Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Simon Tracy Opublikowano 28 Listopada 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 Jej oliwkowo zielone, lekko zmrużone, za zasłoną krótkich acz grubych rzęs, oczęta. Wpatrywały się we mnie z cichym uwielbieniem. Szybko doskoczyła, jeszcze nie ostygłym po niedawnym spełnieniu ciałem ku mojej piersi. I złożyła na moich zamkniętych na głucho ustach, pocałunek zbyt lubieżnie gorący bym mógł nadal ignorować z wyższością samca alfa jej próby zwrócenia na siebie uwagi. Wczepiłem palce w jej ciemne pukle, dziś wyjątkowo pofalowane. Może to sen tak spokojny. Dziecięcy wręcz. Rozrzucił je na świeżej pościeli. A potem żar zespolonych ciał nadał im tego nęcącego blasku i kształtu morskiej fali. Mając ją w ramionach czasami zapominałem o całym świecie. Żyłem w jej blasku i cieniu. Dla jej głosu i ciepła słów miłosnych. Dla jej oczu. Wzroku anioła. Ona mną władała. Choć nie chciała tego. Chciała być. Leczyć mnie. Rekonstruować moją duszę. Z każdym dotykiem i pocałunkiem, odrastało mi serce. Kiedyś wyjedzone przez mrok. Otoczyła je opieką i troską. Nie musiałem mówić. Nasze myśli zawsze były jednością. Czasami śmiała się, że mnie usidliła magią. Zaklęcia z jej ksiąg, pozwoliły mnie przywołać i ujarzmić. Czy kiedykolwiek chciałem od niej odejść? Przenigdy. Już nie migruję wśród leśnych mokradeł i zapomnianych nawet przez szeptuchy bagiennych borów. Mroźny księżyc ma jednak potężny zew. Tej klątwy nie zakończy nawet moja śmierć. Więc przemieniam się w jej ramionach. Samotny wilk, który dzięki ludzkiej czarownicy, jest choć trochę zrozumiany. Poddany nie ocenie a wysłuchaniu. Lecz pamiętam i te noc czerwcową przed laty. Gdy świeżo porzucony na skraju polany. Wyłem aż do utraty głosu. Padłem w wystające ponad ściółkę, korzenie prastarego dębu. Moje żale obudziły go ze snu. Schwycił mnie w swe starcze konary i umościł wygodnie na listowiu gałęzistych dłoni. Zapytał kim jestem. Samotnym wilkiem odpowiedziałem. Drzewa myślą i odpowiadają dość długo. Wreszcie odparł z wielką rozwagą. Nie wyglądasz na wilka. Bo kiedyś byłem człowiekiem, lecz pobratymcy z wioski nałożyli na mnie klątwę. Wypędzili mnie z granicy siół. Stałem się bestią. Znasz ludzi? To podły gatunek. Dąb zasępił się lub nawet przysnął myśląc nad odpowiedzią. Wreszcie odrzekł z powagą. Nic nie wiadomo mi o gatunku ludzi. Młody to zapewne szczep lub plemię. Znam dobrze ptaki co zamieszkują przestworza i korony moich pobratymców. Znam ryby srebrzyste i prędkie co płyną w nurtach górskich i leśnych strumieni. Znam jaszczurki, pająki czy ślimaki co wędrówkami swymi po korze. Wywołują łaskotanie i uczucie świądu. Znam łosie, jelenie czy dziki. Co chadzają w ostępy. Zniżają łeb w ukłonach ilekroć widzą mą postać przechadzająca się po lesie. Czasami rozmawiam z wilkami. O wolności. Lecz Ty nie wyglądasz na szczęśliwego i wolnego. Rzucono na mnie czar. Klątwę, której ani czas ani pokuta nie zdejmie. Dąb znów długo myślał. Czar… klątwy… magiczne konszachty. Runy, pergaminy, konstelacje. Drzewa nie znają się na tym. My rośniemy w ciszy prastarych puszcz. W miejscach świętych, dotkniętych jedynie stopą Pierworodnego. Naszymi braćmi są chmury i skały. Słuchamy pieśni wichru. A kołysze nas do snu szemrząca dziko Atrubre. Pani wszystkich wód, której źródło spłynęło z nieba przed eonami. Ale znam kogoś kto mógłby zaradzić na Twą niedolę dziwny wilku. Zabiorę Cię do czarownicy, która może będzie potrafiła zdjąć klątwę. Las jest wielki i dziki. Pełen parowów i dolin. Nie zbadają go w połowie nawet tak śmiesznie mikre łapy jak Twoje. Zresztą nieroztropnie byłoby wysyłać Cię tam samopas. Zaniosę Cię zatem wilku. Ku dawnemu kręgu rady. Do magicznych wrót Dok Natt. Tam jest dom czarownicy. Mieszka w wysuszonym cielsku trolla. Ona będzie umiała pomóc. I ruszył ku kniei z moim ciałem uwięzionym w gałęzistym uścisku. Dopiero szóstego dnia stanęliśmy u celu. Dąb wyszedł zza ostatniego szpaleru świerków. Każdy z nich zaszumiał w ich drzewnym języku, oddając hołd władcy lasu. Moim oczom ukazał się przepołowiony światłocieniem zmierzchającego słońca krąg polnych głazów, pokrywały je wyżłobione linie runicznych, elfickich zaklęć. W centrum okręgu stała budowla prawie tak wysoka jak Dąb, Złożony z kamieni i księżycowego srebra łuk Dok Natt. Miejsce gdzie Pierworodny śpiewał swym dzieciom pieśń o powstaniu życia. Gdzie nauczył ich miłości i dobra. Bo zła wtedy w krainie nie było. Nie było elfów, ludzi ani krasnoludów. Był tylko Pierworodny, jego głos i zrodzone ze śpiewu dusze. Ognie natchnienia. Które dały początek życiu. Dąb ułożył mnie delikatnie w kręgu. Dopiero wtedy dostrzegłem osobliwe domostwo na lewo od nas. Było to cielsko trolla. Zamienione w kamień. Naruszone eonami opadów i erozji, pełne wgłębień i pieczar, prowadzących wgłąb jego martwych trzewi. Jedno z nich prowadziło do domu czarownicy. Dąb z zaciekawieniem krążył wokół cielska trolla. Z pewnością kiedyś go znał. I nie myliłem się. Kelljoon Maczuga… pomiot magii która zatruła pieśń. Zabił go przed wiekami Jannii, Bóg góry. Była to era jaką pamiętamy już tylko my, strażnicy lasu i skały górskich zboczy. W jego wnętrzu uwiła swe gniazdo czarownica. Bywaj wilku. Obyś w świętym Dok Natt, odnalazł to czego szukasz i zmazał klątwę swego rodu. Ludzi jak ich nazywasz. Odszedł w las a za nim udały się dwa najwyższe świerki. A ja ruszyłem niepewnie do trollowej jaskini. By szukać ratunku. I znalazłem go w objęciach czarownicy. 10
KOBIETA Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Simon Tracy czar oliwkowych oczu… ja mam takie oczy …;) śliczny jest:) śliczny sen :)
Simon Tracy Opublikowano 28 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @KOBIETA Obok ciemnobrązowych najpiękniejszy kolor oczu. Dziekuję za przeczytanie i ocenę 1
Gosława Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Simon Tracy to prawie jak w Sadze o ludziach lodu Tak baśniowo i na swój sposób uroczo Panie Poeto mam wrażenie że przebywasz tu odrobinę swoich emocji takich wprost z serducha Lubię takie pisanie Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Simon Tracy Opublikowano 28 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Gosława Przyznaję, że jest to wyjątkowy wiersz w moim dorobku, ale pełen jest osobistych odczuć. No i Czarownica jest prawdziwa.
Gosława Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Simon Tracy wiem wiem Ja też jestem taką trochę czarownicą i akurat nie musisz nic mówić bo akurat tą dziewczynę bardzo dobrze "czuję" To się nazywa intuicja? Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Simon Tracy Opublikowano 28 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Gosława No to dodam tylko, że niestety jest również już "zajęta" i zakochana po uszy. Więc mi pozostaje sen i poezja dla niej.
Gosława Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Simon Tracy wiem Tak czasami bywa że nasze miłości gdzieś odchodzą Myślę że niebawem się jakaś pojawi Pisz i obserwuj bo coś czuję że to Kogoś zwabiło Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I żeby była jasność nie mnie! Broń Bozi Bo ja to jestem już stara i nie w głowie mi takie miłowania 1
Simon Tracy Opublikowano 28 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Gosława Ona sama przyznaje, że czyta od przeszło dwóch lat każdy mój wiersz. Czasami przemycam w nich tak domyślne znaki, że musiałaby naprawdę udawać żeby nie wiedzieć że to o niej. Ja już też jestem zbyt stary i zniszczony by kiedykolwiek jeszcze mieć choć cień szansy w miłości. Zresztą nie potrzebuję tego. Odnajduję się doskonale w swojej głębokiej samotni. I nigdy nie byłem bardziej spełniony niż teraz. Chyba po prostu za bardzo nie lubię ludzi by ich do siebie dopuszczać.
Gosława Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Simon Tracy niewiele jest osób które wybierają samotność Zazwyczaj ludzie potrzebują kontaktu z drugą osobą Ty też Gdyby tak nie było to nie publikował byś tak osobistych utworów W ogóle nic byś nie publikował tylko zatopił w jakimś nałogu Ale Ty wybrałeś mniejsze zło i wychodzisz do ludzi tak trochę incognito Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. żeby za bardzo nie oswoić ale też nie odstraszyć 1
Simon Tracy Opublikowano 28 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Gosława Wolę samotność. W zasadzie od kiedy pamiętam. Źle się czuję przy innych. Nie mam żadnych znajomych ani przyjaciół. W pracy staram się nie rozmawiać o prywatnych kwestiach i nie wychodzić poza schemat współpracowników. Poezja jest w zasadzie jedynym co potrafię i co łączy mnie z ludźmi. Ale i w niej jestem incognito jak zauważyłaś.
violetta Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 Ja jestem piwoszka oczu:) tak się dać omamić:) 1
Gosława Opublikowano 28 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2025 @Simon Tracy mnie moja otwartość w stosunku do ludzi gubi Bo często odbierana jest nie tak jak powinna i mam przez to kłopoty Do mnie niestety ludzie lgną a już najbardziej "wywrotowcy" Ostatnio przez pół miasta szedł za mną jakiś facet i gadał gadał gadał Nim się zorientował że mam w uszach słuchawki i generalnie wywalone na to co mnie otacza zdążył opowiedzieć połowę swojego życia Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
Berenika97 Opublikowano 29 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @Simon Tracy Ten tekst mnie zauroczył. To przepiękny, melancholijny wiersz fantasy, który łączy w sobie elementy romansu, baśni i magicznego realizmu. Stworzony przez Ciebie świat jest fascynujący. Tekst ma duszę - czuć w nim autentyczne emocje i przemyślaną wizję świata.
Simon Tracy Opublikowano 29 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2025 @Berenika97 Jest to w zasadzie wyjątkowy tekst w moim dorobku. Nigdy wcześniej nie wplatałem świata fantasy do poezji. Myślę, że wyszło całkiem dobrze. Jest to spójna historia o miłości, zaufaniu i potędze wyobraźni. 1
Christine Opublikowano 30 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2025 @Simon Tracy To jest przepiękne! Od dziecka wierzyłam w magiczną moc dębów. Pozdrawiam z podziwem dla Twojej wyobraźni i pióra.
Simon Tracy Opublikowano 30 Listopada 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2025 @Christine Bardzo dziękuję. Nie sądziłem, że ten wiersz tak bardzo przypadnie czytelnikom do gustu. 1
Christine Opublikowano 30 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2025 @Simon Tracy Bo jest niezwykły. :)))
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 3 Grudnia 2025 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2025 (edytowane) @Simon Tracy zostaję pod wrażeniem. Świetnie napisane doskonale się czyta do samego końca. ja kocham brzozy. Ich widok wciąż mnie zachwyca. oczywiście nie przeszkadza to w czytaniu ale niektóre linijki się podwoiły. Ja wchodzę zwykle jeszcze raz w edycję i rozdzielam je wtedy układają się prawidłowo. Edytowane 3 Grudnia 2025 przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)
Simon Tracy Opublikowano 3 Grudnia 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2025 @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję. I tak staram się dzielić te moje bardzo długie zdania i wersy. Ale jak widać zdarzą się takie, które nie chcą się tak łatwo rozdzielać
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się