Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena  nie wiem, może to idealistycznie zabrzmi, może trudno i niemożliwie.

Czasami trzeba pozwolić komuś odejść. Bo takie jest życie.

I być wdzięcznym ( mieć w pamięci to, co było) za wspólny czas,

i jednocześnie dać pewność, że w razie czego, pomocy, dobrego słowa-

będzie się tuż obok. 

Albo można poświęcić, dać komuś życie- podarować cząstkę siebie

Opublikowano

@Migrena

To poruszający wiersz o miłości absolutnej, czyli takiej, która nie stawia warunków, nie negocjuje, nie rozumie zdrady, tylko trwa. Mówi głosem istoty, dla której człowiek jest całym światem. I właśnie dlatego tak mocno boli moment porzucenia.  Nie złość, lecz niezrozumienie.

Opublikowano (edytowane)

@Annna2

Aniu.

dziękuję serdecznie :)

 

 

@Robert Witold Gorzkowski

Robercie.

im człowiek starszy tym to święto listopadowe smutniejsze.

 

dziękuję.

 

 

 

@huzarc

dzięki.

mądre słowa.

 

 

@Alicja_Wysocka

 

a ja ciągle jestem pod wrażenie Twojego "Cudu".

 

pięknie to napisałaś !!!

 

 

 

@viola arvensis

Wiolu.

 

jak Ty mnie wspaniale rozumiesz !

 

pięknie Ci dziękuję :)

 

 

 

@violetta

 

kiedy człowiek z Panem Bogiem  żadna apokalipsa nie jest straszna.

 

dziękuję :)

 

 

@KOBIETA

 

smutek - bo za trzy dni listopad.

 

dziękuję serdecznie :)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

Druzgocący wiersz - głos porzuconego zwierzęcia, psa. Wersy takie jak -"Byłem wierny - pachniałem twoimi rękami", "znałem każdy cień twojego głosu", "nie wołasz mnie już po imieniu" są pełne bezwarunkowej miłości i lojalności, która zderza się z niezrozumiałym okrucieństwem porzucenia. Tytułowe "Nie wiem, dlaczego" staje się krzykiem niewinności wobec zdrady. Piękne obrazy i metafory, nawet drut "zasyczał". "A we mnie rosła cisza - jak w drzewie, które uczy się oddychać w ciemności". - To przejmujący obraz powolnego umierania, rezygnacji i wtapiania się w obojętną naturę. Twój wiersz jest bolesną emocją ubraną w precyzyjne obrazy.

Ostatnie wersy łamią serce. Piękny ale boli.

Opublikowano

@Berenika97 @Berenika97

 

Nika.

Twoje oczy jak dwa pryzmaty, precyzyjne, widzące w tekście to co czasem trudno jest dostrzec.

 

wiele lat temu znalazłem w lesie przywiązanego drutem do drzewa psa.

 

w stanie agonalnym.

 

weterynarz, lekarstwa, odżywienie i wyszedł z tego.

 

dałem mu imię Miś.

 

dożył łącznie 19u lat.

 

nigdy nie zapomnę jego wiernych oczu.

 

dziękuję za Twoje piękne słowa !

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...