym pozorów (masek). to, co autorka obserwuje (ludzie noszący maski, sępy, wrony, bezsilność) to są właśnie te nietrwałe, fałszywe cienie są one nieprawdziwymi odbiciami (złudzeniami), a nie esencją rzeczywistości. autorka dokonuje ucieczki z tej jaskini. jej "płomyk w mej duszy" oraz stwierdzenie, że "wszystko jest jasne", oznacza, że osiągnęła poznanie Idei (Prawdy, Dobra, Piękna), które znajduje się poza sferą cieni. Jej Jasność to Wiedza o tym, że zewnętrzny świat jest tylko złudzeniem. Wniosek: Autorka nie tyle jest w błędzie, co już wyszła poza błąd. jej początkowe cierpienie bierze się z konfrontacji z fałszem i mrokiem Jaskini, ale finał wiersza jest triumfem poznania Prawdy, która niweczy ułudę. Wniosek: W tym ujęciu podmiot liryczny w pierwszej części wiersza cierpi z powodu przywiązania do iluzji (fałszywego świata), ale ostatecznie osiąga wyzwolenie (Moksza) poprzez uświadomienie sobie, że jej prawdziwe Ja (płomień w duszy) nie jest częścią tej ułudy. to jest kluczowy punkt widzenia i świetnie oddaje napięcie między subiektywnym postrzeganiem a obiektywną rzeczywistością w filozofii. Zacznę od tego, że autorka, jako podmiot liryczny, nie myli się w swoim przeżyciu. Jej ból, lęk i poczucie zepsucia świata są dla niej realne. jednak, stosując hipotezę filozoficzną (że świat w rzeczywistości nie jest tak zły), możemy powiedzieć: rzeczywistość jest dobra. jeśli świat zewnętrzny jest z natury harmonijny, piękny lub neutralny, a autorka postrzega go jako "brudny", pełen "masek", "sępów" i "wron", to rzeczywiście występuje błąd poznawczy. Podmiot projektuje swój wewnętrzny chaos lub zniekształcenie na świat zewnętrzny. Świat staje się zwierciadłem jej własnego "zamętu swej duszy". ...Przyjmiemy optykę Fenomenologii/Konstruktywizmu: Te nurty mówią, że to, co nazywamy "światem", jest zawsze konstruktem umysłu. Nie ma "świata w sobie" niezależnego od obserwatora. jeśli autorka skupia się na negatywach (zamęt, sępy, bezsilność), to ten negatywny świat dla niej staje się prawdziwy. wtedy jej "błąd" polega na tym, że nie dostrzega innych, pozytywnych lub neutralnych możliwości konstruowania swojej rzeczywistości. najważniejszą rzeczą w wierszu jest to, że autorka rozumie ten błąd w finale! wersy o "maskach" i "zasłonach" pokazują, że dostrzega fałsz. jednak ostateczne oświecenie następuje, gdy przesuwa ona fokus: nie szuka już prawdy w tym fałszywym, zewnętrznym świecie ("choć ciemność dokoła"), ale we własnym wnętrzu: "płomyka w mej duszy nic zgasić nie zdoła". oznacza to, że: myliła się co do miejsca, w którym należy szukać prawdy. prawda nie jest w fałszywym świecie masek, ale w jej wewnętrznej Jasności. to jest moment przezwyciężenia błędu poznawczego. zamiast walczyć z fałszywym obrazem świata zewnętrznego, zwraca się do swojego Autentycznego Ja. konkluzja. jeżeli obserwowany przez autorkę świat nie jest brudny, tylko maski przez niego zakładane mają wymiar głupi czy komiczny, to należy w tym rozumowaniu odnaleźć sens, który leży znacznie bliżej niż ocenia to autorka. śmiech bywa śmiertelnie niebezpieczny jeżeli odbywa się w rzeczywistosci świata, a jest tylko komedią jeżeli przebiega w wirtualnej rzeczywistości. Kartezjusz uczynił z wątpienia w zmysły i rzeczywistość (hipoteza "złego demona") metodę. złudzenie (wątpliwość) stało się dla niego narzędziem do odkrycia jedynej pewności: "Myślę, więc jestem" (Cogito ergo sum). i taka jest moja analiza tego głęboko egzystencjalnego wiersza który powstał z bólu spowodowanego banalnym mirażem. pięknie napisany wiersz :) i 1
viola arvensis Opublikowano 29 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @Migrena Ojej, bardzo dziękuję za głęboką analizę i Twoją interesujacą, rozbudowaną opinię. Końcowa diagnoza nieco nietrafiona - wiersz nie powstał z żadnego bólu, powstał po prostu, może już mu się nie chciało bezczynnie leżeć w głowie. Dziekuję raz jeszcze. Pzdr 1
Migrena Opublikowano 29 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @viola arvensis dziękuję za doprecyzowanie bo to bardzo cenne, bowiem pokazuje, że świat emocjonalny wiersza działa zupełnie niezależnie od osobistego nastroju autorki. to zresztą normalne w literaturze: Mickiewicz nie musiał osobiście przeżywać wszystkich dramatów, które opisał, a jednak dramaty te są realne dla czytelnika i pełnoprawne w sensie artystycznym. w ten sam sposób moja interpretacja dotyczyła już samego tekstu i jego symboli, a nie tego, z jakiego impulsu powstał. dlatego działa nawet wtedy, gdy inspiracja była spokojna, a wiersz „po prostu chciał wyjść z głowy”. bardzo dziękuję. 1
Berenika97 Opublikowano 29 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @viola arvensis Piękny wiersz o wewnętrznej walce i duchowym przetrwaniu. Już w pierwszym wersie jest "wszystko jest jasne , choć w oczach ciemnieje". Ten paradoks przewija się przez cały utwór - jasność w ciemności, znikanie by przeżyć, płomyk w otaczającej ciemności. To jak opis doświadczenia, w którym wewnętrzna pewność współistnieje z zewnętrznym chaosem. W ostatniej strofie wiersz wrócił do tej samej tezy, ale teraz udowodnionej, przetestowanej. Tak go odbieram. Świetny! 1
viola arvensis Opublikowano 29 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @Berenika97 dziekuję ślicznie, pięknie odbierasz wiersz I mądrze. Usciski. 1
Wędrowiec.1984 Opublikowano 29 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 (edytowane) @viola arvensis A mnie to trochę przypomina, co podług katolickiej doktryny dzieje się z duszą po śmierci. W tym sensie, że Pan Bóg nikogo nie karze. To człowiek, widząc własną, obnażoną duszę, sam decyduje, gdzie chce pójść. Epilog jest jednakowoż optymistyczny. I dobrze. PS: Doprawdy nie wiem, dlaczego treść Twojego utworu właśnie z tym mi się skojarzyła, ale to jak najbardziej było skojarzenie pozytywne. Edytowane 29 Listopada 2025 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji) 1
viola arvensis Opublikowano 29 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @Wędrowiec.1984 bardzo dobre, interesujące skojarzenie. Sama nad tym pomyślałam i zdecydowqnie coś w tym jest. Zawsze cieszę się gdy wiersz jest przemyślany i interpretowany na różne sposoby. Bardzo dziękuję za Twoją obecność i opinię. 1
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 2 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2025 @viola arvensis z przyjemnością przeczytałem twój niełatwy wiersz. 1
viola arvensis Opublikowano 2 Grudnia 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2025 @Robert Witold Gorzkowski dziekuję serdecznie Robert. Bardzo mi miło, że tu zajrzałeś.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się