Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Za rubinową ścianą twych drżących ust — w pętli

symetrii, wyłupanej jak zimna drzazga,

z przestrzeni czasu, wygnanego z pustynnych pól,

szukam twego spojrzenia w dłoni wędrującej

kaskadą dotyku między tęczami włosów. 
 

Biegun kształtu obejmuje twe ciało żądzą

chwili wytatuowanej krzykiem czerwieni

na księżycach policzków lśniących miękką ochrą.

Zagryzasz mnie chciwie, do kropli krwi ostatniej,

jak kwiat słodki — cmentarną wonią przypomnienia.

 

Edytowane przez huzarc (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@KOBIETA

 

tylko "mi" - bo tylko Ciebie mam w głowie - wiesz, to łóżko na psychiatrii ale z ładnym widokiem !!!

 

to jest coś :)

 

natomiast te słowa niżej są jakbyś je wyjęła prosto z ust (wiem, to nie Twoja specjalizacja)

policjantowi z "ranczo".

 

"Podoba się, och podoba i to jak,"

 

 

w sumie jest OK

 

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@huzarc Wiersz bardzo kleisty, skondensowany. Ciężko się w nim oddycha, jak w dusznej, piżmowej, nocy.

Może tak miało być?

Podobają mi się księżyce policzków, ale niektóre metafory zanadto, jak na mój gust, gmatwają przekaz, np. biegun kształtu, woń przypomnienia. Jest tu jakby za dużo wszystkiego naraz, a niektóre zdania, zanim dotrą do końca, gubią po drodze to, co miały powiedzieć.

Czytałam już niejeden Twój wiersz, myślę, że próbujesz się jakoś odnaleźć w innych tematach i w innym stylu, próbuj dalej, poczytamy, zobaczymy ;)

 

Opublikowano

@huzarc

Stworzyłeś niezwykłe napięcie między erotyką a przemijaniem.

Pytanie, które mi się nasunęło - czy ta "cmentarna woń przypomnienia" odnosi się do konkretnej straty, czy raczej do uniwersalnej świadomości, że każda chwila namiętności nosi w sobie zarodek końca?

Opublikowano

dla mnie za dużo tu sztukaterii, kunsztowności, przybrania, błyskotek, 

brak konsekwencji:  twego, Twe 

żądza... o matko .... i córko, w grobie się pewnie przewróciła:P 

 

ten dwuwers fajowy:

Zagryzasz mnie chciwie, do kropli krwi ostatniej,

jak kwiat słodki — cmentarną wonią przypomnienia.

 

:)

 

Opublikowano

@hania kluseczka Lubię czasem cekiny, które są jak te smocze łuski zdarte z różnych poczwar, którym się przypatruje. I nawleczone na barokowe frazy nadają nieco jarmarcznej pozłoty pomrocznym salom rzeczywistości, po jakichś się czasem błąkam:) dzięki za wizytę :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...